-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Ojciec zabił nożem syna
- Żnin pożegnał profesora
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Skowroński w miejsce Kussa
Artykuły
- Środa, 08 Kwietnia 2009
Województwo - powiat
Pałacowe niedomówienie
Zarząd Powiatu chce wynegocjować jak najlepszą pozycję w umowie dotyczącej partnerstwa w prowadzeniu pałacu w Lubostroniu. Zdaniem części radnych umowa z Województwem Kujawsko-Pomorskim i tak nie dojdzie do skutku.
| Co proponuje marszałek? Pieniądze na pokrycie kosztów funkcjonowania Pałacu Lubostroń miałyby pochodzić z powiatu i województwa. Sejmik miałby na ten cel przeznaczyć 400 tys. zł. Miejsce na kwotę powiatu zostało wykropkowane. Pałac miałby być wpisany do rejestru instytucji kultury prowadzonych przez województwo. Dyrektora powoływałby i odwoływał Zarząd Województwa. Do komisji konkursowej miałoby wchodzić 3 przedstawicieli województwa i 1 powiatu. Jeśli nie byłoby konkursu, to powiat może jedynie wyrazić swoją opinię o kandydacie. Sprawozdanie z wykonanych zadań i planowanych inwestycji dyrektor również składałby na dywaniku marszałka województwa. Cały nadzór nad pałacem także należałby do województwa. W przypadku likwidacji majątek przeszedłby na ręce województwa wraz z zobowiązaniami i wierzytelnościami. |
Projekt umowy między Powiatem Żnińskim a Województwem Kujawsko-Pomorskim, dotyczący prowadzenia wspólnej instytucji kultury, jakim jest Pałac Lubostroń w Lubostroniu, wpłynął do starostwa w połowie lutego. Projekt miał być uzgodniony między stronami. Na posiedzeniu zarządu 20 lutego został powołany trzyosobowy zespół, którego celem było zapoznanie się z treścią projektu umowy i zaproponowanie zmian. W skład zespołu weszli Jędrzej Małecki, kierownik wydziału oświaty, kultury i sportu w Starostwie Powiatowym, a także członkowie Zarządu Powiatu: Alicja Przybyłowicz i Jerzy Siniecki.
O powołaniu takowego zespołu nie wiedzieli jednak wszyscy radni Rady Powiatu w Żninie i na poniedziałkowej sesji domagali się od starosty wyjaśnień w tej sprawie. Zaczął, jak zwykle, rajca powiatowy Henryk Tokarz, który pytał, jakie przed zespołem stoją zadania. Radny Robert Luchowski, przewodniczący komisji oświaty, kultury, sportu i turystyki zapytał starostę Zbigniewa Jaszczuka o to, dlaczego nie było uchwały zarządu o powołaniu zespołu, pytał o tryb powołania zespołu oraz o to, dlaczego w jego skład weszli tylko radni-członkowie zarządu. Jego zdaniem zespół winien składać się jeszcze z członka komisji resortowej. - W skład tego zespołu nie musi wchodzić Robert Luchowski, a inny członek komisji. Złośliwi mogliby powiedzieć, że powołany zespół reprezentuje zarząd i starostę, a nie Radę Powiatu - mówił Robert Luchowski.
Szef komisji oświaty, kultury, sportu i turystyki pytał, dlaczego wcześniej nie zostało w tej sprawie zorganizowane spotkanie z radnymi (tak jak w przypadku sprzedaży DPS w budowie) i kiedy do porządku obrad sesji zostanie wprowadzony punkt dotyczący Pałacu Lubostroń. Zapytał również starostę, kiedy będzie można poznać w tej kwestii zdanie zarządu.
Radny Grzegorz Smytry stwierdził, że spodziewał się tego tematu na posiedzeniach komisji. Jego zdaniem umowa jest dla powiatu niekorzystna, a niekorzystna jest dlatego, aby powiat ją odrzucił i tym samym zostawił Urzędowi Marszałkowskiemu możliwość samodzielnego prowadzenia Pałacu Lubostroń.
- Marszałek chce przejąć pałac, a nie powiat żniński jako współprowadzącego. Nie wiem, czy uda się uzgodnić w tej sprawie wspólne stanowisko - mówił Grzegorz Smytry.
Starosta Zbigniew Jaszczuk również przyznał, że projekt umowy, jaki przysłał Urząd Marszałkowski jest zły dla powiatu żnińskiego. Jego zdaniem projekt zabezpiecza interesy województwa, a starostwo naraża na koszty.
- Zgadzam się z tym, że ona jest taka jaka jest. Trzeba usiąść i wypracować lepszą pozycję, bo w tej chwili nasza pozycja jest żadna. W sprawie powołania zespołu nie było uchwały zarządu, bo nie musiało być. Powołałem zespół roboczy do tego, aby ten dokument obrobił i później przekazał do zaopiniowania przez komisje. Nie mogłem powołać tych, którzy mi służbowo nie podlegają - poinformował starosta.
Jerzy Siniecki zaproponował, aby zwołać sesję Rady Powiatu, aby określić kierunki negocjacji. Przewodnicząca rady Józefa Błajet stwierdziła, że wystarczą informacje i dyskusje na poszczególnych komisjach.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 893 (12/2009)





