Artykuły

Tekst Roku 2008
     Nominacje w kategorii film roku
     Po raz pierwszy w konkursie na tekst roku biorą udział także filmy zamieszczane na naszej stronie internetowej. Oto pięć propozycji w kategorii film roku 2008.

     Sylwia Wysocka, Burzliwa sesja, publikacja 4 czerwca 2008 roku
     uzasadnienie Sylwii Wysockiej (autor): Zbulwersowany mieszkaniec wyraża swoją opinię o samorządzie, broniąc swego bytu - hodowli świń przed likwidacją
     uzasadnienie Magdaleny Kruszki: Film bardzo autentyczny. Sylwia w idealnym momencie wyłączyła nagrywanie. Widocznie później już nie było co nagrywać. Można się tego domyślić po końcowych słowach prawdopodobnie któregoś z radnych "powiedział pan, co pan miał do powiedzenia". Kawał prawdy o relacjach człowiek - urząd.

     Remigiusz Konieczka, Przenosiny? Tylko do nowej szkoły, publikacja 8 lutego 2008 roku
     uzasadnienie Magdaleny Kruszki: Ożywiona dyskusja w sprawie szkoły, która i tak nie przyniosła żadnych skutków. Można podejrzewać, że tak wyglądała większość rozmów w sprawie reformy oświaty w gminie Żnin. Po prostu radni oraz burmistrz niewiele mieli do powiedzenia. Remigiuszowi udało się to zarejestrować i brawo dla niego.
     uzasadnienie Remigiusza Konieczki (autor): bez uzasadnienia

     Kazimierz Kubiak: Ścieki w Gąsawce, publikacja 23 lipca 2008
     uzasadnienie Dominika Księskiego: Gdy został naciśnięty przycisk "stop" w aparacie cyfrowym autora, nikt już nie miał żadnych szans, aby nawinąć nam makaron na uszy, że się komuś przywidziało, bo przecież nikt żadnych ścieków nie spuszcza. Cóż z tego, że ręka nieco drży przy rejestracji - liczy się dowód. Cała praca dziennikarska mieści się między dwoma biegunami: na jednym jest pytanie Przemysława Majcherkiewicza (Rozmaitości Ziemi Mogileńskiej): "Co tu dziś mamy do zjedzenia?", na drugim - oglądanie tego od przeciwnej strony. Tylko wtedy jesteśmy rzecznikiem czytelników, kiedy jesteśmy bliżej tej drugiej strony.

     Sylwia Wysocka, Konflikt narasta, publikacja 20 marca 2008 roku
     uzasadnienie Dominika Księskiego: Zamieszczanie filmów jest przyszłością portalu i tu jest duże pole do popisu dla reporterów - gdy widzą coś emocjonującego - przestawiać aparat na nagrywanie i kręcić. Film o akcji Juranda pokazuje, jak żenujące jest wykorzystywanie w małym, partykularnym interesie symboli narodowych. Protestującemu zatarły się wszystkie proporcje.
     uzasadnienie Mirosławy Roszak: Pozornie w filmie nic się nie dzieje, ale dokumentuje on ważne dla Górek Zagajnych wydarzenie, tzn. konflikt wokół mającego powstać placu zabaw. Jak to szerzej Sylwia wyjaśniała nie wszyscy mieszkańcy popierali budowę, doszło do tego, że terenu trzeba było pilnować i jak widać na filmie nie obyło się bez policji, w asyście której plac powstawał. Film nie jest filmem z jasełek i nie przedstawia ludzi, którzy sami "pchają się " pod obiektyw. Tutaj ludzie uciekali i nawet ten, który najbardziej sprzeciwiał się tej budowie mówi "pani mi nie robi tego zdjęcia". Jednocześnie film, przy którym można się uśmiechnąć, bo śpiew głównego opozycjonisty i jego wystąpienia są żenujące. Proszę o więcej filmów z takich wydarzeń, nie tylko ze szkolnych przedstawień.
     uzasadnienie Magdaleny Kruszki: Każdy fragment tego filmu powoduje wybuchy śmiechu. Począwszy od tego, że Jurand Świerc traktuje ulokowanie placu zabaw jak sprawę wagi państwowej, za którą warto nawet oddać życie, poprzez jego szczątkowe, ale śmiałe wykonanie "Boże coś Polskę" i "Nie rzucim ziemi", a skończywszy na ludziach, którzy przed obiektywem aparatu fotograficznego Sylwii uciekają, jak gdyby celowała do nich co najmniej z kałasznikowa. Jak dla mnie absolutnie numer jeden spośród tegorocznych filmów. Dostarczył nam wiele śmiechu w redakcji. Nawet oglądany po kilkanaście razy śmieszy z jednakową siłą.
 
     Magdalena Kruszka, Na białoruską nutę, publikacja 20 września 2008 roku
     uzasadnienie Sylwii Wysockiej: autorka filmu zarejestrowała fragment nietypowego koncertu, jakiego w Polsce możemy już nie usłyszeć. Autorka zdobyła pozwolenie i aprobatę wykonawców.

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry