Artykuły

    Babskie rządy

    Do napisania komentarza skłonił mnie powracający jak bumerang problem naszych sportowców. Tenisiści stołowi grający w III lidze powinni rozpocząć rundę rewanżową 7 stycznia, jednak z braku funduszy nie wyjechali do Kamienia Krajeńskiego na mecz z "Kamionką". Koszykarze M-GOKSiR-u grający w III lidze 14 stycznia rozpoczynają rundę rewanżową i także są bez grosza. Gdyby taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy można by zrozumieć, że ktoś nie pomyślał o zabezpieczeniu finansów dla sportu na pierwsze dwa miesiące. Jednak sprawa wygląda zupełnie inaczej i powtarza się co roku. Prowadząc w poprzednich latach II-ligową drużynę tenisistów stołowych "Zagłębia" walczyłem z tym problemem i przyznam szczerze, że przegrałem. Po trzech latach zrezygnowałem widząc, że nie ma co dalej tego ciągnąć, bo włodarze naszej gminy są jak beton, który nie ma zamiaru ustąpić. Począwszy od burmistrz Ewy Stankiewicz, dalej przewodniczącej Rady Miejskiej Stanisławy Ciesielskiej po przewodniczącą Komisji Kultury i Sportu Elżbietę Pałkę nie można w każdym nowym roku zabezpieczyć (zaliczkowo) finansów na rozpoczęcie rund rewanżowych koszykarzy czy tenisistów stołowych. Ale czy w ogóle któraś z wymienionych osób interesuje się sportem?      W naszej gminie sport traktowany jest jak piąte koło u wozu. Przykładów na to mam dużo i dzisiaj będąc niezależnym od burmistrza mogę przytoczyć kilka.
Na początku 2005 roku trener "Dębu" Barcin Eugeniusz Tylkowski uhonorowany został tytułem Najpopularniejszego Trenera na Pałukach, zauważono także pierwszy w naszym regionie działający Klub Kibica. Na balu sportu w Hotelu "Martina" w Żninie zebrali się najlepsi sportowcy i działacze regionu. Stawili się zaproszeni przedstawiciele władz miejskich, ale z Barcina zabrakło burmistrza. Pani Stankiewicz stwierdziła, że osobiście pogratuluje ludziom sukcesu. Rok się skończył, a wyróżnieni nie doczekali się gratulacji.
    "Dąb" pod wodzą Eugeniusza Tylkowskiego po raz pierwszy w historii awansował do V ligi. Była feta z tej okazji, gratulacje od przewodniczącej Rady Miejskiej, zastępcy burmistrza, przewodniczącej Komisji Kultury i Sportu, i co się zmieniło na lepsze - nic. Problemy, jakie "Dąb" ma na dzień dzisiejszy, są takie same jak w latach poprzednich, a w V lidze potrzeby są większe niż w klasie A.
    Stadion leśny "Dębu" jest bajecznie usytuowany, jednak kibice nie mają najlepszych warunków do oglądania spotkań, ławeczki jak z lat pięćdziesiątych i w dodatku za mało. Wystarczy pojechać na stadiony drużyn przeciwnych, gdzie siedziska dla kibiców są plastikowymi krzesełkami, a trybuny zadaszone. Brak toalety zmusza do załatwiania potrzeb w krzakach, brak też parkingu z prawdziwego zdarzenia. A przecież obiecywano w przedwyborczych spotkaniach wybudowanie stadionu na miarę dwudziestego pierwszego wieku.
    Nie udały się nam, wyborcom władze rządzące w obecnej kadencji, ale to jest dobra nauczka na przyszłość i na całe szczęście bliskie końca są babskie rządy w naszej gminie. W ościennych gminach Janikowo, Pakość, Łabiszyn gminę promuje się także przez sport, a w naszej proszę pokazać osobę, która jest skłonna pomóc sportowcom. Gdyby nie zaangażowanie ludzi w klubach, to po prostu stracilibyśmy stan posiadania.
    Powróćmy jednak do dnia dzisiejszego. Dzięki zrozumieniu działaczy "Kamionki" kierownikowi sekcji Zdzisławowi Kuflewiczowi udało się przełożyć spotkanie na najbliższą niedzielę. Ale czy do tego czasu znajdą się finanse na wyjazd, czy uda się zabezpieczyć pieniądze koszykarzom na rozegranie najbliższego spotkania, czy nie skończy się to dla tenisistów i koszykarzy walkowerami (na które także trzeba mieć pieniądze)? Osobiście radziłem sobie wykładając pieniądze z własnej kieszeni, ale w ostatnim przypadku - po którym zrezygnowałem - na odzyskanie wyłożonej kwoty (w ratach) czekałem do maja.
    Nie wolno też zapomnieć o piłkarzach, którzy już wkroczyli w okres przygotowawczy do rundy rewanżowej i z pewnością oczekują środków potrzebnych na działalność w 2006 roku.

 Mirosław Woźniak Pałuki nr 726 (2/2006)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry