Artykuł tygodnia
-
Przez rynek nie ma przejazdu
Do 21 czerwca żniński rynek jest wyłączony z ruchu samochodowego. Zmiany w organizacji ruchu obowiązują także w Szubinie, a z utrudnieniami kierowcy muszą liczyć się w Gąsawie. Szczegóły poniżej.
Najczęściej czytane
- Qumple na trzecim miejscu
- Winni dokonania gwałtów
- Wyrok: zgwałcili nastoletnie koleżanki
- Śmiertelna dekompresja w szmaragdowym raju
- Układ rodzinny w Szkole Podstawowej nr 2
- Wielka muzyczna majówka
- Ojciec zabił nożem syna
- Żnin pożegnał profesora
- 650.000 zł straty na basenie w zeszłym roku
- Komendant Lukstaedt zamyka posterunki
- Wola Kożuszkowa z pucharem
- Skowroński w miejsce Kussa
Artykuły
- Piątek, 02 Lutego 2007
W sierpniu Marek Rospenda tłumaczył, dlaczego PiS popiera Leszka Jakubowskiego jako kandydata na burmistrza Żnina: "- Przede wszystkim doświadczenie w pracy administracyjno-samorządowej, akceptacja naszego programu wyborczego oraz szerokie poparcie społeczne, jakim się legitymuje nie tylko w Żninie, ale także na wsi. Nie bez znaczenia jest też fakt, że Pan Leszek kojarzony jest z prawą stroną sceny politycznej Żnina oraz że wymieniany jest w gronie faworytów".
W październiku Marek Rospenda tłumaczy zmianę poparcia - kandydatem PiS na stanowisko burmistrza nie jest Jakubowski a Grażyna Janicka. Dlaczego PiS wystawił Grażynę Janicką? Bo nie jest związana z żadnymi układami i jest bezpartyjna. Szef partii podkreśla bezpartyjność kandydata swojej partii. (Kandydat ma też doświadczenie w ubieganiu się o urzędy).
Rozumiem, że za wypowiedzi pana Rospendy pani Janicka nie odpowiada. Ale jeśli rzeczywiście jest bezpartyjna, powinna zauważyć, że partia, która ma ją wystawić, wystawia równocześnie do wiatru swego dotychczasowego kandydata.
Powiecie: to nie wina PiS, że SLD stworzyło blok z ugrupowaniem popierającym Jakubowskiego. A czy to wina Jakubowskiego? Jeśli popiera go duża część różnych ugrupowań, to może właśnie to jest "niezależność", a nawet "ponadpartyjność"?
Nie, bezpartyjny i niezależny, to - wg słów pana Rospendy - człowiek, którego partia wyszukała (za pięć dwunasta), bo trzeba było utrzymać koalicję, w takiej formie, jak działa na szczeblach centralnych. To jest bezpartyjność i niezależność? Nie. To jest już politykierstwo.
Grażyna Janicka stała się narzędziem polityków, jej kandydatura ani nie jest niezależna ani bezpartyjna. Jest uwikłana w rozgrywki polityczne najbardziej, jak można to sobie wyobrazić.
Grażyna Janicka - jak mówi - chce pokazać, że w Żninie można coś zrobić, a nie ciągle się kłócić. Ale jej kandydatura powoduje, że u zarania PiS zdradził osobę, którą popierał, aż nie wybiła za pięć dwunasta.
Dorota Księska Pałuki nr 767 (43/2006)





