Artykuł tygodnia
-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Ojciec zabił nożem syna
- Żnin pożegnał profesora
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Skowroński w miejsce Kussa
Artykuły
- Poniedziałek, 29 Stycznia 2007
Konieczna stała się ewaukacja najbliżej mieszkającego rolnika. Państwo Łuczakowie dostali mieszkanie w Mogilnie. Kopalnia nie wyklucza, że jak będzie istniało zagrożenie to wywłaszczy rolnika. W tej chwili teren jest poddawany gruntownym badaniom prowadzonym przez naukowców z UAM w Poznaniu i UMK w Toruniu.
STRAŻ POŻARNA NIE PODAŁA TEJ INFORMACJI
Kilka dni temu jeden z mieszkańców Mogilna zadał nam pytanie, dlaczego nie piszemy nic o katastrofie w Przyjmie, niedaleko kopalni soli, gdzie zarwało się dno jednego ze zbiorników wodnych. Jak szybko udało nam się sprawdzić, jakieś 3-4 tygodnie temu interweniowała tam Państwowa Straż Pożarna z Mogilna. Strażacy zostali wezwani, by spróbować wypompować wodę z krateru dna zbiornika. Szybko sprawdziliśmy informacje, jakie co tydzień przekazuje nam KP PSP Mogilno i okazało się, że nigdy nie byliśmy o tej akcji strażaków informowani. Z jakichś przyczyn, akcja ta została przed mediami ukryta. Wczoraj usiłowaliśmy się dowiedzieć czegoś o tym zdarzeniu i działaniach podjętych przez strażaków. Rzecznik prasowy Patryk Kaczmarek powiedział nam, że pierwsze wezwanie na teren zbiornika straż miała już 3 kwietnia. Wtedy usiłowano przy użyciu dwóch pomp wypompować wodę ze zbiornika. Potem strażacy zostali wezwani 10 maja i dokonali już tylko pomiaru głębokości leja z wodą, utworzonego w dnie zbiornika. Gdy spytaliśmy się, dlaczego te informacje nie ujrzały światła dziennego, rzecznik powiedział, że nie o wszystkim i tak straż informuje.
LOKAL ZASTĘPCZY DLA ROLNIKA
W mogileńskim ratuszu, doskonale o zdarzeniu na zbiornikach wiedzieli i wicestarosta Przemysław Zowczak, który jest odpowiedzialny za sprawy kryzysowe w powiecie
![]() |
| W dnie uszkodzonego zbiornika powstał lej, jak po wybuchu bomby fot. Marek Holak |
NAUKOWCY ODPOWIEDZĄ NA PYTANIA
Dyrektor Kopalni Soli Mogilno w Przyjmie powiedział nam, że nie jest upoważniony do udzielania informacji, dlatego rozmawialiśmy z dyrektorem kopalni soli z Inowrocławia Jerzym Misterskim.
Powiedział on, że zbiorniki mają już ponad 20 lat. Woda, która tam jest gromadzona służy do rozpuszczania soli w kawernach i wypłukiwania solanki. Rury doprowadzające wodę do zbiorników mają aż 30 km i ciągną wodę z jezior, z okolic Wójcina w gminie Żnin.
Dyrektor powiedział, że w tej chwili pracuje specjalna komisja, złożona z naukowców z UMK Toruń i UAM Poznań, którzy badają przyczyny katastrofy. Czy jest nią budowa ziemi pod zbiornikiem (np. czapa iłowo-gipsowa), czy może są to jakieś błędy budowlane, które wyszły po latach użytkowania zbiorników. Dyrektor dodał, że na polu obok utworzyło się także zapadlisko. Komisja między innymi bada, czy proces zarwania dna zbiornika i pojawiania się zapadliny jest tylko jednorazowym aktem, czy może będzie się ta sytuacja powtarzać. Dyrektor Misterski zaznaczył, że wierzy iż nie dojdzie do takich sytuacji jak w przeszłości w Inowrocławiu i do jakich dochodzi często na Śląsku. - "Taki jest efekt działalności górniczej. Przyroda broni się przed ingerencją. Przyroda nie lubi jeżeli narusza się jej trwałe elementy" - mówi dyrektor. Dodał reporterowi "Pałuk", że za miesiąc powinny być znane wyniki szczegółowych badań, o których zostaniemy poinformowani. Dyrektor zaznaczył, że najważniejsze jest to, iż nie ucierpiała produkcja, nie doszło do jakiejś poważniejszej tragedii z okolicznymi mieszkańcami oraz to, że naprawa i usunięcie szkód nie jest to jakiś poważny koszt w ogólnym bilansie firmy. Jerzy Misterski zauważył, że nie się co dziwić, iż powstają takie zapadliny, gdyż pod ziemią jest kilkanaście mln m3pustych przestrzeni, powstałych po wypłukaniu solanki.
ZASYPYWANIE KRATERU
Obok zbiornika, gdzie zarwało się dno jest drugi zbiornik, który nie ucierpiał. W tej chwili decyzją Urzędu Górniczego krater w zbiorniku uszkodzonym jest zasypywany żwirem. Całość będzie cały czas obserwowana. Decyzja o zasypywaniu piaskiem zapadła dlatego, by nie został uszkodzony drugi zbiornik betonowy na wodę. Dyrektor Misterski uważa ponadto, że gdyby było zagrożenie nadal w bezpośrednim sąsiedztwie zbiorników, to kopalnia jest skłonna podjąć kroki wywłaszczeniowe wobec rodziny rolnika, któremu w tej chwili zaproponowano mieszkanie zastępcze.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 745 (21/2006)
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 745 (21/2006)







