Komentarz

     Nie obrażać się, a służyć ludziom

      W miniony piątek w M-GOKiR Strzelno odbył się wernisaż wystawy malarstwa Marii Szymańskiej. Niestety nie było mi dane w tym wernisażu uczestniczyć. Powód, moim zdaniem, był banalny. Otóż po moim ostatnim komentarzu zamieszczonym w Pałukach, a dotyczącym funkcjonowania , a wręcz znikomej działalności strzeleńskiego domu kultury i jego dyrekcji, dyrektor Andrzej Beliński jak dziecko obraził się.
      Dyrektor zabronił pracownikom informowania reportera Pałuk o jakichkolwiek organizowanych przez strzeleński dom kultury wydarzeniach.
      Dom kultury to nie jest prywatny folwark pana dyrektora, nie jest to też obóz pracy, by dyrektor zabraniał kontaktów zatrudnionych tam pracowników z prasą. MGOKiR jest jednostką organizacyjną podległą burmistrzowi miasta, dyrektor kieruje jedynie jego działalnością, funkcjonuje tylko i wyłącznie ze środków zatwierdzanych na jego działalność przez Radę Miejską w budżecie gminy, więc nie skądinąd, jak z podatków wszystkich mieszkańców. I to ze względu na nich dyrektor ma obowiązek informowania obywateli o tym, co jednostka, którą kieruje w ramach przydzielonych środków organizuje. Taką formą przekazywania informacji mieszkańcom jest właśnie lokalna prasa - tym bardziej, że strzeleński dom kultury nie posiada własnej strony internetowej, na której informowałby o swoich zamierzeniach oraz o odbytych wydarzeniach.
      Zgodnie z art. 1 (pierwszym!) Prawa Prasowego prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej.
      W myśl z art. 5 prawa prasowego każdy obywatel, zgodnie z zasadą wolności słowa i prawem do krytyki, może udzielać informacji prasie oraz, że nikt nie może być narażony na uszczerbek lub zarzut z powodu udzielenia informacji prasie.
      Dyrektor Beliński nie miał prawa zabronić pracownikom informowania Pałuk o organizowanych przez dom kultury (i tak rzadkich) imprezach. To nikomu innemu, jak właśnie jemu powinno zależeć na promowaniu instytucji, którą kieruje. Działanie na szkodę mieszkańców, a tak oceniam zachowanie dyrektora, nigdy żadnemu dyrektorowi nie przyniosło nic dobrego. Raczej prędzej czy później taka osoba musiała się z zajmowanym stanowiskiem pożegnać, a tego dyrektorowi nie życzę.

Magdalena Lachowicz

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1028 (43/2011)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry