Artykuły

Mogilno, Spółdzielnia Mieszkaniowa, sąd, proces
     Gądecki i Szewczyk przegrali w sądzie
     26 stycznia tego roku - to prawdziwy koniec betonowego układu komunistycznego, który rządził przez kilka dziesięcioleci mogileńską spółdzielnią. Sąd Apelacyjny w Gdańsku oddalił w całości apelację byłych członków Rady Nadzorczej, jej przewodniczącego Piotra Gądeckiego i członka Stanisława Szewczyka. - Po blisko dwóch latach procesu sądowego okazało się, że zmiany w organach SM przeprowadzone zostały legalnie - komentuje obecny prezes, radny powiatowy Platformy Obywatelskiej Wojciech Baran. Wyrok umożliwia otwarcie furtki do rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym nowego składu Rady Nadzorczej i nowego składu zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej. 

Stanisław Szewczyk
   fot. Magdalena Lachowicz
Piotr Gądecki
  fot. Magdalena Lachowicz

     15 marca 2010 r. doszło w Mogileńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej do momentu historycznego i przełomowego. Delegaci odwołali Radę Nadzorczą i powołali jej nowy 9-osobowy skład. Otworzyło to drogę do zmiany zarządu i prezesa SM. Podczas tego samego nadzwyczajnego zebrania członków mogileńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej delegaci odwołali większością głosów ówczesnych członków Rady Nadzorczej: Piotra Gądeckiego, Stanisława Szewczyka, Kazimierza Czarneckiego, Roberta Hibnera, Marka Płóciennika, Piotra Rogalę, Rafała Giemzę, Józefa Jasińskiego. Jednocześnie powołano nową Radę Nadzorczą w osobach: Stanisławy Kacprzak, Bożeny Bogdańskiej, Ireny Pułkownik, Michała Kąkolewskiego, Józefa Graczyka, Mariana Rewersa, Józefa Borzymowskiego, Zdzisława Witczaka, Zenona Popiołka. 1 lipca 2010 r. stanowisko prezasa objął Wojciech Baran.
     Pomimo wyboru nowych władz, do dzisiaj - czyli praktycznie już przez okres około 2 lat - spółdzielnia nie może normalnie funkcjonować. Powodem tego jest fakt, że Rada Nadzorcza nie jest jeszcze zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym. Winą za to obarczany jest były prezes Jan Guzik, który zdaniem obecnej Rady Nadzorczej skutecznie opóźniał przeprowadzenie tej procedury. - Najpierw wysłał formularz, który KRS cofnął. W uwagach nie było żadnej wzmianki, o tym, że my działamy nieprawnie. W piśmie wyraźnie podano, że błędnie wypełnione zostały pola w formularzu. Nie wiem, czy pan Guzik robił to specjalnie? Pomimo to, tak czy inaczej, dopóki nie będziemy zarejestrowani w KRS, jesteśmy Radą Nadzorczą deklaratywną i działamy zgodnie z prawem - mówiła nam przewodnicząca RN Bożena Bogdańska.
     Obecne władze spółdzielni już w 2010 roku złożyły skargę na bezczynność i przewlekłość postępowania KRS do sądu wyższej instancji.
     Prezes SM Wojciech Baran tłumaczy nam, dlaczego opóźniany był proces wpisania nowej Rady Nadzorczej do KRS. Otóż po marcowym zebraniu przedstawicieli członków SM, odwołani członkowie Rady Nadzorczej: Piotr Gądecki, Józef Jasiński i Stanisław Szewczyk zaskarżyli do sądu podjętą uchwałę. Jak się wówczas dowiedzieliśmy, wszystkie podmioty funkcjonują do momentu rejestru na podstawie takich właśnie uchwał. Wpis do KRS potwierdza tylko stan już istniejący.
     Wpisanie nowej Rady Nadzorczej zdaniem Wojciecha Barana opóźniało się dlatego, że Jan Guzik poinformował KRS w złożonym przez siebie piśmie, że z uzyskanych informacji wynika, że uchwały z zebrania przedstawicieli, które odbyło się 15 marca, zostały zaskarżone i w związku z tym zachodzi konieczność zawieszenia postępowania o dokonanie zmian w rejestrze SM do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy. - Każdą jedną uchwałę można zaskarżyć z byle jakiego powodu, byle tylko zahamować dalszy proces i zablokować kolejne kroki - mówił Wojciech Baran.
     Jak zdołaliśmy ustalić, gdyby wniosek o rejestrację w KRS był przez Jana Guzika od razu wystosowany, dzisiaj nie byłoby problemu. - Ale Jan Guzik celowo zwlekał. Rada Nadzorcza musiała zdyscyplinować stary zarząd do tego, aby złożył dokumenty i wpisy do KRS. Gdyby Jan Guzik dotrzymał ustawowych terminów, Rada Nadzorcza byłaby już dawno zarejestrowana - mówiła naszemu reporterowi prawnik spółdzielni Justyna Stasiak.
     Na dzień dzisiejszy Sąd Rejestrowy nie podjął żadnych decyzji, ponieważ czeka na wyrok Sądu Okręgowego w związku z zaskarżonymi uchwałami.
     Od 26 stycznia zaczyna się nowa era dla mogileńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. W końcu po dwóch latach uporczywej walki nowy zarząd będzie zarejestrowany w KRS. Dowodem na to jest wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, który zapadł właśnie 26 stycznia. Sąd pod przewodnictwem sędziny Renaty Artskiej oddalił apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z dnia 20 maja 2011 roku w sprawie przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej w Mogilnie o ustalenie nieważności uchwał, złożoną przez Piotra Gądeckiego i Stanisława Szewczyka. Domagali się oni unieważnienia uchwał zebrania przedstawicieli z 15 marca 2010 r., które odwoływały starą Radę Nadzorczą i powoływały nowych członków Rady Nadzorczej SM w Mogilnie.
     Ponadto Sąd Apelacyjny w Gdańsku stwierdził, że orzeczenie jest od dnia 26 stycznia prawomocne.
     - Wyrokiem tym Sąd Apelacyjny oddalił apelację Stanisława Szewczyka i Piotra Gądeckiego od wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, który oddalił powództwo byłych członków Rady Nadzorczej w całości. Po blisko dwóch latach procesu sądowego zapadło prawomocne orzeczenie, które potwierdza, że zmiany w organach SM przeprowadzone zostały legalnie. Wyrok ten potwierdza również, że od 2010 r. do chwili obecnej organy spółdzielni były prawidłowo umocowane do działania w imieniu spółdzielni - powiedział nam prezes SM Wojciech Baran.
     Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku umożliwia teraz dokonanie stosownych zmian w KRS oraz w Statucie Spółdzielni Mieszkaniowej, a także tak bardzo oczekiwane rozpoczęcie uwłaszczeń spółdzielców.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1045 (8/2011)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry