Reklama w kalendarzu

Klara Prillowa jednomyślną decyzją Rady Miejskiej w Kcyni została pośmiertnie uznana Honorowym Obywatelem Gminy Kcynia.

Jan Kurant z dumą prezentował rzeźby, jakie otrzymał w prezencie od Klary Prillowej fot. Sylwia Wysocka
Jan Kurant z dumą prezentował rzeźby, jakie otrzymał w prezencie od Klary Prillowej fot. Sylwia Wysocka

     Henryk Kuliberda, radny i wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Kcyni w trakcie wniosków i interpelacji na sesji wystąpił z apelem o przyznanie Klarze Prillowej tytułu Honorowego Obywatela Gminy Kcynia. Podkreślił, że 11 lutego minęło 110 lat od dnia urodzenia, a 8 października 26 lat od śmierci Klary Prillowej.
     - Bez żadnego trudu zebrałem wymaganą liczbę podpisów, myślę, że gdyby było potrzeba ich 100, 1.000 a nawet 5.000, to ta liczba byłaby do zdobycia. Jest to dowodem tego, że Klara Prillowa jak mało kto z terenu naszej gminy zasługuje na ten tytuł, szkoda, że tak późno, ale lepiej późno niż wcale. Klara Prillowa nie umarła, jej dzieło cały czas trwa, dzieło kultywowane przez GCKiB w Kcyni i kcyńskie przedszkole - mówił Henryk Kuliberda. Dziękował Stanisławowi Pilarskiemu, który udostępnił materiały o życiu i działalności nominowanej, a do burmistrza Marka Szarugi zwrócił się z wnioskiem o objęcie szczególną troską nagrobka Klary Prillowej, podobnie jak nagrobka Jana Czochralskiego.
     Wniosek w sprawie nadania tytułu honorowego Klarze Prillowej wpłynął do Urzędu Miejskiego we wrześniu. Spełniał wymogi formalne, a kapituła jednogłośnie przychyliła się do nadania Klarze Prillowej pośmiertnie tytułu Honorowego Obywatela Gminy Kcynia. Pozostało tylko zatwierdzenie uchwały o nadaniu tytułu honorowego przez Radę Miejską, co spotkało się z jednomyślnością radnych.
     W uzasadnieniu nadania tego tytułu czytamy o ujawnionych już we wczesnym dzieciństwie zdolnościach i zainteresowaniach artystycznych nominowanej, szczególnie rzeźbiarskich i muzycznych, gdzie grała na skrzypcach ze słuchu i z nut, rzeźbiła w drewnie czy haftowała. W 1930 r. wyszła za mąż za Pawła Prilla, mistrza malarskiego z Kcyni, została matką dwójki dzieci. W 1945 r. zaczęła rzeźbić w glinie, urządziła pracownię w budynku gospodarczym, założyła szkółkę rzeźbiarską dla dzieci. Czyniła to całkowicie bezinteresownie przez 30 lat, po ukończeniu nauki w Państwowym Ognisku Kultury Plastycznej w Bydgoszczy w 1951 r. Jej prace znalazły uznanie wśród wybitnych znawców kultury ludowej. Zainteresowania muzyczne, kontakt z lokalnymi muzykami, którzy znali i grali stare melodie doprowadziły do powstania Kapeli Pałuckiej, a później Zespołu Taneczno-Śpiewaczego. Młodzież garnęła się do śpiewu i tańca, a zespół odnosił sukcesy na scenie krajowej i zagranicznej.
     Działalność Klary Prillowej została doceniona przez władze w 1978 r., kiedy otrzymała nagrodę im. Oskara Kolberga, odznaczona została Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Medalem 700-lecia Kcyni i wieloma innymi odznaczeniami. Była też stypendystką Ministra Kultury i Sztuki. Na uznanie zasługuje fakt, że założony w 1955 r. zespół Pałuki kontynuuje działalność do dziś.
     - Zgromadziła wielki kapitał w postaci mebli, sprzętu domowego; miała czepce, pałąki. Z terenów wiejskich przeszło to do świetlicy pałuckiej u pana Jedwabnego, lecz było to już uszczuplone. Część rzeczy składowano na terenie ówczesnego zakładu poprawczego, gdzie teraz jest przedszkole i ten dorobek też został częściowo zmarnowany. Nauczyciele chodzili do niej na lekcje wychowawcze. Ona wiele pokazywała, zaraziła kulturą pałucką rzeszę dzieci. Kiedy nie było świetlic, Internetu, jak weszło się na salę, to było zawsze 30-40 dzieci, a ona wszystkiego ich uczyła. Potrafiła zintegrować grajków, rzeźbiarzy, twórców ludowych. Chwała jej za to. Miałem możność przez 20 lat współpracować z Klarą Prillową. Ona szła, pracowała z wielkim zaparciem - powiedział radny Jan Kurant.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1343 (45/2017)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry