W 70. rocznicę zbrodni katyńskiej

W kwietniu przypada 70. rocznica zamordowania polskich oficerów w Katyniu. W Szubinie i Rynarzewie zamordowani policjanci zostaną uczczeni poprzez posadzenie dwóch dębów. Każde drzewko będzie przypominać o jednej ofierze.

Franciszek Poczekaj w umundurowaniu bojowym Policji Państwowej w 1931 roku fot. ze zbiorów rodziny Franciszka Poczekaja

Dęby zostaną posadzone w ramach ogólnopolskiego programu Katyń... ocalić od zapomnienia. Organizatorem i głównym koordynatorem akcji jest stowarzyszenie Parafiada. Program został zainicjowany w 2008 roku pod honorowym patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego. Jego celem jest uczczenie pamięci ponad 21 tysięcy oficerów Wojska Polskiego, Policji, Straży Granicznej i Więziennej zamordowanych w 1940 roku w Katyniu, Twerze i okolicach Charkowa. Inicjatorzy akcji chcą, aby w 70. rocznicę zbrodni katyńskiej w całej Polsce zostało posadzonych 21.473 dębów. Każde drzewko ma upamiętniać jedną ofiarę. Drzewka będą także przypominać młodym pokoleniom o tragicznej historii Polaków.
W Szubinie koordynatorem programu jest Towarzystwo Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918/1919. Na terenie gminy zostaną posadzone dwa dęby. Jeden z nich poświęcony będzie byłemu komendantowi Powiatowej Komendy Policji w Szubinie Józefowi Młodowiczowi. Drugi natomiast Franciszkowi Poczekajowi z Rynarzewa, którego wojna zastała na Kresach. Obaj zginęli w Twerze.
Główne uroczystości odbędą się 7 kwietnia na pl. Wolności w Szubinie. Tam zostanie posadzony dąb poświęcony Józefowi Młodowiczowi. Przed posadzeniem drzewek zostanie odprawiona msza święta. Będą również goście z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy z komendantem na czele. W Muzeum Ziemi Szubińskiej zostanie otwarta wystawa poświęcona zbrodni katyńskiej. Druga część uroczystości odbędzie się w Rynarzewie, gdzie urodził się Franciszek Poczekaj. Tam dąb zostanie posadzony na rynku 21 kwietnia. Po uroczystości zorganizowany będzie festyn policyjny. Na uroczystościach mają być obecne rodziny ofiar komunizmu.
Piotr Adamczewski, prezes Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918/1919, powiedział, że program Katyń... ocalić od zapomnienia będzie kontynuowany z uwagi na to, że na Wschodzie poległo znacznie więcej osób związanych z byłym powiatem szubińskim niż dwaj policjanci.

Franciszek Poczekaj urodził się 30 listopada 1906 roku w Rynarzewie w rodzinie robotnika kolejarskiego Józefa i Stanisławy. Po ukończeniu szkoły powszechnej Franciszek Poczekaj pracował jako elektromonter w Katowicach. W tym czasie wstąpił do Wojska Polskiego, a następnie został przyjęty do służby w Policji Państwowej. 4 sierpnia 1928 roku w Pniewach ożenił się z Cecylią Dolatą. Po ślubie został wysłany na Kresy Wschodnie do służby w komisariacie w Kąkolnicach w dawnym województwie stanisławowskim. W okresie od 19 maja do 6 listopada 1930 roku oraz od 5 maja do 1 listopada 1931 roku przebywał w Szkole Policji Państwowej w Mostach Wielkich pod Warszawą. W 1932 roku został przeniesiony do pełnienia służby w Rohatynie. Ostatnim miejscem służby Franciszka Poczekaja była Horodecka w pobliżu Zaleszczyk w dawnym województwie stanisławowskim (południowo-wschodnie krańce II RP). Po wkroczeniu Armii Czerwonej Franciszek Poczekaj został aresztowany wraz z innymi policjantami i postawiony przed plutonem egzekucyjnym. Miejscowa ludność pochodzenia ukraińskiego wstawiła się u żołnierzy sowieckich z prośbą o odstąpienie od rozstrzelania. Policjanci zostali zabrani i aresztowani. Żona Cecylia zorganizowała wykup męża poświęcając na ten cel wszystkie oszczędności i biżuterię. Niestety wykup nie udał się. Starszy posterunkowy Franciszek Poczekaj znalazł się w więzieniu w Ostaszkowie. W kwietniu 1940 roku został zamordowany w Twerze. W listopadzie 2007 roku decyzją prezydenta RP otrzymał awans na stopień aspiranta Policji Państwowej. We wrześniu 1940 roku żona wraz z dziećmi została wywieziona do Obwodu Semipałyńskiego w Kazachstanie. Wrócili stamtąd w 1946 roku.

Na podstawie biogramu autorstwa Anieli Awtuch, Piotra S. Adamczewskiego

 

Józef Władysław Młodowicz był komisarzem Policji Państwowej. Urodził się 30 grudnia 1898 roku w Benkowej Wiszni w powiecie rudzkim w dawnym województwie lwowskim w rodzinie zamożnego rolnika Stanisława i Katarzyny z Pałraszewskich. Ukończył dwie klasy Gimnazjum im. M. Kopernika w Samborze. W 1919 roku ochotniczo wstąpił do Wojska Polskiego i został przydzielony do żandarmerii polowej. Brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku, a następnie służył w stacjonującym w Stryju 53. Pułku Strzelców Kresowych. Wówczas ukończył Gimnazjum w Samborze i podjął studia prawnicze. Po ukończeniu studiów w 1927 roku został przeniesiony do rezerwy i podjął służbę w Policji Państwowej. Przez pewien czas był komendantem posterunku w Peczyniżynie, potem służył w Urzędzie Śledczym w Stanisławowie. W 1929 roku został kierownikiem Wydziału Śledczego w Stanisławowie. 1 lipca 1930 roku awansował na podkomisarza. Stamtąd przeniesiony do Krakowa (tam poślubił Marię Wagnerównę, siostrę oficera Policji Państwowej Mariana Wagnera). W 1933 roku był krótko komendantem posterunku w Krynicy, a od 1934 roku do wybuchu II wojny światowej był pierwszym komendantem powiatowym PP w Szubinie. We wrześniu 1939 roku znalazł się w rejonie Tarnopola. Na wieść o wkroczeniu do Polski Armii Czerwonej ukrywał się w Złoczowie u siostry Felicji Kruczkowskiej i brata Eugeniusza, gdzie w październiku 1939 roku został aresztowany. Najpierw osadzono go w miejscowym więzieniu, a po miesiącu przeniesiono go do Ostaszkowa. W kwietniu 1940 roku został zamordowany w Twerze. W listopadzie 2007 roku decyzją prezydenta RP awansowany został do stopnia komisarza Policji Państwowej. Odznaczony był m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi (w 1938 r.). Miał dwójkę dzieci.

Na podstawie biogramu autorstwa Piotra S. Adamczewskiego

                    Remigiusz Konieczka

 Pałuki nr 939 (6/2010)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry