Artykuł tygodnia
-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Ojciec zabił nożem syna
- Żnin pożegnał profesora
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Skowroński w miejsce Kussa
Artykuły
- Poniedziałek, 29 Stycznia 2007
w SLD są ludzie wrażliwi i również pomagają"
Pan Tadeusz
był tylko sponsorem
Kandydat SLD na burmistrza Mogilna Tadeusz Szymański pełniąc funkcję naczelnika Wydziału Oświaty w ratuszu zaprosił z podległych mu mogileńskich przedszkoli dzieci na festyn, gdzie prym wiodła cała czołówka mogileńskiej lewicy. Oficjalnie był to piknik diabetyków z darmowymi badaniami dla mieszkańców. Nerwowo na sytuację zaregaowała szefowa diabetyków Maria Białęcka.
TADEUSZ SZYMAŃSKI GŁÓWNYM BOHATEREM
23 września na placu między Harcówką a Jeziorem Mogileńskim odbył się piknik mogileńskiego Koła Diabetyków.
![]() |
| Kandydat SLD na burmistrza Tadeusz szymański zapewniał diabetyków, że mogą na niego liczyć fot. Joanna Świetnicka |
KTO PISAŁ TREŚĆ POWITANIA
Witając wszystkich na pikniku diabetyków wiceprezes Koła Diabetyków Edward Zając szczególnie gorąco powitał Tadeusza Szymańskiego. Witał także poseł SLD Grażynę
![]() |
| Tadeusz Szymański jako naczelnik Wydziału Oświaty zaprosił na piknik diabetyków dzieci z mogileńskich przedszkoli fot. Joanna Świetnicka |
Spróbowaliśmy się dowiedzieć, kto był autorem tekstu powitania. Jak dowiedzieliśmy się od Edwarda Zająca, treść pisma formułowało kilku członków zarządu koła. - "Nie mam jednak upoważnienia, aby ujawniać kto to był" - dowiedzieliśmy się.
GOŚCIE Z LEWICY
Na spotkaniu u diabetyków pojawili się także inni przedstawiciele lewicy: Wioletta Skorupińska (kandydatka SLD na radną z Wylatowa), Ryszard Strzelecki (szef mogileńskich struktur SLD), Marian Górczewski (radny SLD, pracuje w Biurze Poselskim SLD w Mogilnie), Zbigniew
![]() |
| Na pikniku diabetyków zupełnie przypadkowo zjawiła się cała czołówka SLD. O wyborach nie było mowy. fot. Joanna Świetnicka |
CUKRZYCA CHOROBĄ PODSTĘPNĄ
Na spotkanie diabetycy zaprosili mieszkańców Mogilna i okolic. Chętni mogli skorzystać z bezpłatnych badań poziomu cukru we krwi, ciśnienia tętniczego i poziomu cholesterolu. Czas przy harcówce umilały występy artystyczne dzieci z mogileńskich przedszkoli i szkoły nr 3.
- "My jako członkowie polskiego koła diabetyków robiliśmy badania dla ludności i okolic. Nie posiadamy jednak odpowiednich funduszy. Chcąc zorganizować jak najwięcej badań, szukamy sponsorów, bo cukrzyca jest chorobą cichą, podstępną. Wielu ludzi nawet nie wie, że choruje na cukrzycę. Efekty cukrzycy są straszne. Postanowiliśmy sobie za cel by przebadać jak największą ilość osób. Chcemy uświadomić ludziom jaka to jest choroba" - tłumaczył nam wiceprezes Edward Zając.
CICHA KAMPANIA
Na imprezie jaką zorganizowali diabetycy nie pojawili się przedstawiciele żadnych innych ugrupowań politycznych działających na terenie Mogilna. - "Wisiały ogłoszenia, kto chciał mógł przyjść" - powiedział "Pałukom" Tadeusz Szymański. Na ustne zaproszenie Marii Białęckiej prezes diabetyków, na imprezę nie dotarł też burmistrz Mogilna Jacek Kraśny. - "Miałem inne spotkanie" - powiedział.
![]() |
| Poseł SLD Grażyna Ciemniak wręczyła diabetykom glukometry. Odbiera je wiceprezes Edward Zając. fot. Joanna Świetnicka |
- "To nie była żadna kampania wyborcza, mityng czy coś takiego. Owszem byli sponsorzy, a sponsorzy są różni. Na ogół chcą pozostać bezimienni, nie chcą się ujawniać" - poinformował "Pałuki" Edward Zając, kiedy spytaliśmy się, czy nie uważa, że spotkanie diabetyków było tłem do zorganizowania przez Tadeusza Szymańskiego swojej kampanii wyborczej. - "Tam nie było mowy na temat sytuacji politycznej, rozmawialiśmy tylko o cukrzycy" - usłyszeliśmy od Edwarda Zająca. - "Pan Szymański był tylko jednym ze sponsorów, ale nie mogę powiedzieć w jakim stopniu".
DLACZEGO PANI TAK DRĄŻY
Mimo, że Maria Białęcka z powodu ważnego sympozjum diabetologicznego nie była obecna na spotkaniu dowiedzieliśmy się od niej, że wybiera się do Bydgoszczy "na dywanik" do prezesa Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Diabetyków Andrzeja Baumana. Maria Białęcka rozmawiając z "Pałukami" była bardzo wzburzona. Naszą rozmówczynię zapytaliśmy się, czy diabetycy byli jedynymi organizatorami spotkania przy Harcówce, jakie miało miejsce 23 września. - "Tak, byliśmy jedynym organizatorem, choć do przedsięwzięcia dołączyli się sponsorzy. Dlaczego pani tak drąży. Na czym pani zależy. Holak pani kazał" - pytała się Maria Białęcka.
Kontynuując dalej Maria Białęcka zarzuciła "Pałukom", że o spotkaniu diabetyków, na którym pojawili się członkowie mogileńskich struktur Sojuszu Lewicy Demokratycznej i prowadzoną w związku z tym przez Tadeusza Szymańskiego kampanią wyborczą powiadomiliśmy Andrzeja Baumana z Bydgoszczy. Reporter "Pałuk" zapewnił szefową mogileńskich diabetyków, że nikt z redakcji takiego telefonu nie wykonał. - "Już ja się dowiem, kto to był" - ostrzegała nasza rozmówczyni.
TO NIE BYŁO TAK
Tadeusz Szymański zaprzecza, że wykorzystał spotkanie diabetyków do prowadzenia przez siebie kampanii wyborczej. Nie widzi również nic złego w tym, że spora część przemówienia Edwarda Zająca dotyczyła jego osoby. - "Przecież pani Kujawa przeczytała całą listę sponsorów" - mówi. Swój udział w spotkaniu określa jako pomoc: - "Cokolwiek by teraz nie zrobić, wszystko wiązało by się z wyborami. Gdyby było to rok temu, nikt by nic nie mówił. Niektórzy ludzie jak chcą to mogą to w ten sposób odbierać, ale nie padło tam słowo kandydat czy wybory. Spotkanie u diabetyków nie miało charakteru komercyjnego" - tłumaczy Tadusz Szymański. - "Diabetycy sami się do mnie zgłosili, abym coś zasponsorował, ale nie powiem co to było, bo nie zrobiłem tego po to, aby to nagłaśniać, tylko po to, aby pomóc. Jestem powiem, że gdyby zrobiła to inna organizacja, a nie SLD, to wszystko byłoby w porządku, a tak szukacie dziury w całym. W SLD są ludzie wrażliwi i również pomagają".
Tadeusz Szymański powiedział także, że to on zaprosił występujące na imprezie u diabetyków dzieci.
JA BYM TEGO TAK NIE ZROBIŁ
Burmistrz Jacek Kraśny, kontrkandydat Tadeusza Szymańskiego na fotel burmistrza Mogilna stwierdził, że trudno mu oceniać sytuację jaka miała miejsce za Harcówką 23 września. Włodarz Mogilna nie odpowiedział jednoznacznie, czy jego kontrkandydat w świetle zbliżających się wyborów samorządowych wykorzystał spotkanie diabetyków do promowania własnej kandydatury. Nasz rozmówca przeczytał jednak treść przywitania, jakie mu pokazaliśmy.
- "Nie byłem tam obecny osobiście, ale dziwnie, że diabetycy tak zorganizowali to spotkanie. Ja osobiście w taki sposób sam bym tego nie zrobił. Nie chciałbym być podejrzany o to, że wykorzystuję ludzi do swoich własnych interesów. Oceniam to jako niezręczną sytuację. Jeśli to co miało miejsce u diabetyków odbierane jest jako kampania wyborcza, nie powinno tak być. Ja sam osobiście nigdy nie wykorzystałem takiej sytuacji" - usłyszeliśmy od Jacka Kraśnego.
Joanna Bejma
Pałuki i Ziemia Mogileńska, nr 764 (40/2006)
Pałuki i Ziemia Mogileńska, nr 764 (40/2006)









