Artykuł tygodnia
-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Ojciec zabił nożem syna
- Żnin pożegnał profesora
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Skowroński w miejsce Kussa
Artykuły
- Poniedziałek, 29 Stycznia 2007
znowu pijany
Lekarz pogotowia Mariusz Dz. był pijany podczas dyżuru. Zataczał się i dlatego zaniepokojona pacjentka wezwała policję. Dyrektor Pałuckiego Centrum Zdrowia, pod które organizacyjnie podlega pogotowie, po 2 godzinach od ujawnienia faktów podjął decyzję o zwolnieniu lekarza z pracy.
Pałuckie Centrum Zdrowia na początku marca zatrudniło 44-letniego Mariusza Dz. z Mogilna, lekarza medycyny ze specjalnością w dziedzinie chirurgii. Lekarz pracował w barcińskiej placówce żnińskiego pogotowia.
W sobotę rano do pracy przybył nietrzeźwy. Tego dnia miał dyżur. Około 800podjął pierwszą interwencję. Sytuacja wyglądała tak, iż na polecenie przełożonych Mariusz Dz. miał jechać karetką do Żnina, by stamtąd zabrać pacjentkę, której stan wymagał przewiezienia do szpitala w Bydgoszczy. Jednak w drodze do Żnina odezwało się radio w ambulansie. Informowano Mariusza Dz., iż ma podjąć interwencję w Kniei. To miejscowość tuż za rogatkami Barcina, w kierunku na Żnin, stąd pogotowiu najkorzystniej było zlecić interwencję właśnie Mariuszowi Dz., który nie musiał nadkładać drogi.
Dyrektor Pałuckiego Centrum Zdrowia Aleksander Kmiećkowiak powiedział, że Mariusz Dz. udzielił pomocy chorej z Kniei w sposób zgodny ze sztuką lekarską, jednak sposób zachowania się lekarza obserwowany przez zespół karetkowy oraz pacjentów od samego rana wskazywał, iż lekarz nie jest trzeźwy.
- "Zaniepokojona pacjentka wezwała policję. Lekarz pracujący w pogotowiu w Barcinie został poddany badaniu przy użyciu alkomatu. Badanie to dało wynik pozytywny, Mariusz Dz. miał 2,08 promila" - przedstawia podkomisarz Krzysztof Jaźwiński z Komendy Powiatowej Policji w Żninie.
Lekarz został zabrany na policję. Około dwie godziny po ujawnieniu sprawy Aleksander Kmiećkowiak podjął decyzję o dyscyplinarnym zwolnieniu Mariusza Dz. Ponieważ posiadamy informacje, że lekarz ten już wcześniej miał problemy z alkoholem, zapytaliśmy dyrektora Aleksandra Kmiećkowiaka, czy z faktem zatrudnienia miesiąc wcześniej Mariusza Dz. wiązał się też wywiad środowiskowy. Dyrektor powiedział, że wiedział o przeszłości lekarza, ale przy tym miał też informacje, że już od roku Mariusz Dz. nie pije. - "To, że ktoś miał wcześniej problemy, nie może go przekreślać już na starcie" - powiedział dyrektor Pałuckiego Centrum Zdrowia.
- "On chodzi po Mogilnie zawiany od zawsze. Lubi spędzać czas w miejscowym barze" - powiedział nam rówieśnik Mariusza Dz. i jego kolega szkolny.
Mariusz Dz. powiedział nam, że nie ma zamiaru ustosunkować się do zarzutów przedstawionych mu przez policję. Rozłączył się w sekundę po przedstawieniu mu problemu.
Mariusz Dz. ma przedstawiony zarzut narażenia na utratę zdrowia bądź życia ludzkiego. W świetle artykułu 160 Kodeksu Karnego grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Karol Gapiński
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 738 (14/2006)
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 738 (14/2006)





