Pokazy maszyn na VIII Pałuckich Targach Rolnych
   
   
Opis pokazu sprzętu rolniczego trzeba zacząć od końca. Dlaczego? A dlatego, że jako ostatni oczom widzów zaprezentował się ciągnik valtra o mocy 160 KM, którego kierowca prowadził siedząc tyłem do kierownicy i wcale jej nie dotykał. Niemożliwe? Możliwe.

 

Zgromadzona na polu publiczność obserwuje pokazy maszyn rolniczych. W akcji pług obrotowy KUHN 4S firmy
Zgromadzona na polu publiczność obserwuje pokazy maszyn rolniczych. W akcji pług obrotowy KUHN 4S firmy "Agromet" Gniewkowo.  
                                                                                 fot. Piotr Bembenek

    Jako pierwszy na pole wjechał ciągnik z agregatem podorywkowym KOS 3.0 S produkcji Unii Grudziądz, który udostępnił do pokazów Andrzej Wcisło. Działanie agregatu, jak i pozostałych maszyn tej firmy, omówił Mirosław Mazurek, przedstawiciel Unii Grudziądz.
    Druga w kolejności zaprezentowała się brona talerzowa CUT 3.2, którą udostępnił Michał Chełminiak. Bronę ciągnął ciągnik Valtra. Potem na pole wyjechały dwa pługi Unii Grudziądz. Na początku był to pług ibis b, udostępniony przez Andrzeja Wcisło, a po nim pług tur 120 S udostępniony przez Ireneusza Klingera. Trzecim pługiem, którego działanie zaprezentowano rolnikom, był pług KUHN 4 S wyprodukowany przez Agromet Gniewkowo. Działanie i budowę tej maszyny objaśnił widzom przedstawiciel handlowy firmy Ireneusz Dobrowolski.

    Kiedy widzowie obejrzeli już wszystkie pługi, do wjazdu na pole szykowali się kierowcy z podwieszonymi do ciągników agregatami uprawowymi. Andrzej Urbaniak udostępnił agregat ARES T Unii Grudziądz. Większe wrażenie na widzach zrobił agregat famarol U 332/2 z nadbudowanym siewnikiem S 106 produkcji firmy Famarol ze Słupska. Cały zestaw powieszony był do ciągnika crystal 80. Pokaz tego potężnego zestawu komentował kierownik zespołu sprzedawców Famarolu Stanisław Popiel. Jednemu z rolników wyrwał się komentarz: - Ale ładnie sypie.    Rozsiewacz bogballe DZ 500, który na polu pojawił się zaraz po agregacie, na pokazy udostępnił Władysław Pilachowski. Po rozsiewaczu ziemię zrosił opryskiwacz goliat 2500/21PH firmy Krukowiak z ciągnikiem zetor Adama Korgi. Opryskiwacz udostępnił Jakub Siwak.
    Nie był to jednak koniec pokazu, choć w ubiegłych latach to właśnie opryskiwacze zamykały prezentację. W niedzielę na deser organizatorzy pozostawili ładowacz czołowy tUR 4 wyprodukowany przez Pol-Mot Tur z Biedaszek Małych. Kierowca ciągnika z ładowaczem podjechał do balotu zwiniętej słomy, zabrał go i wrzucił do stojącego niedaleko wozu paszowego Sano Mischer, w którym nastąpiło zmielenie słomy. Działanie wozu, prezentowanego w Żninie po raz pierwszy, skomentował Wojciech Kowalewski, dyrektor regionalny firmy Sano.
    - Gros rzeczy mam, ale przydałoby się coś nowego. Sprzęt jest dobry, ale trzeba też mieć do niego dobre ciągniki - powiedział rolnik z Rogowa.
    Na koniec wjechał na pole ciągnik valtra. Rolnik na próżno szukałby z tyłu pługa czy agregatu, ani tym bardziej ładowacza z przodu - nie o to w tym pokazie chodziło. W pewnym momencie kierowca ciągnika obrócił się na fotelu o 180 stopni, wziął - niczym Grigorij w czołgu - dwie dźwignie w ręce i ruszył do przodu, to znaczy do tyłu. Za pomocą dwóch drążków kierował przednimi kołami, a jechał tyłem. Później znowu obrócił się na krześle, chwycił kierownicę i jechał normalnie. Stusześćdziesięciokonny ciągnik valtra dzięki nowoczesnej technice można prowadzić w taki właśnie sposób. - Poszedł jak burza - skomentował pokaz jeden z rolników.
    Rolnikom, którzy przyglądali się pokazom sprzęt się bardzo podobał, narzekali tylko na brak odpowiedniej ilości pieniędzy. Wyrażali nadzieję na dopłaty unijne. - Chociaż to drogi sprzęt, to trzeba przyjść i zobaczyć co oferuje rynek - mówił rolnik z Murczynka.
    Cichy pokaz miał również wypożyczony ze stanowiska firmy Phobos Włodzimierza Ziętary z Osielska benzynowy agregat prądotwórczy, który zaopatrywał w energię sprzęt nagłaśniający, używany na pokazach.
    Pokaz sprzętu rolniczego zorganizowany został przez firmę Inter-Vax Wacława Górnego, pomysłodawcy Pałuckich Targów Rolnych. Pokaz odbył się na polu Jerzego Wolskiego z Rydlewa.

Remigiusz Konieczka

Pałuki nr 655 (36/2004)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry