Lubostroń, 27 stycznia 1914 r.

     27 stycznia 1914 r. odbył się w Lubostroniu ślub córki Marii z Adolfem Bnińskim, właścicielem majątku Gułtowy (w ówczesnym powiecie średzkim), późniejszym wojewodą poznańskim. 

slub.jpg

Ślub Marii Skórzewskiej z Adolfem Bnińskim. Lubostroń, 27 stycznia 1914 r.

I rząd od lewej (na schodach): Karol Skórzewski (w czapce), Zygmunt Skórzewski, Maria Skórzewska (z Radziwiłłów; matka panny młodej), Maria Skórzewska (nazywana Maką), Adolf Bniński, Emilia Bnińska (z Potworowskich; matka pana młodego), Twardowski (szwagier pana młodego z Kobylnik, mąż Heleny).
II rząd od lewej: Irena Bnińska (z Ponińskich, żona Konstantego, w białym lisie), nad nią w białym futrze jej siostra Teresa Dolańska (z Ponińskich), Helena Twardowska (siostra pana młodego), Konstanty Bniński z Samostrzela (kuzyn Adolfa), Karol Bniński (ojciec pana młodego; w czapce), ks. prałat Poniński z Ołomuńca (ród z Kościelca), Jadwiga Karolowa Radziwiłłowa (z Platerów, babcia Maki), Sędzicka (nauczycielka), miss Mellin (nauczycielka języka angielskiego).
III rząd od lewej: Adolf Poniński (w czapce futrzanej), Seweryn Dolański (w kapeluszu), ?, Jezierski z Dębna (z lewej strony kolumny), niżej żona Jezierskiego (z domu Mielżyńska z Iwna), Franciszka Skórzewska, Taida Radziwiłł (siostra Marii, ciotka Maki; nad księdzem), Konstanty Radziwiłł (brat Marii), ?, ?, Janusz Radziwiłł z Towian (wuj Maki).
W górnym prawym narożniku między kolumnami stoją od lewej: kamerdyner Krzywosądzki, Kuntzendorf (?), kierowca Stachowiak.
W prawym dolnym narożniku ogrodnik Piesiak. Trzy stopnie wyżej strzelec pałacowy Tomaszewski.

reprodukcja fotografii za: Żnińskie Zeszyty Historyczne, nr 8/93
   Rys genealogiczny rodu Skórzewskich
    Lubostroń należał do Skórzewskich od 1764 r. Generał Franciszek Skórzewski poślubił Mariannę z Ciecierskich, właścicielkę Margonina. Żona wniosła w posagu dobra łabiszyńskie z ówczesnym Piłatowem (dawna nazwa Lubostronia).  
    Syn Marianny i Franciszka, Fryderyk, wychowywany był w Warszawie, w duchu patriotyzmu. Sprowadził architekta Zawadzkiego z Berlina i wybudował w 1800 roku piękny klasycystyczny pałac wzorowany na słynnym dziele Andre Palladia - Villi Rotondy pod Vicenzą.  
    Fryderyk Skórzewski zamieszkał w Lubostroniu z Antoniną z Garczyńskich. Mieli dwóch synów - Heliodora i Arnolda. Starszy Heliodor nie chciał przejąć po ojcu majątku. Pałac odziedziczył młodszy brat.  
    Arnold poślubił swoją kuzynkę Melanię ze Skórzewskich, która pochodziła z południowej Wielkopolski. Bliskie pokrewieństwo sprawiło, że dzieci z tego związku nie były udane.  
    Leon, który po śmierci brata Kazimierza odziedziczył dobra łabiszyńskie, miał garb, zniekształconą głowę, bardzo długie ręce i ogromne stopy. Uwielbiał jednak naukę. Za jego czasów powstała w Lubostroniu biblioteka. Wybrany został do parlamentu pruskiego. Zmarł jako kawaler w 1903 r.  
Przed śmiercią zastanawiał się, komu przekazać majątek. Początkowo wybór padł na Włodzimierza Skórzewskiego, dalekiego krewnego z Czerniejewa koło Gniezna. Włodzimierz po przybyciu do Lubostronia rozczarował gospodarza. Awanturował się ze służbą, próbował wyrzucić rezydentów pałacu. Nie spodobało się to Leonowi. Ostatecznie pałac z folwarkiem trafił w ręce młodszego brata Włodzimierza - Witolda Skórzewskiego.
    Hrabia Witold poślubił księżniczkę Marię Radziwiłł z Towian na Litwie. W 1903 r. przeniósł się z Komorza do Lubostronia. Zygmunt z Marią mieli troje dzieci: Marię, Zygmunta i Karola.  
    Witold był człowiekiem bardzo przesądnym. Bał się nadchodzącego roku 1913. Był przekonany, że wydarzą się jakieś nieszczęścia. Pod koniec 1912 r. nawet ubezpieczył się na życie. Roku następnego nie doczekał. Zginął tragicznie 30 grudnia 1912 r. na polowaniu w lasach czerniejewskich.

    Ślub miał miejsce w kościele św. Mikołaja w Łabiszynie. Z tej okazji został ufundowany dla kościoła duży dywan ciemnoróżowy w złote wianki. Związek pobłogosławił ks. prałat Poniński z Ołomuńca. Świątynię wspaniale przyozdobił kwiatami ogrodnik Piaskowski. Młoda pani, zgodnie ze zwyczajem pierwszych dam z Wielkopolski, miała białą, atłasową suknię, a na głowie diadem brylantowy - podarunek pana młodego. Po ślubie suknia została oddana do przeróbki. Zrobione zostały z niej ornaty i kapa dla kościoła łabiszyńskiego. Maria, zwana w rodzinie Maką, wniosła w posagu olbrzymią fortunę - 500 tysięcy marek. Na taką sumę ubezpieczył się jej ojciec. Zdążył zapłacić jedną, czy dwie stawki zanim zginął. Należna suma została wypłacona.
    W podarunku ślubnym od administracji - nadleśniczego i plenipotenta Franciszka Górskiego oraz urzędników z folwarków, państwo młodzi otrzymali srebrną zastawę zakupioną w firmie Stark w Poznaniu.
    Zachowała się fotografia przedstawiająca uczestników ślubu. Na zdjęciu widzimy mało gości, ale za to stosunkowo dużo służby. Brakuje dzieci i młodzieży. Uroczystość odbyła się w wąskim gronie. Prawdopodobnie czas ten nadal traktowano jako okres żałoby po śmierci Witolda Skórzewskiego, zmarłego dwa lata wcześniej.  
    Ślub i przyjęcie miały miejsce w pałacu, ale nie było balu. Jedna z pierwszych partii w Wielkopolsce, zapewne nie ze względów oszczędnościowych, wyprawiła stosunkowo skromne wesele.
    W uroczystości udział wzięła rodzina i najbliżsi krewni. Widzimy braci Maki - Zygmunta i Karola.  
    Zygmunt był spadkobiercą podwójnej fortuny - po ojcu otrzymał Lubostroń, a po stryju Włodzimierzu ordynację czerniejewską. Uczestniczył w Powstaniu Wielkopolskim. Był kawalerzystą 16/2 Pułku Ułanów Wielkopolskich. W Paryżu poślubił w 1927 r. księżniczkę Leontynę Radziwiłłównę, córkę Michała Radziwiłła z Przygodzic.  
    Karol studiował ekonomię w Poznaniu. Był prezesem Bratniej Pomocy. Został adoptowany przez ciotkę, księżną Marię Ogińską. Otrzymał od niej majątek Rogów w okolicach Tarnowa, z pięknym XVII wiecznym dworem modrzewiowym. W 1927 r. ożenił się z księżniczką Janiną Drucką-Lubecką z Teresina. Ślub odbył się w Poznaniu.
    Tuż za panią młodą stoi jej matka Maria, z książęcego rodu Radziwiłłów. Ubrana jest w aksamitną, francuską suknię i płaszcz z gronostajem. Ma kapelusz z piórem rajskiego ptaka. Matka Maki, kobieta wykształcona i światowa, często podróżowała za granicę. Wzbudzała podziw i lęk. Zajmowała się działalnością społeczną - zwłaszcza w Czerwonym Krzyżu. Pomagała powstańcom wielkopolskim. Imponowały jej męskie zajęcia. Miała o sobie mówić: - Gdybym była mężczyzną, byłabym weterynarzem, albo wojskowym. Uwielbiała prowadzić konie i jazdę galopem. Drogę z Lubostronia do Łabiszyna pokonywała w kilka minut. Potrafiła powozem wjechać pod sam kościół, który położony jest na stromym wzniesieniu. Maria, niebywale energiczna, o ogromnym temperamencie, wyróżniała się wśród dam wielkopolskich m.in. tym, że w rozmowie przeklinała. Gdy ją coś zdenerwowało lub szło nie po jej myśli, nie bacząc na nic używała przekleństw. Barbara Górska-Kozłowska, córka Franciszka Górskiego (nadleśniczego i pełnomocnika w dobrach łabiszyńskich w latach 1903-1939) otrzymywała często od niej książki. Maria na marginesach czyniła własne zapiski. Czytając "Noce i Dnie" Marii Dąbrowskiej, Maria Skórzewska znalazła antyziemiański passus, więc zaraz dopisała: A to psiakrew baba z takimi poglądami. Uwielbiała teatr. Przedstawienia oglądała w kraju i za granicą. Jeżeli w sztuce występowała służba, zabierała służących z pałacu do teatru w Poznaniu. Później wymagała, aby postępowali zgodnie z widzianymi wzorami. Maka starała się naśladować matkę.
    Na uroczystości ślubnej nie zabrakło najbliższej rodziny Adolfa. Obok pana młodego stoi w gronostajach i wykwintnym kapeluszu jego matka Emilia Bnińska. Jest także ojciec Karol i siostra Helena. Z Samostrzela przyjechał kuzyn Konstanty Bniński z żoną Ireną.
    Młoda para i goście stoją na stopniach pałacu lubostrońskiego. Kolumny zostały przyozdobione świerkowymi girlandami i kwiatami. Między dwoma środkowymi kolumnami przeplatają się dwie litery ułożone z kwiatów - A i M - inicjały imion Adolfa i Marii. Po lewej stronie jest zawieszony herb Bnińskich - Łodzia, a po prawej Skórzewskich - Drogosław.
    Małżonkowie po ślubie zamieszkali w majętności Gułtowy. Adolf i Maka mieli dwie córki: Marię Emilię i Emilię Jadwigę.

Ryszard Nowicki
Pałuki nr 150 (1/1995)
 

Inne teksty o Skórzewskich:

Ród Skórzewskich cz. 3

Ród Skórzewskich, cz. 4

Film z promocji książki o Leonie Skórzewskim (zakładka Filmy)


Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry