Żnin, XX Pałuckie Targi Rolne, wystawa, zwierzęta
    
     Gdy zaczął padać deszcz, hodowcy chronili wrażliwe na zimno króliki. Zmokłe kury wyglądały jak zmokłe kury. Kaczki wyciągały szyje i cieszyły się z każdej kropli. Zarówno te przywiezione jako eksponaty na Pałucką Wystawę Drobnego Inwentarza, jak i te zamieszkujące brzeg Jeziora Czaplego.

Bartłomiej Kaszyński ze zwycięską czubatką polską fot. Dobromiła Księska
Bartłomiej Kaszyński ze zwycięską czubatką polską fot. Dobromiła Księska

     Jury oceniające zwierzęta drobne podczas XIV Pałuckiej Wystawy Zwierząt Hodowlanych zwróciło uwagę na znaczną konkurencyjność inwentarza. Hodowcy zadbali o wysoki poziom prezentowanych zwierząt, ich czystość, kondycję i zdrowie, eksponaty charakteryzowały się również poprawną budową, właściwą dla gatunków. Pomimo nastania niekorzystnej pory na wycenę zwierząt (dla królików nastał czas linienia, a dla ptaków - pierzenia), podjęcie ostatecznych decyzji w każdej z trzech kategorii niesprawiało trudności. Organizator wystawy Wojciech Janiszewski objaśnił, że wybór czempionów odbywał się bez punktacji, na podstawie oceny wizualnej. Powiedział, że jury pochyliło się nad każdym prezentowanym okazem. Podkreślił, że na ocenę eksponatów nie miało wpływu zachowanie zwierzęcia, na przykład wybijająca się ruchliwość lub jej brak. Na pytanie, czy brano pod uwagę poziom stresu u przedstawiciela danej rasy, odpowiedział, że zwierzęta nie zdążyły zestresować się zwiedzającymi, głaskaniem i potrącaniem klatek, ponieważ jury rozpoczęło pracę, jeszcze przed przybyciem tłumów. - Właśnie dlatego oceny organizuje się na początku wystaw - dodał. Przedstawiciele komisji oprócz czempionów wytypowali również swoich osobistych rasowych ulubieńców.

Bogdan Tajl z garłaczem pomorskim. Ten gatunek zwierząt hodowca wystawia na Pałuckich Targach Rolnych już ósmy raz. fot. Dobromiła Księska
Bogdan Tajl z garłaczem pomorskim. Ten gatunek zwierząt hodowca wystawia na Pałuckich Targach Rolnych już ósmy raz. fot. Dobromiła Księska

     Spośród hodowców gołębi Mariusz Wieliński wyróżnił Zbigniewa Wojciechowskiego z Bydgoszczy, który otrzymał puchar przewodniczącej Rady Miejskiej w Łabiszynie Teresy Paliwody za czempioński okaz rasy perukarz. Bogdan Tajl z Kęsowa za przedstawiciela rasy garłacz pomorski z tytułem wiceczempiona został odznaczony pucharem wójta Dąbrowy Mogileńskiej Marcina Barczykowskiego.
     Zbigniew Wojciechowski zajmuje się od 45 lat hodowlą wyłącznie perukarzy angielskich, które faworyzuje ze względów estetycznych. Szczególnie odpowiada mu ich drobna, zwinna sylwetka oraz struktura upierzenia - nastroszony kołnierz z piór pod szyją. Na Pałuckie Targi Rolne przyjechał w tym roku pierwszy raz, chociaż brał udział w innych wystawach ogólnopolskich (np. w Kielcach, Poznaniu i Warszawie) oraz zagranicznych (m.in. w Lipsku). Tytuł mistrza Polski za wyhodowanie klasycznych perukarzy zdobył w 2012 roku, w dwóch następnych latach został wicemistrzem. Pojedyncze sztuki w jego hodowli są czempionami Polski. Właściciel zwycięskich garłaczy pomorskich Bogdan Tajl z Kęsowa, członek bydgoskiego klubu hodowców, pojawił się na Pałuckich Targach Rolnych ósmy raz. Swoje zwierzęta ceni za przyjacielskie usposobienie i charakterystyczny wygląd, na który składają się rozłożyste ogony i upierzenie wokół nóg. Spośród prezentowanych na wystawie okazów wyróżnia egzemplarz odmiany niebieskiej z pasami.

 

     Zwierzęta charakteryzujące się zdrowiem, czystością i typową dla gatunku budową, najbardziej przypominające okazy wzorcowe rasy, wybierało jury składające się z dwojga członków Polskiego Związku Hodowców Gołębi Rasowych i Drobiu Ozdobnego: Mariusza Wielińskiego i Doroty Smolińskiej oraz członka Krajowego Centrum Hodowli Zwierząt Solec Kujawski - Bogusza Łaskiego.

 

Perukarz Zbigniewa Wojciechowskiego fot. Dobromiła Księska
Perukarz Zbigniewa Wojciechowskiego fot. Dobromiła Księska

     Odznaczone w kategorii królików zwierzęta pochodzą z hodowli Waldemara Wejnerowskiego z Koronowa, którego belg olbrzym szary otrzymał tytuł czempiona i puchar wójta Jezior Wielkich Zbysława Woźniakowskiego oraz Pawła Wojdy ze Stargówka, właściciela wiceczempiona rasy castorex, wyróżnionego pucharem burmistrza Strzelna Ewarysta Matczaka.
     Waldemar Wejnerowski trudni się profesjonalną hodowlą królików od siedmiu lat, chociaż zajmował się nimi już w dzieciństwie. Podobnie jak Paweł Wiśniewski, właściciel hodowli baranów francuskich oraz olbrzymów belgijskich szarych, który Pałuckie Targi Rolne odwiedził po raz czwarty, bierze udział w wystawach ogólnopolskich, m.in. w Gnieźnie, Konstantynowie Łódzkim i Wieluniu.
     Paweł Wojda po sześćdziesięciu latach prowadzenia profesjonalnej, masowej hodowli zajął się zaopatrywaniem sklepów zoologicznych w króliki miniaturowe, uczestniczy też we wszelkich targach wystawowych. Króliki miniaturowe są według niego wyjątkowo przyjazne, przyzwyczajone do ludzi i uczą odpowiedzialności, więc to dobre zwierzątka domowe dla dzieci.

 

     Pięćdziesięciu hodowców zarówno z okolic Żnina, jak i całej Polski, prezentowało na terenie żnińskich Targów Rolnych około 250 królików, 150 gołębi oraz 200 sztuk drobiu. Każdy z nich bezpośrednio po werdykcie jury otrzymał dyplom uczestnictwa, a właściciele sześciu wyróżniających się okazów zostali uhonorowani pucharami. Jury przyznawało po dwie nagrody w trzech kategoriach: gołębi, królików oraz drobiu ozdobnego.


     Oprócz nich na stoisku targowym prezentował barany francuskie srokacze, olbrzymy belgijskie szare, hermeliny niebieskie oraz mięsno-futerkowe castorexy o szczególnie miękkim i gładkim owłosieniu.

Paweł Wiśniewski, Waldemar Wejnerowski i Roman Kamiński (od lewej). Na dole - olbrzym belgijski strzyże uszami. fot. Dobromiła Księska
Paweł Wiśniewski, Waldemar Wejnerowski i Roman Kamiński (od lewej). Na dole - olbrzym belgijski strzyże uszami. fot. Dobromiła Księska

     Uwagę jury przy ocenianiu drobiu ozdobnego zwróciła czubatka polska brodata miniaturowa z hodowli Bartłomieja Kaszyńskiego z Rzadkwina, wyróżniona pucharem wójta Rogowa Józefa Sosnowskiego. Hodowla Bartłomieja Kaszyńskiego składa się z ras polskich, europejskich i azjatyckich: gołębi, bażantów, indyków, perlic, gęsi oraz kur i kaczek. Na targi rolne do Żnina każdego roku przywozi nowość ze swojego gospodarstwa. Tym razem prezentował parkę włoszek kuropatwianych, charakteryzujących się dużymi grzebieniami zarówno u samców, jak i u samic. Zaletą tego rodzaju kur jest znoszenie wielu jajek. Bartłomiej Kaszyński interesował się drobiem ozdobnym już w dzieciństwie, obecnie oprócz opiekowania się zwierzętami poświęca czas na pisanie artykułów do specjalistycznego miesięcznika dla hodowców Fauna & Flora.
     Własną hodowlą zajmuje się od dziecka także najmłodszy nagrodzony uczestnik ocen drobnego inwentarza - ośmioletni Eryk Smoter, uczeń Szkoły Podstawowej nr 1 w Żninie, mieszkaniec Wenecji. Otrzymał on puchar przewodniczącego Rady Gminy w Rogowie Tomasza Michalczaka za wiceczempiona, którym wybrano japońskiego koguta rasy totenko, długopiejącego, o różnobarwnym, jaskrawym upierzeniu i eleganckim, czarnym ogonie. To nie pierwszy sukces Eryka, brał również udział w radiowym konkursie RMF FM Superdzieciaki oraz w wystawie drobiu ozdobnego w ogrodzie botanicznym PAN w Warszawie Najpiękniejsze kury świata, gdzie uzyskał nagrodę i wyróżnienie, a także dyplom ministra rolnictwa i rozwoju wsi dla najmłodszego hodowcy. Jego mama Anna Smoter za najistotniejsze w zainteresowaniu uważa osobistą opiekę nad kurami i dostrzeganie sygnałów od zwierząt. - Wtedy współpraca się układa - mówi.

Najmłodszy hodowca na XIV Pałuckiej Wystawie Zwierząt Hodowlanych Eryk Smoter z pomocą mamy prezentuje długopiejącego koguta japońskiej rasy totenko fot. Dobromiła Księska
Najmłodszy hodowca na XIV Pałuckiej Wystawie Zwierząt Hodowlanych Eryk Smoter z pomocą mamy prezentuje długopiejącego koguta japońskiej rasy totenko fot. Dobromiła Księska

     Chociaż Eryk w istocie był najmłodszym hodowcą, biorącym udział w wystawie drobnego inwentarza w czasie XX Pałuckich Targów Rolnych, nie był jedynym uczniem, który prezentował tam swoje zwierzątka.
     Rodzeństwo Mateusz i Zuzia Kąkol (lat jedenaście i dziewięć) z Czagańca niedaleko Mogilna zajmują się z pomocą rodziców bażantami, papugami, gołębiami, królikami belgijskimi i miniaturowymi, kaczkami, a także wieloma gatunkami innych zwierząt domowych.
     Mateusz marzy o powiększeniu hodowli o przepiórki chińskie, papugi świergotki oraz daniele. Jego ulubionym okazem królika jest samiczka Fifi, pozostawiona na czas targów w domu. Zuzia szczególną sympatią darzy białego, miniaturowego króliczka o imieniu Śnieżynką, którego można było oglądać na wystawie w sobotę.
     Chociaż każde zwierzę z wystawy zasługiwało na uwagę, okazem niepowtarzalnym była nierasowa kurka, umieszczona wśród innych kur, perliczek i indyków na stanowisku Agnieszki Głowskiej i Pauliny Kuras. Fenomen osobliwej kury-krzyżówki polega na tym, że wykluła się z jajka złożonego w gołębniku i wysiedzianego przez gołębie, a co więcej - odchowała się w bloku.

Mateusz Kąkol i jego siostra Zuzia opowiadają o gołębiach i innych ptakach w swojej hodowli fot. Dobromiła Księska Paweł Wojda wszystkim odwiedzającym wystawę pozwalał głaskać króliki mięsno-futerkowe rasy castorex fot. Dobromiła Księska
Mateusz Kąkol i jego siostra Zuzia opowiadają o gołębiach i innych ptakach w swojej hodowli fot. Dobromiła Księska Paweł Wojda wszystkim odwiedzającym wystawę pozwalał głaskać króliki mięsno-futerkowe rasy castorex fot. Dobromiła Księska

     Z powodu niedzielnych opadów deszczu wystawcy drobnego inwentarza opuścili targi wcześniej, niż zakładano - dla dobra eksponatów. Wojciech Janiszewski, który przygotowywał tegoroczną wystawę, powiedział, że część wystawców nie wyjmowała nawet zwierząt do klatek, żeby nie narazić ich na chorobę z zimna czy przemoczenia. Przyznał, że pogorszenie pogody zmusiło właścicieli zwierząt wrażliwych na warunki atmosferyczne do wcześniejszego opuszczenia terenu nad Gąsawką - jedynymi zadowolonymi z deszczu uczestnikami wystawy były kaczki.
     Więcej zdjęć w naszej galerii.

Dobromiła Księska
Pałuki nr 1280 (34/2016)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry