-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Ojciec zabił nożem syna
- Żnin pożegnał profesora
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Skowroński w miejsce Kussa
Artykuły
- Czwartek, 01 Październik 2009
Błędy trzeba naprawić
W gminie Szubin kolejna batalia w oświacie. Rodzice sześciolatków protestują przeciwko podwyżce czesnego. Wytykają również brak pełnych danych dotyczących odpłatności za pobyt dziecka w oddziale zerowym mieszczącym się przy szkole. W poprzednim roku szkolnym było wiadomo, że w szubińskich przedszkolach zabraknie miejsc dla dzieci. Gmina podjęła kroki, by przygotować pomieszczenia dla dzieci sześcioletnich w szkołach. Sale przygotowano tak, by sześciolatki czuły się jak w przedszkolu. W ten sposób rozwiązano jeden problem. Każdy rodzic mógł posłać dziecko do przedszkola. W konsekwencji utworzenia oddziałów zerowych przy szkołach powstał drugi problem. Po pierwsze, rodzice nie otrzymali pełnej informacji o zasadach pobytu dziecka w oddziale zerowym dziesięciogodzinnym. Nie ważne, czy zawinił tutaj dyrektor Marek Nowicki, czy dyrektor Gabriela Rojek. Liczy się fakt, że rodzice pełnej informacji nie otrzymali. Po drugie, spotkania z rodzicami odbywały się pod koniec ubiegłego roku szkolnego, kiedy obowiązywała jeszcze stawka czesnego w wysokości 65 zł. Dlatego za wielce nieuczciwe i niemoralne wobec rodziców uważam podwyżki czesnego po tych rozmowach, kiedy było już wiadomo, ilu rodziców zadeklarowało posyłać swoje pociechy do oddziałów dziesięciogodzinnych. W tym przypadku gmina nie stanęła na wysokości zadania.
Rodzice nie chcą składać broni. Ważne, by nie popełnić tego samego błędu, do jakiego doszło w maju - braku komunikacji. Strony powinny usiąść do rozmów i znaleźć kompromisowe rozwiązanie. Bo upieranie się przy swoich racjach przez obie strony doprowadzi do aroganckich zachowań jednych i drugich. A przecież nie o to chodzi w kontaktach międzyludzkich. Ważne, by problem rozwiązać na początku roku szkolnego, by nie przewrócić do góry nogami ustalonego już harmonogramu organizacyjnego w szkołach.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 918 (27/2009)





