-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
Artykuły
- Czwartek, 02 Lutego 2012
Trzemeszno, sprawa, mieszkańcy, sieć światłowodowa
Sprawa niby wyjaśniona
Niektórzy mieszkańcy denerwują się, że na fragmencie ul. Borowskiego, który w przeszłości ma przestać pełnić funkcję drogi, budowano sieć światłowodową. Według burmistrza Derezińskiego, inwestycja może być realizowana w tym miejscu.
Jak już wcześniej informowaliśmy, ostrej krytyce poddał trzemeszeńskich radnych Grzegorz Trzciński, mieszkaniec ul. Kopernika w Trzemesznie. Powodem jego rozżalenia był brak podjęcia decyzji ze strony komisji społecznej Rady Miejskiej w sprawie fragmentu ul. Borowskiego przebiegającego w pobliżu ul. Kopernika. Jest to wąska polna droga należąca do gminy. O likwidację tego fragmentu drogi wnioskują niektórzy mieszkańcy ul. Kopernika. Chcą też, aby wyłączyć ten fragment z projektu budowy kanalizacji. Pozostawiony teren chcieliby nabyć od gminy i tym samym powiększyć swoje działki. Dlatego też zdenerwowali się, gdy jesienią ubiegłego roku wzdłuż spornego fragmentu drogi, jedna z firm rozpoczęła prace ziemne przy budowie sieci światłowodowej.
Na skutek protestów mieszkańców 15 listopada radni z komisji społecznej wraz z mieszkańcami i niektórymi przedstawicielami UMiG spotkali się na spornym fragmencie ulicy na wizji lokalnej.
Posiedzenie komisji nie zakończyło się jednak wtedy żadnymi wiążącymi ustaleniami. Niezadowolony z przebiegu obrad był Grzegorz Trzciński, który skierował do komisji społecznej pismo, w którym komentował, że komisja ta nie zajęła się sprawą budowy mediów na spornym odcinku drogi a mieszkańcy nie otrzymali spodziewanego wsparcia od radnych.W swoim piśmie pytał - po co jest 15 radnych, z których żaden nie ma własnego zdania i wysłuchuje tylko wypowiedzi burmistrza.
W związku kontrowersjami w tej sprawie o wyjaśnienia poprosił burmistrza przewodniczący Rady Miejskiej Wiesław Pokorski.
Burmistrz Krzysztof Dereziński w przesłanej odpowiedzi potwierdził, że teren tej ulicy jest przewidziany do częściowego włączenia w obszar zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej. Jednak ustalenia, co do zagospodarowania odcinka przewidzianego do wyłączenia z ruchu, mogą się rozpocząć jedynie po wcześniejszym wydzieleniu i przejęciu przez gminę ulicy leżącej w pobliżu. Do tego czasu ul. Borowskiego na całej ulicy pełni funkcję ciągu komunikacyjnego. Według wyjaśnień burmistrza, w związku z tym brak jest jakichkolwiek podstaw do odmowy możliwości realizacji inwestycji liniowych na jej terenie.
Z uwagi na fakt, że sprawa ta była wielokrotnie analizowana w dotychczasowej obszernej korespondencji oraz na wielu spotkaniach, uważam ją za ostatecznie wyjaśnioną - tymi słowami kończy pismo w tej sprawie burmistrz Dereziński.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1041 (4/2011)





