Przedstawiamy dziś sylwetkę kolejnego mieszkańca naszego regionu - bohaterskiego żołnierza II wojny światowej, który po wojnie zamieszkał w Anglii, bo w Polsce czekało go niechybnie aresztowanie i prześladowania. Dwa lata temu pisaliśmy o kurierze Tadeuszu Wesołowskim z Olszy.

Stanisław Wyskota-Zakrzewski jako dowódca KOP w Nowych Święcianach krótko przed wybuchem II wojny światowej fot. ze zbiorów Pawła Politowskiego

     Pułkownik Stanisław Zakrzewski urodził się 1 marca 1902 r. w Rybitwach koło Pakości w dawnym województwie bydgoskim. Matka jego Emilia z domu Jażdżewska pochodziła z inteligenckiej poznańskiej rodziny. Była założycielką Kółka Włościanek w Kościeszkach.
     Ojciec Stanisława - Zygmunt był pierwszym polskim starostą strzeleńskim w 1919 r. oraz profesorem na Uniwersytecie w Poznaniu. W 1904 r. Emilia i Zygmunt Zakrzewscy kupili majątek w Mirosławicach niedaleko Strzelna i tam zamieszkali wraz z dziećmi.
     Stanisław od najmłodszych lat przez swojego ojca Zygmunta wciągnięty był w sprawy polskości i wychowywany w duchu miłości do Ojczyzny.
     Już jako 16-letni chłopiec wstąpił w szeregi Ochotniczych Oddziałów Powstańczych i już jako niespełna 17-letni chłopiec brał udział w walkach o Strzelno w oddziale pod dowództwem kapitana Pawła Cymsa.
     Następnie brał udział w kampanii 1920 r., za co został odznaczony dwukrotnie Krzyżem Walecznych i Medalem Niepodległości, trzykrotnie zdobył też srebrną lancę ofiarowaną przez prezydenta RP Ignacego Mościckiego.
     Po zakończeniu działań powstańczych Stanisław Zakrzewski postanowił na stałe związać swe życie z wojskiem. Był bardzo aktywnym i wyróżniającym się żołnierzem. Często też zmieniał przydziały wojskowe i stopniowo awansował.
     Od stycznia 1926 r. pełnił służbę w 17 Pułku Ułanów Wielkopolskich w Lesznie. Tam też szkolił młodych ułanów na oficerów. W 1934 r. awansował do stopnia rotmistrza i został wysłany na kurs oficerów sztabowych do Rembertowa. Przed wybuchem II wojny światowej został przeniesiony do 13. Pułku Ułanów Wileńskich.
     Po rozpoczęciu się wojny 1939 r. w 13. Pułku Ułanów objął dowództwo drugiego szwadronu, z którym wyszedł na front. 24 września brał udział w bitwie Brygady Mazowieckiej pod Suchowolą, gdzie w natarciu wraz ze swym szwadronem kompletnie rozbił zgrupowanie niemieckie w sile dwóch kompanii piechoty. 27 września dostał się do niewoli, z której już następnego dnia uciekł i po wielu przejściach wydostał się przez Karpaty, Czechosłowację i Węgry do Paryża. 10 marca 1940 r. zameldował się u gen. Sikorskiego. 8 kwietnia 1940 r. został wyznaczony na zastępcę dowódcy Dywizjonu (Pułku) Ułanów Karpackich. Dalsze losy to dzieje Ułanów Karpackich. W sierpniu 1941 r. cała brygada z generałem Stanisławem Kopańskim na czele została przetransportowana do Tobruku. Tam Stanisław Zakrzewski został ranny, co spowodowało przytępienie słuchu. W roku 1942 brał udział w obronie delty Nilu, a jesienią wyjechał do Iraku, gdzie w Quisil Ribat dołączył do armii generała Andersa.
     Pod koniec 1942 r. Pułk Ułanów Karpackich został częścią składową II Korpusu Polskiego dowodzonego przez generała Władysława Andersa. Jesienią tego roku wrócił do Palestyny, a potem do Egiptu, skąd 25 stycznia 1944 r. wyjechał do Włoch. Z tą datą rozpoczyna się najważniejszy okres w jego życiu, a mianowicie staje na czele Pułku Ułanów Karpackich. Droga pułku była ciężka, ale zawsze zwycięska. Pułk dowodzony przez Stanisława Zakrzewskiego okrył się wielką chwałą i bohaterstwem. Najpierw zwyciężył pod Monte Cassino.
     Następnie działania pułku to zdobycie Ankony, gdzie w dowód wdzięczności otrzymał od mieszkańców miasta tytuł honorowego obywatela.
     Kolejne odznaczenia pułk dowodzony przez Wyskotę-Zakrzewskiego otrzymał za zdobycie Pesaro. Ostatnią bitwą pułku była walka o Bolonię. Za działania w Pustyni Zachodniej w Egipcie i we Włoszech pułk otrzymał Virtuti Militari na sztandar.
     Po zakończeniu działań wojennych, do 25 lipca 1946 r. Zakrzewski pozostał z pułkiem we Włoszech, a następnie 30 lipca przybył do Anglii, gdzie zostali zdemobilizowani.
     W wyniku przejmowania władzy w Polsce przez Sowietów, żołnierze wraz z Zakrzewskim nie mogli wrócić do Polski. W obawie o swoje życie Stanisław Zakrzewski osiedlił się w Wielkiej Brytanii. Na emigracji pracował jako agent handlowy i kierownik wycieczek specjalizujących się w dziedzinie sztuki. Sam też malował i wystawiał obrazy w zespole malarzy w Lincolshire, jak również w Londynie. Jednocześnie przygotowywał materiał do historii Pułku Ułanów Karpackich oraz 17. Pułku Ułanów Wielkopolskich Szlakiem ułanów Chrobrego. Brał czynny udział w życiu społecznym i organizacjach wojskowych.
     Na terenie Grimsby założył Towarzystwo Angielsko-Polskie, którego był prezesem. Towarzystwo to pomagało Polakom w nauce języka angielskiego i poszukiwaniu pracy. Był również prezesem Rady Związku Ułanów Wielkopolskich i 17. Pułku Ułanów Wielkopolskich oraz członkiem Rady Związku byłych żołnierzy Samodzielnej Brygady Karpackiej.
     Uzyskał wiele odznaczeń i wyróżnień. Wśród nich znalazły się odznaczenia: Virtuti Militari V klasy, Krzyż Kawalerski Polonia Restituta, Krzyż Walecznych, Medal Niepodległości, Brytyjski D.S.O., Croce al. Valore Militare, Medal Zasługi Zakonu Maltańskiego oraz inne medale polskie i brytyjskie.
     Pułkownik Stanisław Wyskota-Zakrzewski zmarł w szpitalu w Grimsby 8 stycznia 1986 r. Ostatnią jego wolą było powrócić na rodzinną kujawską ziemię. Zgodnie z jego wolą urnę z prochami Stanisława Zakrzewskiego sprowadzono do Polski i złożono w grobie matki Emilii Wyskota-Zakrzewskiej na cmentarzu przykościelnym w Kościeszkach.
     Jego pogrzeb odbył się 5 lipca 1986 r. Poza licznie zebranymi parafianami, w pogrzebie wzięło udział 40 towarzyszy broni zmarłego z różnych stron świata m. in.: z Anglii, USA, Australii oraz Polski.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 902 (21/2009)

 

Historię życia i działalności Stanisława Wyskota-Zakrzewskiego opracowałem na podstawie materiałów zgromadzonych przez Pawła Politowskiego i Tadeusza Ciałkowskiego.

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry