Artykuły

CIĘCIA WYDATKÓW BIEŻĄCYCH W OŚWIACIE
(proponowane przez burmistrza Matczaka w projekcie budżetu na 2012 rok)
- zakup materiałów dla szkół podstawowych - mniej o 200.000 zł
- zakup energii dla szkół podstawowych - mniej o 100.000 zł
- zakup materiałów dla szkoły podstawowej specjalnej - mniej o 40.000 zł
- zakup usług dla szkoły podstawowej specjalnej - mniej o 40.000 zł
- wynagrodzenia i pochodne w przedszkolach - mniej o 100.000 zł
- zakup energii w gimnazjum - mniej o 100.000 zł
- zakup materiałów i usług w dowożeniu uczniów - mniej o 200.000 zł

Strzelno, szkoła, oświata, burmistrz, spotkanie
     Nikt z dyrektorami szkół nie konsultował cięć
     Burmistrz Matczak na spotkanie z dyrektorami szkół nie przyszedł. Jako ważniejsze wybrał spotkanie z emerytowanymi pracownikami ratusza. Dyrektorzy od radnych dowiedzieli się o planowanych przez Ewarysta Matczaka cięciach w budżetach szkół i przedszkoli.
     24 stycznia o 14:30 w auli LO w Strzelnie odbyło się spotkanie strzeleńskich radnych z dyrektorami wszystkich szkół i przedszkoli, dla których organem prowadzącym jest gmina Strzelno. Spotkanie było pokłosiem czwartkowej debaty komisji problemowych strzeleńskiej Rady Miejskiej, na której omawiany był stan finansowy gminnej oświaty i konieczność przeprowadzenia jej reformy.
     19 stycznia, omawiana była sytuacja finansowa gminnej oświaty oraz cięcia w budżecie na 2012 r., które zaproponował burmistrz Ewaryst Matczak.
     W związku z tym, że przy tak kluczowych rozmowach i ustaleniach nie byli obecni dyrektorzy szkół radni zdecydowali, że takie spotkanie trzeba zorganizować jeszcze przed sesją, którą zaplanowano 26 stycznia.
     Miejscem spotkania miała być sala sesyjna w Urzędzie Miejskim w Strzelnie. Jednak burmistrz Matczak powiedział, że w tym czasie sala będzie zajęta (okazało się, że zaplanowane było tam spotkanie noworoczne emerytowanych pracowników gminy). W związku z tym radny Marian Mikołajczak zaproponował, że spotkanie może się odbyć w sali LO i na tę propozycję wszyscy zainteresowani przystali. Jednak, gdy doszło do wtorkowego spotkania nie pojawił się na nim ani burmistrz Matczak, ani żadna osoba, która byłaby przez niego wytypowana np. odpowiedzialny za oświatę Jarosław Marek.

Dyrektor SP w Stodołach Bogumiła Nadzieja-Wijaszka
           fot. Paweł Lachowicz

     Po tym, jak radny Jan Szarek stwierdził, że na tak ważnym spotkaniu powinien być burmistrz obecny, radna Irena Pułkownik powiedziała, że nie można kogoś zapraszać za pięć dwunasta. Burmistrz nie był zaproszony na ostatnią chwilę. Doskonale wiedział o spotkaniu, bo był na czwartkowych komisjach i sam mówił o tym, że sala w Urzędzie będzie zajęta. - Widocznie spotkanie z emerytami było dla burmistrza ważniejsze niż sprawy oświaty - słychać było głosy z sali.
     Na początku radny Jan Szarek pytał przybyłych dyrektorów, czy orientują się w cięciach w oświacie, których burmistrz dokonał w poprawionym projekcie budżetu (w ramce). Nauczyciele powiedzieli, że się nie orientują, w związku z czym radny potwierdził swoją tezę, że dyrektorzy powinni być obecni podczas ustalania budżetu, szczególnie jeśli chodzi o budżet oświaty. Pytał także dyrektorów, czy w związku z cięciami zastosowanymi przez burmistrza ich jednostki będą w stanie normalnie funkcjonować.

Radny Jan Szarek, obok radny Ryszard Kotliński i dyrektor SP w Markowicach Jolanta Dybała
          fot. Paweł Lachowicz

     Jako pierwsza głos zabrała dyrektor Szkoły Podstawowej w Markowicach Jolanta Dybała. Stwierdziła, że problemem placówki są zamieszkali w niej lokatorzy, którzy płacą ryczałty np. za dostarczone ciepło i wodę do Urzędu Miejskiego, które nie trafiają na konto szkoły, natomiast zużycie w całości notowane jest jako koszty szkoły. Podobnie jest - jak mówił dyrektor Jacek Jabłoński - w bloku nauczycielskim przy Szkole Podstawowej w Ciechrzu. Zdaniem dyrektorów koszty lokatorów, powinny trafiać na konto szkoły lub powinny być całkowicie oddzielone od szkół.
     Radni mówili jednak, że oni chcieliby usłyszeć od dyrektorów, gdzie widzą oszczędności w funkcjonowaniu oświaty na terenie gminy. W związku z tym, że dyrektorzy stwierdzili, że właściwie nie wiedzieli na czym będzie polegało spotkanie z radnymi, nie mieli uszykowanych informacji. Ustalono więc, że radni wraz z dyrektorami i burmistrzem spotkają się ponownie w najbliższym czasie i na to spotkanie dyrektorzy poszczególnych placówek przygotują plany oszczędności. Na dzień dzisiejszy większość dyrektorów duże oszczędności widzi w kursowaniu autobusów szkolnych. W tej chwili jest tak, że gimbusami bezpłatnie dowożeni są zawodnicy na mecze, uczniowie na konkursy itp., a koszty wliczane są w dowożenie, które z kolei wliczane jest w koszty utrzymania szkół. Zdaniem dyrektorów, tak nie powinno być.
     Podczas spotkania radny Marian Mikołajczak wytłumaczył dyrektorom, że zamierzeniem radnych nie jest likwidacja żadnej ze szkół.
     - Wczoraj w jednym z naszych marketów spotykam nauczycielkę jednej ze szkół. Pytała się mnie „Panie dyrektorze, co wy robicie, chcecie likwidować szkoły”. Zrobiłem wielkie oczy i zapytałem, skąd taka informacja. A bo dyrekcja nam mówi, że prawdopodobnie likwidowane będą szkoły - mówił radny Mikołajczak.
     Wytłumaczył po co się wszyscy spotkali. - My chcemy zrobić coś, żeby właśnie tych szkół nie likwidować. Każdy rok zwłoki działa na państwa niekorzyść. Tak samo jak na niekorzyść działałoby, gdyby starostwo nie podjęło żadnych działań, jeżeli chodzi o szkoły ponadgimnazjalne. Teraz my chcemy wspólnie zastanowić się, co zrobić, gdzie szukać tych oszczędności - mówił radny Mikołajczak. - Być może komuś zależy na tym, żeby przedstawiać, że Rada chce likwidować szkoły. Myślę, że będę wyrazicielem wszystkich radnych, że nie taki jest nasz cel. My chcemy po prostu szukać rozwiązań rozsądnych.
     Radny Jan Szarek stwierdził, że nie będzie owijał w bawełnę. Poinformował dyrektorów, że spotykają się razem dlatego, że to spotkanie jest wymuszone.
     - Finanse gminy trzeszczą w szwach. Nie jest gładko i dobrze, jest katastrofalnie. Dlatego się tutaj spotykamy, dlatego, że pierwszy raz zdarzyło się w okolicy, że RIO wyraziła negatywną opinię o budżecie i negatywną opinię o sfinansowaniu deficytu, i negatywną opinię o wieloletniej prognozie finansowej. To się jeszcze nie zdarzyło w historii, ani tu w okolicy. Uważam takie sprawy, które państwo macie, nie powinny stawać tutaj na Radzie, bo my nie pojedziemy i nie założymy licznika, i my nie odłączymy prądu lokatorom. Ja mam pysk niewyparzony i nie boję się powiedzieć to, co myślę. Z potem i trudem wydobyliśmy te papierzyska, które dzisiaj mamy(...) Szkoda, że nie ma tutaj pana burmistrza. Nie myślcie, że ja przed nim mówię inaczej. Tak samo jak tutaj. Najgorszym rozwiązaniem by było, gdyby przyszedł pan komisarz, zawiesza Radę, zawiesza burmistrza, obniża wynagrodzenie o 20%, jedna i druga szkoła do likwidacji i koniec. Po roku gmina wychodzi na prostą. Może RIO budżet zaakceptuje, ale ta sprawa wróci do nas jak bumerang za pół roku - mówił radny Szarek.
     Radny Stanisław Popielewski dziwił się, że nie ma żadnego przedstawiciela gminy.
     - Znaczy ten problem gminy nie dotyczy. Tak ja to odbieram - mówił radny Popielewski.
Dyrektor Szkoły Podstawowej w Stodołach Bogumiła Nadzieja-Wijaszka powiedziała: - Rzeczywiście usiądźmy i zastanówmy się, jakie oszczędności poczynić i może każdy z nas da jakieś propozycje. Konkretnie na czym oszczędzamy. Na szybko nic nie ustalimy, spotkajmy się jeszcze i niech każdy przedstawi jakąś propozycję.
     Radny Piotr Cieślik, który wraz z Ireną Pułkownik był inicjatorem tego spotkania, poparł wypowiedź dyrektor Wijaszki: - Chcemy, żebyście w tym wszystkim uczestniczyli i żebyście nie stali z boku. Żebyście się nie dowiadywali z ulicy, z pracy, czy z czegokolwiek. Macie w tym uczestniczyć i to spotkanie ma temu służyć.
     Ostatecznie ustalono, że następne spotkanie odbędzie się w najbliższym możliwym czasie.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1041 (4/2011)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry