Spośród zwierząt prezentowanych przez 27 wystawców na I Pałuckiej Wystawie Zwierząt nagrodzone zostały:
   
    Najlepszego knura przywieźli na wystawę Wanda i Jan Biegniewscy z Wronia, a najlepszą loszkę - Eugeniusz Michalski z Jaroszewa. Krowy były tylko dwie, więc nie oceniano ich, a spośród siedmiu jałowic czempionem w kategorii bydła została sztuka Adama Kończala. W kategorii innych zwierząt docenione zostały króliki Zbigniewa Górnego z Wylatowa, nagrodę organizatorów Pałuckich Targów Rolnych zdobyły konie Stanisława Bociana. Pomimo tego, że - spośród zwierząt - uzyskały one najwięcej głosów publiczności, (wyniki na pierwszej stronie Magazynu), nagroda zwiedzających poszła w ręce Eko-Rolu. Organizatorzy nie przewidzieli co prawda, że głosy będą oddawane na twórcę kojców i przegród dla zwierząt, ale ponieważ 386 osób uznało, że te instalacje są na wystawie zwierząt najciekawsze, postanowili honorować ten wybór.

Kojce przygotowane przez rogowski

Kojce przygotowane przez rogowski "Eko-Rol" - obok przegród dla bydła i innych instalacji - spotkały się z uznaniem zwiedzających i zasłużyły na puchar publiczności fot. Piotr Bembenek

    CZEMPIONY
    W KATEGORII BYDŁA

    W skład komisji oceniajacej jałowice cielne weszli: Zofia Kozłowska, rolnik z Januszkowa i jednocześnie hodowca bydła, Marek Wrzoła, Stefan Owczarzak i Jerzy Molenda - przedstawiciele Krajowego Centrum Hodowli Zwierząt w Warszawie - Regionalne Centrum Hodowli w Bydgoszczy. Komisja przy ocenie zwracała uwagę na budowę zwierzęcia, typ, kaliber, czyli wysokość, a także cechy mleczności: linię, kształt nóg i budowę wymienia. Członkowie jury podkreślili, że na wystawach prezentowane są zwierzęta urodzone i wychowane w Polsce, a wszyscy wystawcy są pod kontrolą użytkowności mlecznej w Regionalnym Centrum Hodowli Zwierząt w Bydgoszczy.
    Czempionem w kategorii bydła została półtoraletnia jałowica Adama Kończala z Sarbinowa, która wcześniej nie brała udziału w wystawach zwierząt. Jałówka o imieniu Bora (nr 6578) otrzymała od komisji 86 punktów, czyli ocenę bardzo dobrą.
    - Nie spodziewałem się nagrody - mówił Adam Kończal. - Tym bardziej, że nie było wielu wystawców. Trochę ćwiczyliśmy przed targami, aby zwierzę się oswoiło. Miałem trochę obaw co do tego, jak zwierzę będzie zachowywało się na ringu, ale wystawa była dobrze zorganizowana.
    Z kolei wiceczempionat przypadł jałówce, której właścicielem jest Tomasz Frasz z Dochanowa (nr 7231). Komisja przyznała jej 84 punkty. Trzecie miejsce zajęła jałówka Romana Jarmuża z Murczynka (nr 3321), która dostała jeden punkt więcej niż poprzednia sztuka. Stefan Owczarzak z komisji oceniającej wyjaśnił, że o przyznaniu wiceczempionatu w drugiej kolejności decydowały punkty, bowiem o werdykcie komisji zdecydowała lepsza budowa jałowicy pana Frasza. - Pod względem typu i budowy była po prostu lepsza - wyjaśnił.

 Komisja oceniająca jałówki cielne podczas pracy. O lewej: Stefan Owczarzak, Marek Wrzoła, Zofia Kozłowska i Jerzy Molenda  fot. Remigiusz Konieczka   Marek Mońko (z mikrofonem), przewodniczący komisji, która dokonywała wyceny trzody chlewnej w bardzo przystępny sposób wyjaśniał zgromadzonej na pokazach publiczności tajniki wyceny i oceny poszczególnych sztuk. Z lewej (w czapce) drugi członek jury Wiesław Śledziński.  fot. Remigiusz Konieczka
Komisja oceniająca jałówki cielne podczas pracy. O lewej: Stefan Owczarzak, Marek Wrzoła, Zofia Kozłowska i Jerzy Molenda  fot. Remigiusz Konieczka    Marek Mońko (z mikrofonem), przewodniczący komisji, która dokonywała wyceny trzody chlewnej w bardzo przystępny sposób wyjaśniał zgromadzonej na pokazach publiczności tajniki wyceny i oceny poszczególnych sztuk. Z lewej (w czapce) drugi członek jury Wiesław Śledziński. fot. Remigiusz Konieczka


    - "Muszę powiedzieć, że małą nadzieją na sukces mieliśmy" - powiedział Tomasz Frasz. - "Przywiozłem jedną sztukę i to ona odniosła sukces. Jestem zadowolony z pierwszej wystawy zwierząt. Jeżeli w przyszłym roku będą wystawiane jałówki, to przyjadę".
    Stefan Owczarzak powiedział, że debiut Pałuckiej Wystawy Zwierząt był udany. Wystawa podnosi rangę pałuckich hodowców.

    CZEMPIONY W KATEGORII TRZODY CHLEWNEJ
    W kategorii trzody chlewnej spośród kilku ras wybierano czempiona i wiceczempiona wystawy. W skład komisji, która dokonywała wyceny wchodziły trzy osoby: Zofia Kozłowska oraz Marek Mońko i Wiesław Śledziński z Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus Warszawa, filia w Bydgoszczy.

 Każdy pokaz wewnątrz specjalnie zbudowanej zagrody dla bydła cieszył się wielkim zainteresowaniem publiczności. Po lewej stronie - czempionka wystawy- jałówka Bora.  fot. Piotr Bembenek   Hodowca koni Stanisław Bocian. W tle - prezentowana przez niego klacz, w rękach - dyplom i puchar organizatorów Pałuckich Targów Rolnych fot. Remigiusz Konieczka
Każdy pokaz wewnątrz specjalnie zbudowanej zagrody dla bydła cieszył się wielkim zainteresowaniem publiczności. Po lewej stronie - czempionka wystawy- jałówka Bora. 
                                                   fot. Piotr Bembenek
  Hodowca koni Stanisław Bocian. W tle - prezentowana przez niego klacz, w rękach - dyplom i puchar organizatorów Pałuckich Targów Rolnych fot. Remigiusz Konieczka


    Wiesław Śledziński wyjaśnił, że jeżeli chodzi o trzodę chlewną, to przy ocenie pod uwagę brano przygotowanie zwierzęcia do wystawy, sposób jego prowadzenia na wybiegu i pokrój (długość grzbietu, budowa nóg, wielkość tylnej szynki, osadzenia łopatki i dobrze wykształcone sutki). Członkowie komisji każdej sztuce mogli przyznać od 3,5 do 6 punktów. Wśród prezentowanych na wybiegu ras trzody chlewnej były: Duroc, Petrain, Duroc-Petrain, Wielka Biała Polska czy Polska Biała Zwisłoucha. Wiesław Śledziński zaznaczył, iż wybory czempiona i wiceczempiona są nietypowe, bo normalnie wyboru dokonuje się spośród każdej z ras. Ze względu na pierwszą wystawę i małą ilość zwierząt zdecydowano się na wyjątek. Organizatorzy zapowiedzieli, że w roku przyszłym będzie to pomyślane lepiej.

Zwierzęta hodowane przez Sławomira Biegniewskiego zdobywały już tytuły czempionów na krajowej wystawie w Warszawie  fot. Piotr Bembenek Adam Kończal, hodowca z podżnińskiego Sarbinowa, zaprezentował najwyżej ocenioną jałówkę   fot. Piotr Bembenek
Zwierzęta hodowane przez Sławomira Biegniewskiego zdobywały już tytuły czempionów na krajowej wystawie w Warszawie              fot. Piotr Bembenek Adam Kończal, hodowca z podżnińskiego Sarbinowa, zaprezentował najwyżej ocenioną jałówkę
                               fot. Piotr Bembenek

    Komisja wyceniła 26 sztuk zwierząt: 15 knurów i 11 loszek hodowlanych. W kategorii knurów hodowlanych czempionem wystawy został knurek rasy Petrain państwa Wandy i Jana Biegniewskich z Wronia koło Wrześni. Otrzymał on 16,5 punktu od trzech sędziów, co dało średnią 5,5.
    - Jest to pierwszy sukces tego egzemplarza - powiedział Sławomir Biegniewski z Gospodarstw Rolno-Hodowlanego J.W. Biegniewscy. - Charakteryzuje się wysoką mięsnością. Ma 62,3% mięsa i 633 gramy przyrostu dziennego. Bierzemy udział we wszystkich wystawach. Ostatni sukces odnieśliśmy w Minikowie. Nasze zwierzęta otrzymywały tytuły czempionów w Poznaniu i na krajowej wystawie w Warszawie. Miejmy nadzieję, że ta wystawa w następnych latach się rozkręci i będą możliwe wybory czempiona w każdej z ras.
    Wybór wiceczempiona w kategorii loszek hodowlanych był trudniejszy. Doszło do konfrontacji loszek Eugeniusza Michalskiego z Jaroszewa i Czesława Januszewskiego z Lucima. Ostatecznie wygrała loszka rasy Wielka Biała Polska Eugeniusza Michalskiego, która otrzymała od jurorów 15,5 punktów, co daje średnią 5,16.
Odbierając puchar Eugeniusz Michalski podziękował za wyróżnienie i dodał, że w plebiscycie nie ma wygranych ani przegranych, bo różnice w punktacji były minimalne, a wszystkie zwierzęta były bardzo ładne.

Od niedzieli Wylatowo koło Mogilna będzie znane nie tylko z tajemniczych kręgów w zbożu, ale także ze wspaniałej hodowli królików Zbigniewa Górnego, który na Pałuckiej Wystawie Zwierząt został wyróżniony pucharem za najładniejsze stanowisko w kategorii zwierząt hodowlanych fot. Remigiusz Konieczka
Od niedzieli Wylatowo koło Mogilna będzie znane nie tylko z tajemniczych kręgów w zbożu, ale także ze wspaniałej hodowli królików Zbigniewa Górnego, który na Pałuckiej Wystawie Zwierząt został wyróżniony pucharem za najładniejsze stanowisko w kategorii zwierząt hodowlanych  fot. Remigiusz Konieczka
Loszka z hodowli Eugeniusza Michalskiego zdobyła tytuł wiceczempiona Pałuckiej Wystawy Zwierząt, a jej właściciel z dumą prezentował wręczony mu przez Mariana Słomkowskiego puchar.
                  fot. Remigiusz Konieczka
Tomasz Frasz z Dochanowa. Jego jałówka zdobyła w swej kategorii tytuł wiceczempiona fot. Piotr Bembenek
Tomasz Frasz z Dochanowa. Jego jałówka zdobyła w swej kategorii tytuł wiceczempiona         fot. Piotr Bembenek

   CZEMPION SPOŚRÓD
    POZOSTAŁYCH HODOWCÓW

    Komisja złożona z trzech osób: Zofii Kozłowskiej oraz Władysława Kiszki i Józefy Błajet - reprezentantów ODR Minikowo wybierała najładniejsze stoisko wśród zwierząt hodowlanych (oprócz trzody chlewnej i bydła) oraz najlepsze stoisko spośród wszystkich hodowców. Puchar w tej kategorii ufundował starosta nakielski Piotr Hemmerling.
W pierwszej kategorii wyróżniono ekspozycję królików Zbigniewa Górnego z Wylatowa. Jeden z członków komisji oceniającej Władysław Kiszka powiedział, że Zbigniew Górny został wyróżniony dlatego, że miał dużą ekspozycję królików. Decydowały w tym przypadku elementy estetyczne stoiska, oznakowanie i opisanie wystawionych zwierząt oraz ich wygląd.
- Zbigniew Górny bardzo dobrze przygotowany był do ekspozycji - podsumował Władysław Kiszka. Zbigniew Górny zaskoczony był pucharem. Tym bardziej, że w targach uczestniczył pierwszy raz.
    - Hoduję króliki od 15 lat, od 10 lat je sprzedaję, a od trzech należę do Krajowego Związku Hodowców Królików w Gnieźnie - powiedział Zbigniew Górny. - Ludzie kupując króliki kierują się kolorem futra i rozmiarami. Teraz najchętniej kupowanymi rasami są: Baran Francuski, Olbrzym Belgijski i Nowozelandzki Czerwony.
Zbigniew Górny zapytany, czy w związku z sukcesem planuje rozszerzenie hodowli, odpowiedział, że wszystko zależeć będzie od zbytu. Jeżeli będzie duży, to hodowla zwiększy się, a jeżeli zbyt spadnie, to hodowla królików także.

    PUCHAR ORGANIZATORÓW
    Puchar organizatorów I Pałuckiej Wystawy Zwierząt z rąk pomysłodawcy wystawy Mariana Słomkowskiego z firmy Eko-Rol otrzymał Stanisław Bocian z Sulinowa koło Żnina za stoisko z końmi. Na swoim stanowisku zaprezentował dwie klacze o imionach Labora i Romania wraz z półrocznymi źrebakami oraz karetę.
Stanisław Bocian powiedział Pałukom, że cieszy się z nagrody. Przyznał, że trochę liczył na sukces. Podkreślił jednak, że liczba zwierząt, a w szczególności koni, była mała. Jednocześnie wyraził nadzieję, że za rok będzie ich więcej, co będzie atrakcją nie tylko dla zwiedzających, ale i dla wystawców.
    Władysławowi Kiszce z komisji oceniającej stanowiska stoisko Stanisława Bociana bardzo się podobało. - Piękna ekspozycja - powiedział. - Klacze, źrebaki, przejażdżki karocą. Wszystko pięknie opisane.
Można powiedzieć, że ekspozycja była pełna i to wzięliśmy pod uwagę przy ocenianiu i wyróżnianiu stoiska pana Bociana.
    PUCHAR PUBLICZNOŚCI
    Odwiedzający wystawę zwierząt zdecydowali, że puchar powinna otrzymać firma Eko-Rol z Rogowa. Tym samym publiczność doceniła wysiłek włożony przez pracowników firmy w przygotowanie wystawy, bowiem to Eko-Rol dostarczył kojce i przegrody dla wystawianych zwierząt. Firma Eko-Rol otrzymała 386 głosów.
    - Cieszymy się, że publiczność doceniła wysiłek pracowników, którzy w krótkim czasie zamontowali urządzenia, które się sprawdziły. Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyróżnienia - powiedział Marian Słomkowski.
Gdy do amfiteatru dotarła kartka z wynikami głosowania, w pierwszej chwili organizatorzy myśleli, że tyle punktów zdobyło zaznaczone na planie targów stoisko koni Eko-Rolu. Jednak po chwili zastanowienia nastąpiła refleksja, że to niemożliwe. Że publiczność po prostu głosowała na urządzenia wystawowe zaprezentowane przez Eko-Rol.

   
DO ZOBACZENIA ZA ROK
    Wyróżnieni na I Pałuckiej Wystawie Zwierząt oraz wszyscy członkowie komisji oceniających docenili organizatorów za bardzo dobre przygotowanie infrastruktury i zwierząt do pokazów. Jednocześnie wyrazili nadzieję, że za rok będzie więcej zwierząt i wystawców.

Remigiusz Konieczka

Pałuki nr 602 (35/2003)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry