Artykuły

    Tor żużlowy zamienił
    na więzienny spacerniak
    Znany trzemeszeński żużlowiec Marek C. został zatrzymany przez policję i doprowadzony w celu odbycia kary w Zakładzie Karnym w Gębarzewie. Mimo młodego wieku już 3-krotnie skazany był na kary więzienia w zawieszeniu. W końcu Temida straciła cierpliwość i Markowi C. odwieszono jego pierwszy wyrok z 2002 r. za kradzież z włamaniem.   

   
WYROKI ZAMIAST WYNIKÓW
    22-letni Marek C. to najmłodszy z trójki braci, znanych żużlowców z Trzemeszna. Obecnie jest zawodnikiem "Startu" Gniezno. Kiedyś uznawany był za wielki sportowy talent. Na drodze do kariery stanęły mu jednak ciągłe konflikty z prawem, a zamiast tytułów i trofeów  Marek C. zaczął gromadzić kolejne wyroki sądowe. Mimo młodego wieku ma już na swoim koncie takie czyny przestępcze jak: kradzież z włamaniem, posiadanie narkotyków, dawanie narkotyków innym osobom a także przywłaszczenie dwóch motocykli żużlowych. Za czyny te skazywany był na karę więzienia w zawieszeniu. W końcu jednak wyczyny młodego żużlowca doprowadziły go do więziennej celi.
    PIERWSZY WYROK
    Marek C. pierwszy wyrok otrzymał w 2002 r. Miał wtedy 18 lat. Podczas libacji alkoholowej wraz z dwoma kolegami wpadli na pomysł włamania się do mieszkania babci i kuzyna jednego z nich. Z mieszkania w Kruchowie (gm. Trzemeszno) skradli dwa telewizory oraz wieżę stereo o łącznej wartości 2.800 zł. 13 listopada 2002 r. Marek C. za kradzież z włamaniem skazany został na 1 rok więzienia w zawieszeniu na okres 3 lat i karę grzywny w wysokości 500 zł. Oddany został także pod dozór kuratora. Wyrok ten uprawomocnił się 21 listopada 2002 r.  
    SPORTOWIEC NA SPEEDZIE
    Po raz kolejny trzemeszeński żużlowiec wszedł w konflikt z prawem dwa lata później. Był jednym ze skazanych w głośnej aferze narkotykowej. Udowodniono mu wtedy wiele zarzutów związanych z posiadaniem i udostępnianiem narkotyków innym osobom. Marek C. posiadał i zażywał głównie amfetaminę, a także marihuanę i ekstasy. Mimo zażywania narkotyków był czynnym sportowcem i brał udział w zawodach żużlowych. 28 maja 2004 r. Sąd Rejonowy w Gnieźnie skazał Marka C. za posiadanie narkotyków na karę 8 miesięcy więzienia oraz 200 zł nawiązki na "Caritas" oraz za udostępnianie narkotyków na karę 10 miesięcy więzienia i 300 zł nawiązki na "Caritas". Za czyny te sąd wydał karę łączną 1 roku i 2 miesięcy więzienia w zawieszeniu na okres 4 lat oraz 1.000 zł grzywny. Wyrok ten uprawomocnił się 5 czerwca 2004 r. Po uprawomocnieniu się wyroku i interwencji kuratora, sąd w 2005 r. powiadomił Marka C. o obowiązku przestrzegania porządku prawnego i ostrzegł, że jeśli popełni kolejne przestępstwo to trafi do więzienia.
    PRZYWŁASZCZYŁ MOTOCYKLE
    Ostrzeżenie to jednak na niewiele się zdało, gdyż okazało się, że kolejnego przestępstwa Marek C. dokonał jeszcze przed zapadnięciem wyroku w sprawie narkotykowej. 21 sierpnia 2003 r. w Gdańsku Marek C. przywłaszczył sobie dwa motocykle żużlowe GM o wartości 60.000 zł na szkodę klubu "Wybrzeże" Gdańsk.  Za czyn ten Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał go na 1 rok więzienia w zawieszeniu na 5 lat oraz zarządził zapłatę 23.781,90 zł na rzecz klubu "Wybrzeże" Gdańsk w terminie 2 lat od uprawomocnienia się wyroku. Wyrok ten uprawomocnił się 28 czerwca 2005 r.
    ODWIESIĆ WYROK
    9 września 2005 r. kurator trzemeszeńskiego żużlowca napisał do Sądu Rejonowego w Gnieźnie wniosek o zarządzenie wykonania kary pozbawienia wolności wobec Marka C. Powodem było to, iż Marek C. popełnił przestępstwo przywłaszczenia 2 motocykli w niecały rok od uprawomocnienia się pierwszego wyroku czyli w okresie 3 lat, na które warunkowo zawieszono mu wykonanie kary więzienia. Sąd na posiedzeniu 26 października 2005 r. postanowił zarządzić wobec Marka C. wykonanie kary 1 roku pozbawienia wolności orzeczonego 13 listopada 2002 r. za kradzież z włamaniem. Marek C. złożył zażalenie na to postanowienie twierdząc, że jest krzywdzące. Sprawa trafiła więc do Wydziału V Penitencjarnego Sądu Okręgowego w Poznaniu. Na posiedzeniu 15 grudnia ubiegłego roku Sąd Okręgowy uznał, że zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie i podtrzymał decyzję o zarządzeniu wykonania kary więzienia.
    DOPROWADZONY PRZEZ POLICJĘ
    13 marca bieżącego roku Marek C. został wezwany do stawiennictwa w Zakładzie Karnym w Gębarzewie w celu odbycia kary. Wcześniej trzemeszeński żużlowiec napisał prośbę o odroczenie wykonania kary. W szczególnych przypadkach sąd może odroczyć w czasie wykonanie kary, maksymalnie na rok. Marek C. swoją prośbę motywował tym, iż ma do wypełnienia kontrakt z klubem "Start" Gniezno, a środkami w ten sposób zarobionymi mógłby pokryć ciążące na nim należności. Pismo popierające odroczenie kary skierował do sądu także klub "Start" Gniezno. Sąd Rejonowy w Gnieźnie wyznaczył już termin posiedzenia w celu rozpatrzenia wniosku, a wcześniej kurator miał zbadać tę sprawę. Do tego jednak nie doszło, gdyż w międzyczasie minął termin stawienia się Marka C. w więzieniu. Nie stawił się on jednak w wyznaczonym terminie, tak więc sąd wystawił nakaz doprowadzenia go przez policję. Marek C. zatrzymany został 1 maja i osadzony w Zakładzie Karnym w Gębarzewie.
    NIE WIEDZĄ, GDZIE PRZEBYWA
    O sprawie Marka C. chcieliśmy porozmawiać z władzami jego klubu "Startu" Gniezno.  Prezes klubu Krzysztof Frąckowiak powiedział nam, że nic nie wie o tym, że ich podopieczny odbywa karę więzienia i stwierdził, że klub nie ma pojęcia, gdzie aktualnie przebywa Marek C. i co się z nim dzieje. Gdy zapytaliśmy jak to możliwe, że klub nie próbuje się dowiedzieć co się dzieje z jego zawodnikiem, który nie bierze udziału w meczach i treningach, prezes "Startu" powiedział reporterowi "Pałuk": - "Mistrzu, nie wyciągaj ode mnie takich informacji". Na pytanie o to, dlaczego klub poparł wniosek o odroczenie kary dla trzemeszeńskiego żużlowca, prezes "Startu" odparł, że powodem było to, że Marek C. ma podpisany kontrakt z klubem. Zapytaliśmy też czy klub nie miał żadnych oporów, by podpisać kontrakt z zawodnikiem który był kilkakrotnie karany. - "Mistrzu. Królu. A nie jest rzeczą ludzką błądzić? Każdemu trzeba dać szansę" - odparł prezes "Startu" Krzysztof Frąckowiak.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 744 (20/2006)

    
    NADZIEJA ŻUŻLA
    Marek C. przez niektórych fachowców uznawany był za najbardziej utalentowanego z trójki braci C. Jego największy sukces to VIII miejsce w zawodach Brązowego Kasku w 2001 r. w Gorzowie Wlkp. Licencję żużlową zdobył w 2000 r. i zaczął występować w "Starcie" Gniezno. Od 2001 r. do 2003 r. był zawodnikiem "Wybrzeża" Gdańsk. W 2004 r. występował w "Polonii" Bydgoszcz, a w 2005 r. w GTŻ Grudziądz. Obecnie ponownie podpisał kontrakt ze "Startem" Gniezno.
(wol)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry