Artykuły

Mieszkańcy obecni na zebraniu zdecydowanie opowiedzieli się przeciwko likwidacji szkoły w Różannie
              fot. Roman Wolek
Elżbieta Maciejewska, dyrektor SP Różanna uważa, że lepiej, żeby stowarzyszenie przejęło prowadzenie szkoły, niż miałaby ona przestać istnieć
              fot. Roman Wolek

Różanna, Bielsko, likwidacja, szkoła
     Niech uczniowie przejdą do Bielska
     Mieszkańcy Różanny i okolic nie chcą likwidacji szkoły w ich miejscowości. Barbara Gutkowska dyrektor SP Bielsko proponuje rodzicom, by uratowali szkołę posyłając dzieci do jej szkoły.
     UCIEKAJĄ PIENIĄDZE
     24 stycznia odbyło się zebranie w Szkole Podstawowej w Różannie (gm. Orchowo). Było to już drugie spotkanie w sprawie przyszłości sieci szkół w gminie Orchowo. Inicjatorem tych spotkań jest wójt Teodor Pryka, który zaproponował do dyskusji cztery możliwe warianty zmiany sieci szkół gminnych. Na początku wtorkowego spotkania wójt przedstawił aktualną sytuację w gminnej oświacie oraz swoje propozycje ewentualnych rozwiązań. Jak zwrócił uwagę, w gminie Orchowo 30 dzieci uczęszcza do szkół w innych gminach i idą tam za nimi pieniądze z subwencji. Spośród nich aż 21 to uczniowie z obwodu szkolnego w Różannie. 19 jest uczniami gimnazjum w Bielicach, a 2 uczęszcza do szkoły podstawowej.
     Wójt przytaczał również dane, z których wynika, że 35 uczniów z innych gmin uczęszcza do szkół w gminie Orchowo. Zdecydowanie największą grupę tworzy 26 dzieci z Ostrowa (gm. Strzelno), które uczą się w szkole w Bielsku. Wójt przestrzegał, że w związku z rosnącymi kosztami oświaty i ograniczonymi dochodami gminy już wkrótce środki na inwestycje mogą się znaleźć jedynie ze sprzedaży mienia gminnego. Według wójta konieczne może być zlikwidowanie ośrodków przedszkolnych, a także funduszów sołeckich, chyba że sołectwa zadecydują, iż 100% tych funduszy przeznaczą na utrzymanie szkół. Teodor Pryka zwracał też uwagę, że za 5 czy 6 lat dużo nauczycieli z gminy będzie mogło przejść na emeryturę i wtedy także będzie można pomyśleć o zmianach w gminnej oświacie.  Wójt powtórzy również swoją deklarację z zebrania w Słowikowie, że nie będzie już więcej kandydował na funkcję wójta.
     JAK NA BIAŁORUSI
     Uczestnicy zebrania z niezadowoleniem przyjęli ewentualne plany zmiany w sieci szkół. Szczególnie mocno protestowali przeciwko możliwości likwidacji szkoły w Różannie.
     Jeden z rodziców podkreślał, że jeśli zamknie się szkołę, to dzieci w tej wsi nie będą już mieć nic dla siebie.
     - Mają codziennie chodzić na dyskoteki do Orchowa? - pytał. Proponował, by pieniądze przeznaczone na budowę  orlika i utrzymanie tego boiska przeznaczyć lepiej na utrzymanie szkół.
     Sołtys Różanny i zarazem radna Rady Gminy Teresa Poniedziałek także protestowała przeciwko likwidacji szkoły. Dziwiła się, że w takim przypadku małe dzieci miałyby jeździć do szkoły w Orchowie i narzekała na warunki w niej panujące.
     Jedna z mieszkanek mówiła, że pochodzi z Białorusi, gdzie 8 km musiała chodzić pieszo do szkoły. Jak podkreślała, nie chce żeby to samo spotkało teraz jej dziecko.

Barbara Gutkowska dyrektor SP Bielsko, zaproponowała przejście uczniów z Różanny do szkoły w Bielsku
              fot. Roman Wolek

     ŁZY I OKLASKI
     Podobnie jak na zebraniu w Słowikowie, także i w Różannie głos zabrała Elżbieta Gonicka, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Orchowie i pytała mieszkańców, jakie mają żale do działalności placówki, którą kieruje. Przypominała, że przez posyłanie dzieci z Różanny do szkoły w Bielicach, gmina traci po około 7.000 zł subwencji za każdego ucznia na rzecz gminy Mogilno.
     Sołtys Teresa Poniedziałek odpowiadała, iż dyrektor dobrze wie od czego to się zaczęło, oraz że nie było to tylko związane z działalnością jednego z księży. Wspomniała, że np. uczniowie z Różanny mieli być w Orchowie wyzywani od pegeerusów, i że raz było to już wyjaśniane i wtedy dyrektor Gonicka wyjeżdżała z Różanny z płaczem. Elżbieta Gonicka tłumaczyła, że działo się to wtedy, gdy postanowiła startować do Rady Powiatu i komuś miało zależeć na tym, żeby ją zdegradować jako człowieka.
     Również tak samo jak na zebraniu w Słowikowie, radny Sebastian Gonicki zadeklarował, że jest przeciwny zamykaniu szkół i tym razem również otrzymał za to oklaski.
     POMOCNA DŁOŃ Z BIELSKA
     Dość zaskakującą propozycję, podczas zebrania złożyła Barbara Gutkowska, dyrektor Szkoły Podstawowej w Bielsku. Zaproponowała, aby dzieci ze szkoły w Różannie przeszły do jej placówki, i żeby w Bielsku stworzyć wtedy jedną większą szkołę. Jak tłumaczyła, połączenie w odwrotną stronę, czyli przejście dzieci z Bielska do szkoły w Różannie, nie uratowałoby szkoły, bo nie przeszłyby przy takim układzie dzieci z Ostrowa, które uczęszczają obecnie do placówki w Bielsku, bo do Różanny miałyby za daleko.
     Elżbieta Maciejewska, dyrektor SP Różanna zwróciła uwagę, że jednak przy takim rozwiązaniu szkoła w Różannie, zostałaby zamknięta, a nauczyciele straciliby pracę. Małgorzata Błaszczyk, nauczycielka szkoły w Różannie również krytykowała taki pomysł. W rewanżu dyrektor Gutkowska pytała ją, ile czasu była na urlopie dla poratowania zdrowia, bo z tym też wiążą się koszty.
     W odpowiedzi Małgorzata Błaszczyk radziła, że jeśli ktoś chce się odnosić do tematu czyjegoś zdrowia, to żeby się najpierw 10 razy nad tym zastanowił.
     Także wójt Pryka odniósł się do tematu urlopu dla poratowania zdrowia. Jak zapowiedział, od przyszłego roku będzie takich nauczycieli wysyłał na badania do Łodzi, szczególnie po doświadczeniach ze szkołą w Różannie.
     STRACĄ NAUCZYCIELE
     Wójt podczas zebrania podkreślał kilkakrotnie, że nie mówił o konieczności zamykania szkół, a jedynie proponuje do przedyskutowania warianty rozwiązań.
     Pytał, o to co mieszkańcy sądzą o możliwości przejęcia prowadzenia szkoły przez jakieś stowarzyszenie. Wtedy gmina przekazywałaby na taką szkołę tylko subwencję, a nauczycieli nie obowiązywałaby Karta Nauczyciela i musieliby pracować w szkole 50% czasu więcej. Jak mówił, przy takim rozwiązaniu, że powstaje szkoła społeczna, to rodzice są zwykle zadowoleni, ale niezadowolona jest wtedy druga strona, czyli nauczyciele.
     Dyrektor SP Różanna zapewniała, że jeśli miałaby wybór, czy zostać bezrobotną czy też uczyć dalej, ale zrezygnować z Karty Nauczyciela to wybrałaby pracę. Proponowała również spotkanie z rodzicami, aby przeanalizować szczegóły ewentualnego przeobrażenia szkoły w placówkę społeczną.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1041 (4/2011)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry