Trudne sąsiedztwo
   
    W połowie 1931 r. szerzyły się pogłoski o likwidacji niektórych powiatów. Niepewność zapanowała również na Pałukach - mieszkańcy powiatu żnińskiego i szubińskiego zaczęli bać się o przyszłość swych starostw, gdyż krążyły plotki o możliwym wchłonięciu jednego z powiatów przez sąsiada.

    Na dodatek rok 1931 nie należał do dobrych, powiatowe kasy świeciły pustkami, kryzys gospodarczy zapoczątkowany w 1929 r. nie wróżył samorządom najlepiej. Czy fala redukcji ominie powiat Żnin? Budżet zredukowano o ćwierć miliona - donosił w lipcu tego roku Pałuczanin.
    To właśnie na łamach Pałuczanina rozpoczęła się ostra polemika między zwolennikami powiatu szubińskiego i powiatu żnińskiego. 19 lipca 1931 r. w Pałuczaninie dementowano plotki, powołując się na wiadomości zasięgnięte u sfer miarodajnych, o mającej nastąpić likwidacji powiatu żnińskiego.

    ŻNIN STOLICĄ
    Aby zdementować pogłoski o likwidacji powiatu ukazał się 26 lipca 1931 r. artykuł Żnin stolica prastarych Pałuk pozostanie miastem powiatowym nieznanego autora. Na samym wstępie piszący donosi o likwidacji kilku powiatów w województwie wielkopolskim (m. in. strzeleńskiego, który przyłączono do Mogilna) oraz o ważeniu się w tej chwili losów Szubina albo Żnina. Dalej dowiadujemy się, że możliwość likwidacji powiatu żnińskiego została oddalona. Po tym pewnym stwierdzeniu autor zaznajamia czytelników z niepoślednią rolą Żnina w dziejach Polski, jako jednej z najstarszych osad o doniosłym znaczeniu.
    Autor obok względów historycznych zwraca też uwagę na dobre położenie miasta względem dużych miast jak Inowrocław, Bydgoszcz czy Gniezno, jak i sąsiednich miasteczek. W tym miejscu jest też mowa o dogodnych połączeniach kolejowych i drogowych z miastami i wsiami z całego powiatu żnińskiego i szubińskiego. Część powiatu szubińskiego z okolicą miast Barcina, Łabiszyna, a także Szubina mają naturalne ciążenie do miasta Żnina jako miasta handlowo ożywionego - przekonuje autor. Dalej przytacza odległości pobliskich miast od Żnina jako miasta powiatowego.
    Jest też mowa o jakości dróg łączących Szubin z Łabiszynem i Barcinem, które autor określa jako drogi polne. W tym porównaniu zdecydowanie gorzej wypada Szubin, co doprowadza autora do konkluzji o centralnym i najdogodniejszym położeniu Żnina, jako lepszego kandydata do przetrwania.
    Nie jest to koniec argumentacji na rzecz Żnina. Autor mówi o niekorzystnym oddziaływaniu na Szubin bliskości Bydgoszczy, pada tu nawet określenie Szubin jest miastem martwem. Autor stwierdza też: Powiat Szubin nie zdołał stworzyć mimo swego długiego istnienia takich wartości jak Żnin. Następnie mamy peany na rzecz uprzemysłowienia Żnina, jest mowa o cukrowni, 75 km kolei powiatowej i 70 km wąskotorowej, wielu kilometrach dróg, kanale spławnym do Noteci i szpitalu na 80 łóżek, majątku powiatowem wartości 3 mln zł, porównanym od razu z informacją, iż majątek powiatu szubińskiego wart jest tylko 300 tys. zł.
    Wszystkie przytoczone względy zdaniem autora przechylają szalę na korzyść Żnina.

    NIEPRAWDĄ JEST
    Na odpowiedź szubiniaków nie trzeba było długo czekać. W tej kwesti zabrał głos na łamach Orędownika Powiatowego z 8 sierpnia 1931 r. sam starosta szubiński Nicefor Dąbrowiecki (urząd sprawował od czerwca 1931r. do marca 1932 r.). Starosta domagał się sprostowania wyżej opisanego artykułu w 7 punktach i odpowiedziach na nie. Sprostowanie miało być wniesione do Pałuczanina. Oto jego treść:
    1. Nieprawdą jest, że powiat żniński utworzono z trzech zaniedbanych skrawków powiatów: szubińskiego, wągrowieckiego i mogileńskiego,
    2. nieprawda jest, że miasto Łabiszyn jest odległe od Szubina o 22 km,
    3. nieprawdą jest, że droga do Łabiszyna jest drogą polną,
    4. nieprawdą jest, że miasto Barcin jest odległe od Szubina o 32 km,
    5. nieprawdą jest, że droga łącząca miasto Barcin jest drogą polną,
    6. nieprawda jest jakoby miasta wchodzące w skład powiatu szubińskiego miały łatwiejszy dostęp do Żnina, jak do Szubina,
    7. oraz nieprawdą jest, by majątek powiatu szubińskiego był wartości najwyżej 300 tysięcy złotych.
    Natomiast prawdą jest, że
    ad 1. powiat żniński utworzono wraz z innymi 24-ma nowymi powiatami w 1888 r. kilka miesięcy po utworzeniu słynnej Komisji Kolonizacji.
    ad 2. miasto Łabiszyn jest oddalone od Szubina o 14,9 km.
    ad 3. droga łącząca Łabiszyn z Szubinem jest brukowana kostka na całym łączącym ją szlaku z Szubinem
    ad 4. miasto Barcin jest oddalone od Szubina o 26,2 km.
    ad 5. miasto Barcin jest połączone z Szubinem bądź brukiem kostkowym, bądź bitą i trwała szosą.
    ad 6. miasta powiatu szubińskiego mają łatwiejszy dostęp do siedziby powiatu szubińskiego niżby miały do ewentualnej siedziby powiatu w Żninie, a to z powodu mniejszej odległości poszczególnych miast od Szubina.
    W szczególności Łabiszyn jest oddalony od Szubina o 14,9 km, gdy od Żnina, jak sam autor wspomnianego artykułu podaje, 18 km. Kcynia jest oddalona od Szubina o 17,3 km, a od Żnina 35,3 km. Rynarzewo jest oddalone od Szubina o 8,1 km, a od Żnina 26,1 km. Przytem doskonały stan dróg i mostów w powiecie szubińskim znacznie tą komunikację ułatwia.
    ad 7. majątek powiatu szubińskiego wynosi ponad jeden milion czterykroć sto tysięcy złotych.
    Tyle sprostowanie starosty.

    STOLICA PAŁUK
    Nie jest to wszystko, co na interesujący nas temat zostało napisane w tym wydaniu Orędownika Powiatowego. Swoje racje zawarł na łamach wydawnictwa powiatowego pan Strauchmann (imienia nie podano), mieszkaniec Szubina, który staje w obronie swojego miasta.
    Autor trzeźwo stwierdza, że w kwestii likwidacji jednego z pałuckich powiatów nic nie jest jeszcze przesądzone. Następnie dowodzi, że to nie Żnin, a właśnie Szubin może się szczycić mianem stolicy Pałuk. Nazwę Pałuki wzięła ziemia szubińska od posiadającego ją rodu - mówi mieszkaniec Szubina. Przytacza również słowa kronikarza Jana Długosza.
    Następnie autor stwierdza, że powiat szubiński liczy około 50 tys. mieszkańców, a powiat Żnin tylko 41 tys. W artykule pada też argument, że utworzenie powiatu żnińskiego przez zaborcę służyło tylko celom germanizacyjnym - którą tą krzywdę należałoby już w interesie polskości naprawić przez przyłączenie tej części powiatu żnińskiego z powrotem do powiatu szubińskiego - postuluje autor. Dalej Strauchmannn mówi o wspaniałej, nowoczesnej szosie brukowanej do Barcina.
    Kontynuując swój wywód Strauchmann sięga i do takich argumentów, z których wyciąga przeciwne do spodziewanych wnioski : - Co do znaczenia miasta Żnina jako takiego, to przecież faktem jest, iż miasto to utrzymuje się z cukrowni, gdyby tej nie było, to miasto Żnin miałoby jeszcze mniejsze znaczenie od miasta Szubina.
    Dalej padają wyliczenia osiągnięć inwestycyjnych Szubina, które według autora powiat szubiński wykonał o własnych siłach. Wymienione tu zostaje miedzy innymi droga do Łabiszyna, most w Zamościu, powiększenie szpitala, odnowienie i budowa domów dla urzędników.
    Jako atut wymieniona zostaje działalność Komunalnej Kasy Oszczędności. Co do zachwalania przez Żnin kolei, Strauchmann stwierdza, że dotowana kolej powiatowa zmniejsza budżet Żnina o połowę do 1,5 tys zł i jest kulą u nogi samorządu, a przyszłość należy do komunikacji autobusowej.
    Na zakończenie autor pyta o kondycję finansową sąsiada, dodając, że powiat szubiński zamknął ubiegły rok nadwyżką finansową.

    RZĄD MAŁYCH DOMKÓW
    Odpowiedź ze strony sąsiadów następuje szybko, oczywiście na łamach Pałuczanina. 16 sierpnia ukazuje się artykuł W odpowiedzi obywatelowi ze Szubina na jego pytanie Żnin czy Szubin.
    Autor na samym początku stwierdza, że sprostowanie, które opublikowane zostało w Orędowniku nie dotarło do redakcji. Stwierdza następnie, że w zasadzie sprostowanie to nic nie prostuje, za wyjątkiem jakoby źle obliczonych przez nas odległości między poszczególnymi miastami powiatu szubińskiego i rzekomo źle podanej jakości oraz trwałości dróg, przeto nie poświęcamy mu więcej uwagi.
    Dalej autor ustosunkowuje się do artykułu Strauchmanna. Pałuczanin stwierdza, że Szubin leży nie w centrum, a na samej granicy Pałuk, i że to Żnin, a nie Szubin od 1100 r. jest największym miastem Pałuk. Szczep Polan miał pierwsze swe siedziby w okolicy Poznania i Gniezna to [powinno chyba być "ale" - przyp. red. Pałuk] dzisiaj nikt nie kwestionuje obecnej siedziby stolicy Polski - Warszawy - wytacza mocne argumenty żnińska gazeta.
    Na argumenty o germanizację powiatu żnińskiego autor odpowiada, że Żnin był i pozostał polski w odróżnieniu o Szubina, który dziś zaliczany jest do najbardziej zniemczonych powiatów w Wielkopolsce.
    Dalej pada stwierdzenie, że Szubin posiada tylko elektrownię, rzeźnię - a do dziś ozdobą Rynku jest rząd małych domków i na środku pompa studzienna, że miasto nie ma kanalizacji, wodociągu i że nie ma mowy, by mogło się o to postarać.
    W kolejnych akapitach autor zarzuca adwersarzowi z Szubina przemilczanie faktu o staraniach mieszkańców Barcina, by przyłączyć się do Żnina z uwagi na dogodną komunikację z tym miastem. W artykule odrzucone zostaje stwierdzenie, że kolej powiatowa to kula u nogi, skoro jej brak w przypadku Szubina prowadzi do chęci odłączenia się Barcina. Autor stwierdza również, że cukrowni nie da się przenieść, więc Żnin zawsze będzie miał większe znaczenie niż Szubin. Na zakończenie dziennikarz z Pałuczanina snuje wizję upadku Szubina, który z racji bliskości Bydgoszczy będzie podupadał.

    CO NA TO BARCIN
    Nie był to ostatni głos w tej sprawie na łamach Pałuczanina. Odezwał się mieszkaniec Barcina - zwolennik powiatu żnińskiego. Jego list ukazał się w nr 99 z 27 sierpnia 1931 r. Autor listu stwierdza, że nieprawdą jest, jakoby kosztowne inwestycje Szubina pochodziły tylko z jego kasy, gdyż w części inwestycji (most, droga) w 30% pochodzą ze środków starostwa krajowego. Autor dodaje też, że zaciągnięto kredyt w wysokości 150 tys. złotych na przebudowę kasy. Następnie autor ustosunkowuje sie do budowy lub remontów domów dla urzędników, oceniając je jako zbytki w tak ciężkich czasach, w których fundusze powinno przeznaczać się na walkę z bezrobociem.
    JAK SIĘ TO SKOŃCZYŁO
    Pogłoski nie okazały się jednak prawdą. W 1931 r. ani w latach następnych, aż do końca II Rzeczpospolitej władze nie zlikwidowały żadnego z omawianych powyżej powiatów. Jedyną zmianą administracyjną, jaka dotknęła Pałuki, było w kwietniu 1938 r. przeniesienie przynależności powiatu szubińskiego do województwa pomorskiego z poznańskiego, w którego ramach pozostał nadal powiat żniński. Władza ludowa przywróciła oba powiaty, które istniały do reformy gierkowskiej w 1975 r. Od 1 stycznia 1999 r. na mapie powiatowej mamy tylko powiat Żnin, w którego skład weszły miedzy innymi Łabiszyn i Barcin. Szubin wraz z przynależną mu kiedyś Kcynią włączony został do powiatu nakielskiego.

Kamila Czechowska
Pałuki nr 368 (10/1999)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry