Co pewien czas na tej stronie podejmuję tematykę wolności słowa. Z jednej strony dzieje się tak dlatego, że jest to wolność, która zabezpiecza korzystanie z wszystkich innych wolności. Z drugiej strony - ponieważ o nią właśnie w dawnych czasach walczyliśmy i jest to dobro, którego ongiś nie było, a teraz jest.
Są czytelnicy naszej gazety i portalu internetowego, którzy co pewien czas mianują mnie naczelnym cenzorem Żnina i tym podobne przymioty mi przypisują. Chciałbym się więc po raz kolejny odnieść do tej problematyki i wyjaśnić moje stanowisko w tej sprawie.
Najpierw odróżnijmy wolność słowa od wolności obrażania ludzi. Ta druga jest niewątpliwie częścią tej pierwszej Ale czy o nią też walczyliśmy? Tak, bowiem bez tej możliwości wolność słowa nie byłaby pełna.
Można więc w Polsce do woli obrażać każdego. Można to zrobić na meczu („Donald, matole...”), można na stronie internetowej (patrz list Józefa Marosza w poprzednim numerze) i na wiele innych sposobów.
Jednak nie wszędzie. Są miejsca, w których nie można obrażać ludzi i takim miejscem jest forum internetowe tygodnika „Pałuki”. Ten, kto założył forum, ma prawo do określenia reguł korzystania z niego (patrz regulamin korzystania z forum). Usunęliśmy więc na przykład użyte w odniesieniu do konkretnych osób określenia: „dureń”, „babokrasnolud”, „złodziej”, „świnia”, „oszust”, „popapraniec”. Usuwamy zdania, w których przypisywane są ludziom niegodne cechy lub intencje - na przykład podawane przy nazwiskach informacje, że mataczą, załatwiają coś za plecami. Czasem wysyłamy prośbę o zgłoszenie się do reportera, który w oparciu o otrzymane informacje napisze na ten temat tekst. Czasem takie teksty powstają, czasem nie. To zależy od udokumentowania. Usuwamy groźby i nawoływania do czynów nieetycznych.
Nie usuwamy krytyki działań urzędników, burmistrzów, kierowników czy innych osób pełniących funkcje publiczne.
I bardzo proszę, aby odróżnić krytykę podjętej - przez na przykład prezesa spółdzielni - decyzji od deprecjonowania jego osoby. „Prezes podjął głupią decyzję” - jest OK. To co innego niż napisać: „Prezes jest głupi”, gdyż wtedy niszczymy całe „ja” prezesa, który może być krytykowany, ale - uważam - nawet wtedy, gdy podejmuje złe decyzje, nie powinien być obrażany. Gdyż powinniśmy żyć tak, aby nie obrażać innych. Wszystko na ten temat.
Podsumowując: tak, jestem potworem. Na naszym forum internetowym nie ma swobody wypowiedzi - na tej samej zasadzie, zgodnie z którą na ulicy miasta nie możesz czuć się wolny, bo nie możesz pluć na chodnik, na samochody czy do mieszkań ludziom. A dla wszystkich odważnych pod pseudonimami mam propozycję, aby sprawę burmistrza - złodzieja zgłosili osobiście do prokuratury, a prezesowi, który jest durniem, powiedzieli to osobiście.

Dominik Księski
Pałuki nr 1027 (42/2011)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry