Drukuj

Sprzęt w działaniu
   
    Firmy miały okazję zaprezentować swój sprzęt, rolnicy - obejrzeć efekty pracy pługów, agregatów uprawowo-siewnych, opryskiwaczy, bron i innego sprzętu. Dziewięć pokazów przygotowanych przez firmę Inter-Vax zgromadziło tłumy rolników.

pokaz2.jpg
Agregat podorywkowy KOS Unii Grudziądz w czasie pokazu swoich możliwości.
fot. Piotr Bembenek
pokaz.jpg
Pokaz pracy agregatu uprawowo-siewnego z dwoma różnymi traktorami. Z prawej - "Crystal", z lewej - "Ursus"
fot. Piotr Bembenek

    Już od 12:00 zniecierpliwieni widzowie zaczęli zbierać się na polu za ogródkami działkowymi, aby zobaczyć sprzęt rolniczy w akcji. Stojące na polu ciągniki i pługi z zaciekawieniem oglądali rolnicy i ich rodziny.
    Jako pierwsze z szeregu traktorów wyjechał ten z opryskiwaczem firmy "Krukowiak".
     Powoli kierowca rozłożył ramiona opryskiwacza i rozpoczął pokaz, który komentował Janusz Borkowski, dyrektor i prezes Kujawskiej Fabryki Maszyn Rolniczych "Krukowiak".
    - "Opryskiwacz ma pojemność 2500 litrów. Szerokość ramienia wynosi 18 metrów. Sterowanie opryskiwaczem można wykonywać z kabiny ciągnika. Belka opryskiwacza jest naszą konstrukcją, z której jesteśmy dumni".
    W tym czasie trwał pokaz możliwości opryskiwacza.
    - "Podoba mi się ten sprzęt" - mówił rolnik spod Kłecka - "Pierwsze wrażenia są pozytywne. Trzeba porównać ceny z zachodnim sprzętem. Żeby zwrócił się koszt zakupu potrzeba co najmniej 50 hektarów".
    Jako drugi zaprezentowano agregat podorywkowy "KOS" na zabezpieczeniu sprężynowym wyprodukowany przez Zakład Maszyn Rolniczych "Unia Grudziądz". Ciągnik i agregat udostępnił Andrzej Wcisło ze Szczepanowa.  
    - "Ale daje, ma "pałera"". - to opinie, które można było usłyszeć po rozpoczęciu pokazu.  
- "Ładnie zbiera ziemię" - powiedział ogrodnik z Mogilna - "Ziemia jest przygotowana, w nocy trochę padało i to ułatwia zadanie".
    Jeszcze wszyscy nie ochłonęli po pokazie agregatu, a już na pole wjechał ciągnik z pługiem zagonowym 4-skibowym "TUR" z zabezpieczeniem sprężynowym wyprodukowanym przez "Unię Grudziądz". Orkę wykonał Edward Kaźmierczak ze Słębowa.
    Prawdziwy pokaz swoich możliwości dał "IBIS" - 5-skibowy pług obracalny na zabezpieczeniu śrubowym, wyprodukowany przez "Unię Grudziądz", a pług i ciągnik  udostępnił Andrzej Wcisło ze Szczepanowa. Kierowca ciągnika z impetem ruszył do przodu, co wzbudziło zachwyt oglądających. - "Sypie jak diaski" - mówili rolnicy. Jednym z nich był Marian Stroiński z Lechlinka (gm. Skoki). - "Maszyna i ciągnik bardzo mi się podobają - powiedział - Przydałby mi się taki sprzęt. O takich maszynach to na razie mogę tylko pomarzyć".
    Później na pole wjechał ciągnik z agregatem uprawowo-siewnym "MARS" półzawieszonym o szerokości roboczej 3 metrów. Agregat wyprodukowała "Unia Grudziądz". Udostępnił go Kazimierz Posłuszny z Sarbinowa. Także i ten sprzęt bardzo podobał się zebranym na polu rolnikom.   
    Potem na polu nastąpił pokaz równoległy, w którym uczestniczył podziwiany przez wszystkich ciągnik "crystal" o mocy 120 KM. Ciągnik do pokazu udostępniła firma "Kadex" ze Żnina, agregat do pokazów udostępnił Bogdan Tutka z Jabłówka. Drugą maszynę - "Ursusa" udostępniła firma "Inter-Vax".
    Obydwa ciągniki miały podwieszony agregat uprawowo-siewny z wałem zębatym i siewnikiem, który wyprodukowała firma "FAMAROL" ze Słupska. - "Taki ciągnik to można kupić jak się ma 100 ha. Kogo na to stać? Ja mam tylko 30 ha" - żalił się rolnik z Godaw.
    Niemniej ciągnikiem "Crystal" rolnicy byli zainteresowani także po zakończeniu pokazów.
Wincenty Włodarczyk z Podgórzyna zaprezentował skonstruowaną przez siebie bronę dziewięciopolową. Powoli i majestatycznie ciągnik wraz z broną przesuwał się po polu rozdrabniając najmniejszy kawałek ziemi.
    Na końcu można było zobaczyć działanie wozu asenizacyjnego firmy "Dynamic Metal" z Grębocina. Maszynę udostępnił Ryszard Witke z Turzy.
    - "Ładne maszyny, ale drogie" - podsumował pokazy rolnik z Chomętowa - "Gdybym dysponował gotówką to zaraz kupiłbym taki sprzęt".
    Zaraz po zakończeniu pokazów rolnicy fachowym okiem sprawdzali efekty pracy wszystkich maszyn.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 550 (36/2002)