Kościół w Wylatowie

- Kształt samego krzyża, który wykonany jest jakby z gałązek życia świadczy o tym, że został on wykonany wcześniej niż ołtarz i inne figurki. Dlatego można się domyślać, że kościół był budowany właśnie dla krzyża - opowiada ks. Krzysztof Tarbicki.

Na ołtarz główny powrócił odrestaurowany krucyfiks
          fot. Paweł Lachowicz

W tym roku samorząd województwa kujawsko-pomorskiego na Progra­m Opieki nad Zabytkami Województwa Kujawsko-Pomorskiego przeznaczył 10.800.000 zł. W ramach przyznanych środków sfinansowane zostały remonty i prace konserwatorskie 105 zabytkowych obiektów, wśród nich w kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Wylatowie. Tam też 30 czerwca odbyło się spotkanie komisji konserwatorów otwierające remont prezbiterium kościoła oraz renowację głównego ołtarza Ukrzyżowania. Konieczność wyremontowania prezbiterium stało się okazją, aby zdemontować ołtarz główny i poddać go renowacji. Remont trwa od 1 lipca, wtedy ołtarz został rozebrany przez fachowców. Tym samym rozpoczęły się wówczas prace konserwatorskie.
Wykonano także prace przy budowie nowej podłogi. Zakończono wymianę podwaliny prezbiterium kościoła. Ściany kościoła zostały uniesione na około 11 cm, na tzw. kozłach z wykorzystaniem elastycznej, a zarazem bardzo wytrzymałej blachy irlandzkiej, co ułatwiło przeprowadzenie prac przy kamiennym fundamencie oraz przy wymianie starej sosnowej podwaliny. Nowa podwalina wykonana została z belek dębowych. Na kamienny fundament wykorzystano 400-kilogramowe kamienie, których wielkość i waga dobrane zostały odpowiednio do wagi kościoła. Na miejsce powrócił również ołtarz główny, który po renowacji odzyskał w ponad 95% osiemnastowieczne barwy.
W kościele zamontowany został system sygnalizacji włamania i pożaru. Na to zadanie parafia otrzymała ponad 77.000 zł  z Ministerstwa Dziedzictwa i Kultury w Warszawie.
Podstawowy remont konstrukcji kościoła w Wylatowie, jak powiedział nam proboszcz wylatowskiej parafii ks. Krzysztof Tarbicki, oszacowany jest na  2.300.000 zł.
Prace konserwatorskie pierwszego etapu w wylatowskiej świątyni zakończyły się pod koniec listopada. Wtedy ustawiono ołtarz główny i zawieszono na nim wspaniale odnowiony krucyfiks.
- Podczas remontu prezbiterium ołtarz główny musiał zostać rozebrany, co przyczyniło się do tego, że został poddany I etapowi odrestaurowania i konserwacji. Elementy takie jak figurki i mniejsze elementy zabrane zostały do pracowni Joanny Kłody. Nad odrestaurowaniem tych elementów pod okiem konserwatora w przewie świątecznej pracowała wylatowska młodzież - opowiada ks. proboszcz. Skalpelami chirurgicznymi zostały zdjęte 4 warstwy przemalowań, aż do pierwszych XVII wiecznych kolorów. Udało się odzyskać ponad 90% oryginalnych kolorów. Niecałe 10% zostało poddane rekonstrukcji.
Ołtarz okazał się być zabytkiem o wielkiej klasie artystycznej. Jego kolory imitują marmur. Rzeźby, które po przemalowaniach wyglądały jak ludowe figurki w tej chwili odzyskały dawny blask i naśladują marmurową biel, biel marmuru kararyjskiego - idealnie biały marmur wydobywany we Włoszech w okolicach Carary, przyp. pal).
Elementy ołtarza zostały zakonserwowane środkami przeciwgrzybicznymi i przeciwbakteryjnymi oraz pokryte zostały specjalnym woskiem. Na odrestaurowanie ołtarza parafia otrzymała 40.000 zł. Całkowity koszt remontu ołtarza - jak mówi ks. Tarbicki - obliczony jest na 130.000 zł.
Do odrestaurowania pozostały jeszcze rzeźby Mikołaja i Augustyna oraz 4-metrowe uszaki, które zawieszone były na bokach ołtarza. Wymagają one oczyszczenia i usunięcia z nich złotolu, natomiast do odzyskania blasku potrzebne jest 24 karatowe płatkowe złoto na co parafia potrzebuje 16.000 zł. Tuż przy odnowionym krzyżu zawieszone są XVII-wieczne srebrne wota. Umieszczone jest także wotum z 1752 r. do św. Walentego i jak mówi ks. proboszcz jest to dziękczynna tabliczka za uzdrowienie. Ozdoby, jakimi przyozdobiona jest postać Jezusa, również wykonane są ze srebra. Wszystkie te elementy zostały poddane oczyszczeniu, co nadało im wspaniały blask.
Ozdoby, jakimi jest przybrany krzyż, świadczą o tym, że był on od dawien dawna otoczony kultem. - Kształt samego krzyża, który wykonany jest jakby z gałązek życia świadczy o tym, że został on wykonany wcześniej niż ołtarz i inne figurki.  Dlatego można się domyślać, że kościół  był budowany właśnie dla krzyża - opowiada ks. Krzysztof.
Na dzień dzisiejszy ks. proboszcz złożył wnioski o dofinansowanie na kolejny etap prac konserwatorskich i przygotowuje się do remontu zachodniej, wieżowej części kościoła. Konserwacja wymienionych elementów drewnianych odbędzie się w ostatnim etapie, co pozwoli na zachowanie jednolitego koloru świątyni. Dotychczasowe prace konserwatorskie w kościele w Wylatowie prowadzili i wykonali Joanna Zajączkowska-Kłoda z mężem Piotrem Kłodą z Łodzi.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 984 (51/2010)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry