-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
Artykuły
- Czwartek, 02 Lutego 2012
![]() |
| To mieszkanie nie jest przez nikogo zamieszkane. Niszczeje, a ludzi bez mieszkań jest wielu. fot. Arkadiusz Majszak |
Żnin, mieszkanie, remont, kamienica, gmina
Niszczejący pustostan
Młode małżeństwo nie może wrócić z zagranicy do Żnina, bo nie ma gdzie mieszkać. Choć deklarują remont i wykup mieszkania, gmina im go nie przydzieli.
W jednej z kamienic przy ulicy Szkolnej w Żninie stoi puste mieszkanie. Interesuje się nim mieszkaniec kamienicy, ponieważ chciałby, żeby wprowadziła się tam córka, młoda mężatka od kilku lat przebywająca za granicą. Zarówno ona, jak i jej mąż marzą o powrocie do rodzinnego Żnina. Jedyna przeszkoda, to brak mieszkania.
- Zadłużenie tego mieszkania wynosi już ponad 20.000 zł, a nikt w nim od trzech lat nie mieszka. Byłem zgłosić tę sprawę burmistrzowi. Był zdziwiony, że coś takiego jest. Za drugim razem, jak byłem u niego, to w ogóle nie chciał mnie przyjąć, tylko zbył mnie na korytarzu - opowiada prosząc o anonimowość mieszkaniec kamienicy. Zaznacza, że córka i jej mąż wyremontowaliby mieszkanie na własny koszt oraz kupili je na własność. Uważa, że gmina powinna takie osoby przyjmować z otwartymi rękami, ponieważ gwarantują wpływy do budżetu gminy i chcą ratować niszczejące mienie. Ponadto gmina ułatwiłaby powrót z zagranicy swoich dawnych mieszkańców. Tymczasem jest na odwrót.
- Trzeci rok mieszkanie nieogrzewane stoi. Okna są niepodomykane. Potrzebna jest wymiana całej stolarki okiennej i drzwiowej. W dobie, kiedy ludzie potrzebują mieszkań, żeby dochodziło do takich rzeczy. To jest nie do pomyślenia - mówi nasz rozmówca. I dodaje, że w Urzędzie Miejskim dowiedział się, że najpierw musiałby być lokatorem mieszkania gminnego, żeby je następnie kupić. Tymczasem elewacja zewnętrzna mieszkania straszy swoim wyglądem.
- Jak jeszcze jedną zimę to mieszkanie będzie tak stać, to można je będzie wysadzić w powietrze, gdyż do niczego już nie będzie się nadawać. Od trzech lat jest to pustostan. Tyle tylko, że ci, którzy powinni tu mieszkać są jedynie zameldowani. My tu mamy wspólnotę i o wszystko tu dbamy. A to niszczeje coraz bardziej. Widocznie gmina jest zasobna, że ją stać na taką dewastację mienia gminnego w czasach kiedy mieszkań nie ma - zwraca uwagę mieszkaniec kamienic.
Burmistrz Leszek Jakubowski wyjaśnia, że została wszczęta procedura eksmisji z mieszkania zameldowanych w nim osób. Mieszkanie zostanie odzyskane i zasiedlone. Nie jednak przez osoby, które są zainteresowane jego kupnem, tylko przez wnioskodawców, którzy od lat oczekują na mieszkanie.
- Tego mieszkania nie wolno sprzedać - zaznacza Leszek Jakubowski. O kupno można się starać dopiero po zasiedleniu mieszkania.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1041 (4/2011)






