Bułki przygotowywane przez Adama Maciejewskiego podczas tegorocznego Festynu Archeologicznego w Biskupinie cieszyły się dużym powodzeniem

fot. Jacek Mielcarzewicz

Chleb, domowy, przepis, pieczywo, Adam Maciejewski
Chleb domowy - smaczny i zdrowy
     Zbliża się Boże Narodzenie, czas świętowania w gronie rodzinnym, czas prezentów i składania życzeń. Ale to także czas przygotowywania potraw - tradycyjnych, ale również takich, którymi można zaskoczyć najbliższych. A nie ma lepszego połączenia tych dwóch cech niż zaserwowanie na wigilijnym stole własnoręcznie pieczonego chleba. Warto również poznać nieco historii tego prostego i smacznego wypieku.

     Polska nazwa chleb jest zapożyczeniem ze starogermańskiego hlaiba i starogreckiego hlaifs. Chlebem nazywamy pieczywo otrzymywane z wypieku ciasta będącego połączeniem mąki zbożowej (żytniej, pszennej, kukurydzianej) i wody oraz drożdży (ale nie zawsze z ich udziałem).
     Historia chleba obejmuje sto wieków prób i błędów z jego wypiekiem oraz wynalazków, które zrewolucjonizowały cały proces wytwarzania.
     W starożytności chleb nie przypominał współczesnego pulchnego wypieku, a raczej zbliżony był do podpłomyka.
     Z ciasta formowano placki, które następnie pieczono na węglach w popiele lub na rozżarzonym kamieniu. Później używano plecionek oblepionych gliną i glinianych rynienek, a także metalowych form przypominających dzisiejsze blachy do pieczenia.
     Do wypieku chleba używano również dzwonu piekarskiego, którym nakrywano ciasto i okrywano gorącym popiołem lub węglem drzewnym. Dzięki temu nie traciło ono nadmiernie wilgoci, nie wysychało i na skutek rozprężania się pary rosło.
     Pierwsze kopulaste piece pojawiły się około 600 roku p.n.e. za sprawą Rzymian. Różniły się one od piekarniczych dzwonów przede wszystkim sposobem rozpalania - piec ogrzewany był wewnątrz, natomiast dzwon - na zewnątrz.
     Kolejny przełom nastąpił w wieku XVII i XVIII, gdy skonstruowano pierwszą nowoczesną mieszarkę do ciasta. Wielu klientów bojkotowało stosujące je piekarnie, bojąc się spożywać chleb z ciasta męczonego maszynami. W Polsce maszyny zaczęto wprowadzać dopiero po I wojnie światowej, a wypiek chleba na skalę przemysłową zapoczątkowano po uchwale rządowej z roku 1961 o postępie i rozwoju piekarnictwa.
     Innym ważnym piekarniczym wynalazkiem była maszyna do automatycznego krojenia chleba. Co prawda jej wynalazca Otto Frederick Rohwedder opatentował ją już w 1912 roku, jednak dopiero po emigracji do USA w 1928 zaprojektował linię produkcyjną krojącą, a następnie szczelnie pakującą porcjowany chleb. Maszyna ta została zainstalowana i uruchomiona po raz pierwszy przez firmę Chillicothe Baking Company w piekarni w Chillicothe, Missouri (USA), a pierwsze kromki powstały 7 lipca tego samego roku. Rozróżnia się wiele gatunków chleba, ale podstawowy podział zależy od rodzaju mąki. I tak mamy chleb żytni (razowy i biały), chleb mieszany żytnio-pszenny oraz chleb pszenny. Wszystkie chleby razowe (np. chleb Grahama i chleb Steinmetza) mają dużą wartość odżywczą i witaminową. W Polsce niezwykle popularny jest chleb baltonowski, którego nazwa wywodzi się od firmy Baltona zaopatrującej w poprzednim ustroju statki w żywność i inne artykuły.
     Boże Narodzenie to również czas spełniania życzeń. Chcielibyśmy spełnić prośbę pani Anny Banasiak, zwyciężczyni tegorocznego konkursu Zwiedzaj targi z tygodnikiem "Pałuki". Pani Anna na swoim kuponie konkursowym napisała, że w Pałukach brakuje przepisów kulinarnych, dlatego też poniżej prezentujemy recepturę na smaczny chleb domowy. Przepis otrzymaliśmy od Adama Maciejewskiego, piekarza z Kołobrzegu, którego fenomenalne bułki na tegorocznym Festynie Archeologicznym w Biskupinie sprzedawały się jak... świeże bułeczki.
     Składniki:
     - 80 dag mąki pszennej typ 650,
     - 20 dag mąki żytniej typ 720,
     - 1/2 kostki drożdży,
     - 3 łyżeczki cukru,
     - 1 i 1/2 łyżeczki soli,
     - 2 łyżeczki oleju,
     - 400 ml wody,
     - 1 żółtko.
     Rozmieszać połowę wody (letniej), drożdże, cukier i 10 dag mąki pszennej, przykryć lnianą szmatką i odstawić na 10-15 minut, aż urośnie jak drożdżowy rozczyn. Dodać resztę składników i wymieszać (ciasto ma właściwą konsystencję, gdy przestaje kleić się do ręki po klepnięciu). Odstawić na 10 minut. Znowu przemieszać, podzielić na połowy i formować chlebki. Naciąć ciasto i przesmarować żółtkiem, poczekać aż podrośnie i wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 200-250 stopni Celsjusza. Piec 25 minut.
     Do ciasta można dodać ziaren sezamu, słonecznika, rodzynek, orzechów i innych składników.
     Redakcja Pałuk życzy smacznego!

Magdalena Stawniak
Pałuki nr 1245 (51/2015)

 

Przejdź do forum.

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry