-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Ojciec dwuletniej Wiktorii na wolności
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Żnin pożegnał profesora
- Ojciec zabił nożem syna
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
Artykuły
- Wtorek, 07 Listopad 2006
O jedność Pałuk
Pałuki położone pomiędzy rzekami Wełną a Notecią stanowią uznany i utrwalony region historyczno-etniczny w północno-wschodniej części Wielkopolski. Wspólnota dziejów z Wielkopolską i Poznaniem, tradycje, obyczaje, dialekty, kultura i sztuka ludowa - to wszystko wykształciło przez setki lat określoną świadomość Pałuczan, przywiązanie do tej ziemi i poczucie odrębności w stosunku do sąsiadów - Krajny i Kujaw. Burze dziejowe nie potrafiły tego wszystkiego zniszczyć.
Do czasów rozbiorów (XVIII w.) cały obszar pałucki należał administracyjnie do powiatu kcyńskiego w ówczesnym województwie kaliskim (dzielnica Wielkopolska). Dwa miasta: Żnin i Kcynia odegrały w dziejach Pałuk najważniejszą rolę.
Ziemia Pałucka wydała na świat ważny i wpływowy ród rycerski Pałuków (XI-XIV w.) wielkich Polaków, arcybiskupa Jakuba ze Żnina, Sędziwoja Pałukę z Szubina, Klemensa Janickiego, Jakuba Wujka, Erazma Glicznera, braci Jana i Jędrzeja Śniadeckich, Jana Czochralskiego. Nie sposób wszystkich wymienić. Dzisiaj na straży tego wszystkiego, co pałuckie stoją prężnie działające towarzystwa kulturalne w Żninie, Wągrowcu, Kcyni, Szubinie, Gołańczy, nawet w niewielkim Łeknie oraz miejsko-gminne ośrodki kultury.
Pałuki jako region historyczno-etniczny leżą pod względem geograficznym w całości w obrębie Pojezierza Gnieźnieńskiego stanowiącego część wielkiej Krainy Pojezierza Wielkopolskiego. Za tym faktem kryje się podobieństwo budowy geologicznej, genezy rzeźby, gleb, krajobrazu (młodoglacjalny), mikroklimatu, spójności hydrograficznej. To właśne od ukształtowania powierzchni wzięła się nazwa Pałuki.
![]() |
Rynny jeziorne (ok. 150 jezior) i doliny rzek pałuckich: Noteci, Wełny, Gąsawki i innych mniejszych cieków wodnych stanowiły w zamierzchłej przeszłości główne tereny osadnictwa - najstarszego na ziemiach polskich (Biskupin, Sobiejuchy, Smuszewo). Dzisiejsza sieć osadnicza Pałuk (miasta i wioski) nawiązuje do tamtej sprzed setek lat. Pod względem hydrograficznym Pałuki w całości poprzez Noteć, Wełnę, Gąsawkę należą do dorzecza Warty - najważniejszej arterii wodnej Wielkopolski. Może to mieć w przyszłości niebagatelne znaczenie dla gospodarki wodnej regionu i ekologii.
Pałuki to region wybitnie rolniczy. Rolnictwo na tym terenie było zawsze nie tylko najważniejszym zajęciem, ale i istotnym czynnikiem gospodarczym i ekonomicznie integracyjnym po II wojnie światowej w około 60% zamieszkuje na wsi (w Polsce ludność wiejska stanowi 36% ogółu ludności). Może właśnie dzięki temu mogła przetrwać przez pokolenia tożsamość pałucka.
Od przeszło 30 lat intensywnie rozwija się turystyka - zarówno pobytowa, jak i krajobrazowa. Walory stanowiska naturalnego i dobra kultury materialnej (muzea, zabytki, kultura ludowa itp.) przyciągają co roku turystów krajowych i zagranicznych. Turystyka w szerokim tego słowa znaczeniu z całą jej infrastrukturą może się stać obok rolnictwa drugim istotnym czynnikiem gospodarczym dla regionu pałuckiego.
Przedstawione wyżej czynniki: historyczny, geograficzny i ekonomiczny w przypadku Pałuk świadczą o zawartości regionu i jego tożsamości. Chciałoby się, aby dla dopełnienia istoty rzeczy dołączył czwarty czynnik - administracyjny. W tym kontekście koncepcja utworzenia jednej silnej ekonomicznie jednostki administracyjnej dla całych Pałuk (powiat pałucki) jest zupełnie możliwa. Wymagałoby to przedtem utworzenia w celu porozumienia się czegoś w rodzaju Związku Gmin Pałuckich. Taki przecież powiat (powiat kcyński) obejmujący całe Pałuki już istniał w przeszłości.
A jak wyglądają Pałuki pod względem administracyjnym w dniu dzisiejszym?
Od 1973 r. podzielone są na kilkanaście gmin. Od 1975 r. po likwidacji powiatów i starych województw (bydgoskie, poznańskie) znalazły się niekorzystnie w granicach dwóch województw: bydgoskiego i pilskego (mały fragment należy do województwa poznańskiego w rejonie Mieściska).
Obecnie trwają przymiarki do reaktywowania powiatów. Po powiatach przyjdzie czas na decyzję o przynależności do określonego województwa dzielnicy.
KOMENTARZ
Proces ten ma przebiegać oddolnie (i słusznie), tzn. samorządy gminne (radni) mają mieć wpływ na przynależność do określonego powiatu. Przewidywać można, że pod uwagę będą brane te ośrodki miejskie Pałuk, które już kiedyś były siedzibami powiatów i miały możliwość wykształcenia funkcji ponadgminnych (Wągrowiec, Żnin, Szubin). To od nich powinny wyjść propozycje i oferty do pozostałych gmin o przynależność do określonego powiatu. Czy gość ma się wpraszać, czy gościa wypada zaprosić? I w ten sposób władze samorządowe tych gmin, po rozważeniu propozycji, podjęłyby stosowną decyzję i uchwałę o przynależności. W tych trudnych sytuacjach dla podjęcia decyzji można się nawet posłużyć referendum gminnym. Gwarantuje to ustawa O referendum gminnym z 11 października 1991 r. (Dz.U.Nr 110/91 r.).
Tymczasem obserwuję tendencję do prawie automatycznego odtworzenia powiatów w gminach sprzed 1975 r. Dawne więzi nie zostały zapomniane i dalej funkcjonują w sposób naturalny. Czy jednak o takie powiaty: małe (4-5 gmin) i w przyszłości słabe ekonomicznie dzisiaj nam chodzi?
Przykładem nieroztropności może być uchwala Rady Miejskiej w Żninie z dnia 5.02 br. (patrz Pałuki nr 7/93. Sądzę, że dzisiejszy Żnin ma ku temu wszelkie warunki, aby stać się siedzibą dużego i silnego ekonomicznie powiatu obejmującego w swoich granicach nie pięć, a około dziesięciu gmin.
Żnińscy radni - chyba przespaliście sprawę. pasywna postawa nie przynosi efektów.
W moim odczuciu, odczuciu rodowitego Pałuczanina, całe historyczne Pałuki w imię jedności regionu powinny się wreszcie znaleźć w granicach administracyjnych jednego województwa (dzielnicy). Gwarantowałoby to ład przestrzenny. Stolicą tegoż województwa (dzielnicy) powinien być Poznań - stolica Wielkopolski.
Pałuki nr 56 (8/1993)






