Artykuł tygodnia
  • Utrudnienia na ul. Gnieźnieńskiej w Żninie
    Utrudnienia na ul. Gnieźnieńskiej w Żninie

    17 lipca Zarząd Dróg Powiatowych przystąpił do budowy ciągu pieszo-rowerowego przy ul. Gnieźnieńskiej w Żninie. Wiążą się z tym utrudnienia w ruchu drogowym, które mogą potrwać do końca sierpnia. Jeden pas jezdni pozostaje nieprzejezdny.

Lech Skoliniec urodził się 25 stycznia 1934 roku w Toruniu, jako syn Józefa i Jadwigi z domu Owczarzak.

     Po zdaniu matury podjął studia w Akademii Medycznej w Poznaniu. Po ukończeniu nauki zamieszkał w Świebodzinie. Tam podjął pracę w miejscowym szpitalu i pogotowiu ratunkowym. W 1961 roku zawarł związek małżeński. Wraz z żoną Krystyną wychował dwoje dzieci. W 1977 r., po wygraniu konkursu na ordynatora oddziału dziecięcego strzeleńskiego szpitala: przeprowadził się do Strzelna. W mieście spędził połowę swojego życia. Większość przebiegła w pracy w szpitalu i przychodni rejonowej. Jako pediatra zajmował się głównie leczeniem dzieci, ale przed jego gabinetem spotkać można było całą rzeszę dorosłych mieszkańców Strzelna i okolic. Ordynatorem oddziału dziecięcego był do 2001 r. Po przejściu na emeryturę nie zaprzestał pracy zawodowej. W strzeleńskiej przychodni przyjmował pacjentów prawie do dnia swojej śmierci. Często, jako jedyny lekarz dostępny dla pacjentów w ośrodku zdrowia. Po lekarską poradę przychodzili do niego zarówno mieszkańcy Strzelna, jak i Mogilna, Trzemeszna, Orchowa, Jezior Wielkich, czy Janikowa. Docierali do niego także pacjenci z Kruszwicy, Skulska i Wilczyna.
     - Doktora Skolińca poznałem w latach osiemdziesiątych. Był wówczas bardzo aktywnym zawodowo, dzieląc pracę na oddziale dziecięcym miejscowego szpitala z pracą w przychodni i pogotowiu ratunkowym. W ostatnich latach często się z nim spotykałem, dużo rozmawialiśmy o dziejach naszego miasta i regionu, o działalności TMMS-u, o pasjach bycia regionalistami i miłośnikami romańskiego Strzelna. Był niezwykle aktywnym odbiorcą strzeleńskiej kultury, uczestnicząc w przeróżnych przedsięwzięciach życia kulturalnego organizacji pozarządowych i parafii. Żywo interesował się moim pisarstwem, zadając często pytanie, nad czym to ja aktualnie pracuję? Zapewne te nasze rozmowy sprawiły, że w minionym roku wstąpił w szeregi Towarzystwa Miłośników Miasta Strzelna - wspomina doktora Skolinca prezes TMMS Marian Przybylski, dzięki którego pomocy opracowałam życiorys pana doktora.
     Z pełnym przekonaniem twierdzę, że nie ma osoby w Strzelnie, która nie znałaby pana Leszka, starszego strzeleńskiego doktora często przemierzającego ulice miasta. Był aktywnym członkiem strzeleńskiego oddziału PTTK. Uczestniczył we wszystkich organizowanych spotkaniach, biesiadach i wykładach. Zawsze uśmiechał się, gdy fotografowaliśmy go na tych imprezach i za każdym razem z żartem komentował: - Po co pstrykasz mi te zdjęcia, ja je potem szukam i nigdzie znaleźć nie mogę.
     Zmarł w nocy z 17 na 18 sierpnia w wieku 82 lat. Uroczystości pogrzebowe poprzedzone mszą św. w strzeleńskiej bazylice odbyły się 20 sierpnia. Spoczął na strzeleńskiej nekropolii przy ul. Kolejowej. Żegnała go w smutku pogrążona rodzina, znajomi, przyjaciele i sąsiedzi. Na cmentarzu zgromadziły się tłumy byłych pacjentów, strzelnian i tych z innych miejscowości.

Magdalena Lachowicz
Pałuki nr 1280 (34/2016)

 

Przejdź do forum.

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2016 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry