-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Ojciec zabił nożem syna
- Żnin pożegnał profesora
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Skowroński w miejsce Kussa
Artykuły
- Środa, 05 Marca 2008
Czy Smithfield Foods pojawi się na Pałukach?
Świnia polska czy amerykańska
Dowiedzieliśmy się z wiarygodnych źródeł, że cerekwicki Cerplon zamierza zrezygnować z produkcji zwierzęcej i przekazać chlewnie w dzierżawę amerykańskiej firmie, której nazwy - jak na razie - nie udało się potwierdzić. Roman Rezulak dziwi się: - Kto panu naopowiadał takich bzdur? Kierownik sekcji gospodarki zasobem w Agencji Nieruchomości Rolnych w Bydgoszczy Grzegorz Smytry wyjaśnia, iż nikt nie złożył wniosku dotyczącego prowadzenia produkcji zwierzęcej przez obcy kapitał.
We wtorek Pałuki dowiedziały się, że od 1 grudnia tego roku Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowo-Usługowe Cerplon w Cerekwicy zamierza zrezygnować z produkcji zwierzęcej i poddzierżawić chlewnie (Cerplon dzierżawi majątek od Agencji Nieruchomości Rolnych w Bydgoszczy) amerykańskiej firmie, która zajmuje się prowadzeniem wielkich ferm świń, najprawdopodobniej Smithfield Foods. Osoba, z którą rozmawialiśmy uważa, że prezes Cerplonu Roman Rezulak kilka razy na spotkaniu z pracownikami mówił, iż ku takiemu rozwiązaniu zmierza. Kierownik filii Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej w Bydgoszczy Marek Mońko: - Wielkie koncerny będą stwarzać konkurencję naszym rolnikom pod katem hodowli i tuczu. Mając pieniądze wygrają konkurencję w okolicach Żnina. To bardzo duże zagrożenie dla rolników, którzy w efekcie będą musieli rezygnować z hodowli świń. Amerykanie mają pieniądze i sa bogaci. Nigdy nie przypuszczałem, że w kujawsko-pomorskiem coś takiego może się zdarzyć. Na to jednak muszą wyrazić zgodę władze. (am)
Problem jest znany pani prezes Zarządu Powiatowego PSL w Żninie, członkowi Zarządu Powiatu Zofii Kozłowskiej, która o sprawie także dowiedziała się przedwczoraj.
- Jutro (19 listopada - am) mamy posiedzenie Zarządu Powiatu i tę sprawę przedstawię, bo to podobno chodzi o firmę "Smithfield". Wiem, że oni szukają miejsc w całej Polsce. "Cerplon" prawdopodobnie chce się tego pozbyć, ale my musimy być czujni, bo nas wypchną z rynku. Tak duża produkcja to zagrożenie dla naszego środowiska. To będzie zagrożenie dla naszych rolników. Oni będą mieć swój towar i będą produkować taniej. Nie będą kupować towaru od nas, tylko będą mieli własny. Nie wiem, czy miasto, czy powiat może na to wyrazić zgodę? - zastanawia się Zofia Kozłowska.
Prezes powiatowej struktury PSL dodaje, iż wszystko wskazuje na to, iż Roman Rezulak chce się pozbyć produkcji zwierzęcej. - Taki patriota z niego wielki - ironizuje Zofia Kozłowska.
Szef Cerplonu Roman Rezulak nie krył zdenerwowania, gdy pytaliśmy go o przejęcie produkcji zwierzęcej przez zachodni koncern.
- Kto panu naopowiadał takich bzdur? Są pewne sprawy w firmie handlowej, o których się nie mówi - wyjaśnił Roman Rezulak.
Prezes Cerplonu nie odpowiedział jednoznacznie na pytanie, czy chlewnie zostaną przekazane amerykańskiej firmie. Odpowiedzi na pytania proponował szukać w Agencji Nieruchomości Rolnych: - Właścicielem majątku jest Agencja, my jesteśmy dzierżawcami.
Kierownik sekcji gospodarki zasobem w Agencji Nieruchomości Rolnych Grzegorz Smytry powiedział nam, iż nic nie wie, by produkcję zwierzęcą w pomieszczeniach obecnie zajmowanych przez Cerplon miał prowadzić amerykański koncern.
- Takie pogłoski chodziły. Wydały mi się jednak mało prawdopodobne. Musiałby wpłynąć do nas wniosek "Cerplonu", że chce komuś teren poddzierżawić i samego potencjalnego dzierżawcy. Takiego wniosku do nas nikt nie składał. Nie sądzę również, by "Cerplon" bez naszej wiedzy chciał poddzierżawić. Jeżeli by poddzierżawili bez naszej wiedzy, to byśmy wyciągnęli wobec nich konsekwencje. Mogłoby to skutkować rozwiązaniem umowy dzierżawy z "Cerplonem" za bezpodstawną poddzierżawę - wyjaśnia Grzegorz Smytry.
Jeżeli Cerplon i przyszły dzierżawca złożą wnioski, wówczas szefowie Agencji będą się nad nim zastanawiać.
- Nie ma takiej potrzeby, by poddzierżawić obcym jednostkom. Być może "Cerplon" prowadzi nieformalne rozmowy. Nie ma takiej możliwości, ażeby wpuścić tu "Smithfielda". Na to na pewno nie wyrazimy zgody - dodaje Grzegorz Smytry.
We wtorek późnym wieczorem dowiedzieliśmy się, że szefowie Cerplonu wybierają się 19 listopada do Agencji Nieruchomości Rolnych, by omówić kwestię poddzierżawy chlewni. Z nieoficjalnych ustaleń wynika, iż poprzednie rozmowy z przedstawicielami Agencji zakończyły się fiaskiem.
Pałuki nr 613 (46/2003)





