Zbigniew Jaszczuk: - Osobiście żadnego konfliktu nie widzę
   
    Pod koniec poprzedniego tygodnia organizatorzy Motorowodnych Mistrzostw Świata zaproponowali, aby połączyć zawody z odbywającymi się nad Jeziorem Czaplim Pałuckimi Targami Rolnymi. Organizator targów nie widział możliwości współistnienia imprez, ale dla dobra zawodów gotów był zrezygnować z organizacji targów.  W rezultacie mistrzostwa odbędą się w Żninie w innym terminie, albo w innym miejscu Polski.


    Motorowodne Mistrzostwa Świata w klasie O-125 miały odbyć się 7 i 8 lipca. Nie było ani treningów, ani eliminacji, ani biegów punktowanych. Szyki organizatorom pokrzyżował wiatr, który zbyt mocno wiał. Sędzina zmuszona była odwołać zawody. Początkowo Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego chciał, aby odwołane MŚ w klasie O-125 odbyły się przy okazji innych zawodów. Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem były zawody organizowane w Warszawie 1 i 2 września. Później jednak ze strony federacji padła propozycja, aby Żnin jeszcze raz zorganizował mistrzostwa w innym terminie.
    - Federacja zwróciła się z pytaniem, czy władze Żnina chciałyby ponownie zorganizować mistrzostwa i padła odpowiedź, że chcą. Z tym, że jedynym możliwym terminem, w jakim zawody mogły się odbyć, był weekend 25 i 26 sierpnia. W tym czasie odbywają się Targi Rolne, ale myślę , że obie imprezy udałoby się pogodzić - informował w poniedziałek dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu Jerzy Śniadecki.
    Jeszcze pod koniec ubiegłego tygodnia można było nieoficjalnie dowiedzieć się, że Międzynarodowa Federacja Sportów Motorowodnych UIM już pozytywnie zaopiniowała termin 25 i 26 sierpnia. I rzeczywiście w kalendarzu imprez na stronie internetowej nowy termin zawodów już był uwzględniony.
    Takie informacje wywołały ostry protest organizatora targów. Głównym organizatorem Pałuckich Targów Rolnych i Wystawy Zwierząt Hodowlanych jest Wydawnictwo Dominika Księskiego Wulkan. Dominik Księski w poniedziałek wysłał pismo do starosty Zbigniewa Jaszczuka i burmistrza Leszka Jakubowskiego, w którym poinformował, że nie widzi możliwości pogodzenia tych dwóch imprez w jednym terminie. Jeśli oczywiście samorząd żniński uzna mistrzostwa motorowodne za imprezę ważniejszą dla Żnina i zdecyduje się na organizowanie w tym terminie zawodów motorowodnych, jestem gotów odstąpić od organizacji targów - pisał do starosty i burmistrza Żnina Dominik Księski.

     - Nie widzę możliwości współistnienia obu imprez w jednym czasie. Dziwię się jak w ogóle można było brać to pod uwagę i nie podzielam opinii, iż uda się obie imprezy pogodzić. Profesjonalna organizacja wyklucza doklejanie, sztukowanie i łatanie, na zasadzie: „uda się, albo nie uda”, czy „im więcej tym lepiej”. Jest w tej mierze pewna granica i została ona właśnie przekroczona.
    Dominik Księski tak argumentuje swój punkt widzenia:  - Teren targów nad jeziorem jest zajęty od czwartku po południu i zwalniany w poniedziałek, nie widzę możliwości podzielenia brzegu jeziora na część dla zawodników i dla wystawców - ani terytorialnej ani czasowej. Hałas silników płoszyłby zwierzęta przywiezione na wystawę przez hodowców - pierwsza reakcja Związku Hodowców Bydła była taka, że nie zezwolą na przywiezienie krów do Żnina, jeśli w tym samym czasie odbywać się będą zawody motorowodne. Zajęcie brzegu jeziora przez wystawę uniemożliwiałoby oglądanie wyścigów. Huk motorów uniemożliwiałby oglądanie wystawy. Nakładałyby się na siebie dwie konferansjerki. Nie udałaby się ani jedna, ani druga impreza. Nie było z mojej strony żadnej woli porozumienia ani mowy o żadnym kompromisie. Byłem za to gotów dla dobra mistrzostw zrezygnować z organizacji targów.
    We wtorek po południu odbyło się spotkanie przedstawicieli władz z organizatorem targów. Celem było porozumienie w kwestii współorganizowania obydwu imprez.
    Obecny na spotkaniu starosta żniński Zbigniew Jaszczuk powiedział, że o całej sprawie dowiedział się w piątek w drodze do Warszawy.
    - Dzwonił do mnie Jurek Śniadecki i powiedział w skrócie o co chodzi. Powiedział, że wolny jest tylko ten termin, w którym organizowane są targi. Dzwoniłem do Dominika Księskiego i powiedziałem, jak sprawa wygląda. Umówiliśmy się na spotkanie, żeby później nie było zgrzytów, kolizji i awantury. Moje osobiste zdanie jest takie, że można to pogodzić i całą sprawę polubownie uzgodnić - powiedział Zbigniew Jaszczuk. - Dla mnie też był zaskoczeniem fakt, że decyzja o ponownym zorganizowaniu zawodów została podjęta w tak galopującym terminie - mówi starosta.       - Spotkaliśmy się we wtorek, aby omówić jeszcze raz sytuację. Byłem zdumiony, że organizator chce odwołać targi. W związku ze stanowiskiem organizatora targów zastanowiliśmy się nad innym rozwiązaniem i muszę powiedzieć, że są duże szanse na to, aby zawody odbyły się w Żninie tydzień wcześniej. Myślę, że to się pozytywnie skończy.
    Gdyby zawody motorowodne odbyły się razem z targami, to oprócz klasy mistrzowskiej O-125 odbyłyby się biegi w dwóch innych klasach: T-550 i JT-250. Chodzi o to, że między biegami mistrzowskimi  musi być godzina przerwy i wypełniłyby je biegi pozostałych klas. Jerzy Śniadecki uważa, że obydwie imprezy dałoby się pogodzić. Organizatorzy zawodów twierdzą, że na całą imprezę potrzeba 3 godzin. W sobotę rano do czasu otwarcia targów mogłyby się odbyć treningi, a biegi mistrzowskie odbyłyby się po zamknięciu pierwszego dnia targów, po 18.00. W niedzielę organizatorzy zawodów potrzebowaliby godzinę i 10 minut na przeprowadzenie dwóch wyścigów mistrzowskich i dwóch biegów w pozostałych klasach.
    - Nie wiem, czy jest sens jeszcze o tym pisać, skoro organizator targów nie chciał nawet spojrzeć w program zawodów. Odebrał to jako zamach na jego imprezę, ale sytuacja była awaryjna. Próbowaliśmy się z nim skontaktować, ale był na urlopie. Zresztą pozostali organizatorzy też chcieli pomóc, ale nie było dobrej woli - mówił Jerzy Śniadecki.
    Organizator zawodów motorowodnych odpisze do federacji UIM, że w związku z organizowaną w Żninie inną imprezą nie są w stanie zorganizować 25 i 26 sierpnia Mistrzostw Świata w klasie O-125. Nie wiadomo, czy uda się przeprowadzić zawody na żnińskim akwenie tydzień wcześniej.
    - Trudno powiedzieć, co zrobi UIM. Termin 25 i 26 jest już w kalendarzu. Czy UIM zmieni go ponownie? Nie wiem, czy będą chcieli narażać swój prestiż - mówi Jerzy Śniadecki.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 805 (29/2007)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry