Jacek Kowalski, Blokomachia

 

     płyta CD, 17 piosenek, 40 minut muzyki

 

     Grono miłośników piosenek Jacka Kowalskiego – Monogramisty JK, zwycięzcy Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie w roku 1988 wzbogaciło się o nową płytę tego polskiego śpiewającego poety. Płytę najnowszą, a jednocześnie najstarszą.

     Dlaczego najstarszą, jeśli wiemy, że najstarszy jest Śpiewniczek Sarmacki? Otóż jest to pierwsza płyta, na której twórca “Traktatu o blokach” śpiewa tylko z towarzyszeniem gitary. Ten coraz rzadszy sposób wykonywania piosenek jest dla nich źródłowy, pierwotny i może dlatego – słuchając tej płyty - wydaje mi się, że jest najstarsza. Najstarsza jest też dlatego, że piosenki są stare – z lat osiemdziesiątych. Że nagrania są stare – odleżały się w szufladzie dobre dziesięć lat, zanim zaryzykowaliśmy, by je wydać.
     Zaryzykowaliśmy? – spytacie. No cóż – płyta poety, śpiewający tylko z akompaniamentem tylko własnej gitary w dobie produktów rynku rozrywkowego to dosyć ryzykowna inwestycja. Ale przecież szczerze wierzymy, że są u nas nie tylko odbiorcy pop-kultury, ale i ludzie, którzy lubią posłuchać dobrej muzyki. Dobrej piosenki. Pięknej płyty. Od dziś do kupienie na naszej stronie internetowej, a wkrótce także w wybranych księgarniach.

(dk), 24 IV 2012

     PS. Odpowiedź na pytanie, czemu na grzbiecie płyty jest tylko połowa logo wydawnictwa – jakby coś go przecięło. Druga połowa będzie na następnej płycie z archiwalnymi piosenkami (gotyckiej), która ukaże się już wkrótce...

 

     Jacek Kowalski. Blokomachia. Wydawnictwo Dominika Księskiego Wulkan. 40 minut muzyki. 17 archiwalnych piosenek Jacka Kowalskiego. Są to wykonania autorskie tylko z gitarą. Dołączona książeczka z tekstami piosenek i słowem od Autora. Nagrania są po raz pierwszy publikowane, 12 piosenek nie było wcześniej nagrane na żadnej płycie. Jacek Kowalski to poeta, pieśniarz, tłumacz poezji starofrancuskiej, autor książek o architekturze i esejów o kulturze polskiej i europejskiej, historyk sztuki, rocznik 1964.

 

Kup płytę

 

Fragmenty piosenek do odsłuchania.

 

    
Country czyli Traktat o blokach   Pan Tadeusz

 

   
Chmura. Na zachód słońca nad kościołem na Winogronach w Poznaniu
   

 

 

 

 

Recenzja płyty zamieszczona w numerze 30 Przewodnika Katolickiego z 29 lipca 2012 roku

 

 

 

 

Płyta Jacka Kowalskiego
   
     Blokomachia wydana w tym miesiącu przez Wydawnictwo Dominika Księskiego Wulkan z jednej strony jest świadectwem lat osiemdziesiątych - działania (próbuj chłopcze swego męstwa...) i oczekiwania (może się jutro coś zacznie); z drugiej - jest dowodem, że taka twórczość osobna potrafi się obronić w każdym czasie.
     Jacek Kowalski jest dziedzicem lutni Wespazjana Kochowskiego, poezji wędrownych trubadurów, Horacego i Mickiewicza, i tak, jak ci dawni poeci - po mistrzowsku operuje słowem.
     W cyklu piosenek Blokomachia, powstałym w latach osiemdziesiątych XX wieku, opozycja solidarnościowa wpisana została w długą tradycję konspiracji i sarmackich ideałów (pieśń Pan Tadeusz), które są wciąż żywe, ale Sarmacie z lat osiemdziesiątych rzadko udaje się osiąść na wsi, postrzeganej jako mityczna Arkadia - kraina prostych, codziennych radości, życia w zgodzie z przyrodą i moralnym prawem. Są oczywiście wyjątki - wierny tym ideałom przez całe swoje wypełnione służbą publiczną życie pozostał bohater jednej z pieśni - dziadek autora, Stanisław Michałowski, który odrzucony przez wielkie publiczne życie, skupił się na małym.
     Potomków Sarmatów z lat osiemdziesiątych (czyli - po prostu - nas) otaczają bloki z wielkiej płyty. Przeżywają oni fascynację tymi tworami funkcjonalizmu, gdzie na betonie rośnie życie. Ich wrażliwe ucho łowi nieznane dotąd dźwięki i zgrzyty, oko dostrzega całą masę nowych zjawisk.
     Poeta jest tu przede wszystkim piewcą urody życia w różnych jego przejawach: wschodów i zachodów słońca nad rzędami bloków, spotkań w gronie przyjaciół, opozycyjnej pracy przy powielaczu. Urok ma dla niego nawet długa podróż koleją - i ona układa się w melodię.
     Słuchając poety z gitarą w mojej ulubionej na płycie Piosence wiosennej i ja też się czuję mocna. I w tym właśnie tkwi siła tej twórczości.

Marta Złotnicka

Pałuki nr 1057 (20/2012)

 

 

 

     "Jacek Kowalski to jeden z ciekawszych polskich bardów, który przez wiele lat starał się wydobyć z niepamięci staropolską poezję. Niedawno wydał kolejną płytę pt. Blokomachia. Pozornie odbiega ona od jego poprzedniej twórczości". To fragment recenzji autorstwa Pawła Rzewuskiego zamieszczonej na stronie www.histmag.org. Cały tekst można przeczytać tutaj.

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry