Części do zachodnich maszyn rolniczych - PHU Tomasz Nowak

Żnin, Warszawa, ekspozycja, mundur
Mundur jedzie
    Dzisiaj przed południem dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie osobiście spotka się z synem powstańca wielkopolskiego ze Żnina, aby zwrócić mu mundur ojca. Dyrektor bowiem nie zamierza go eksponować w oszklonej gablocie, jak chciał darczyńca.

     Stanisław Prus, syn powstańca wielkopolskiego Jana Prusa ze Żnina był oburzony słowami dyrektora Muzeum Ziemi Pałuckiej Michała Woźniaka. Przypomnijmy, że 2 tygodnie temu dyrektor placówki odpowiadał na naszych łamach na list, który Stanisław Prus skierował do burmistrza Leszka Jakubowskiego. List dotyczył darowizny w postaci munduru Jana Prusa, który pan Stanisław przekazał w 1999 r. na rzecz Muzeum Ziemi Pałuckiej. Umowa darowizny podpisana przez ówczesnego dyrektora placówki Andrzeja Rosiaka zakładała, że mundur zostanie wyeksponowany w muzeum. Jeśli by tak nie było, to punkt 4 tej umowy nakazywał zwrot munduru i pozostałej darowizny (czapka powstańcza wykonana u czapnika teatralnego w Warszawie na podstawie fotografii, zdjęcia i rys biograficzny Jana Prusa oraz jego odznaczenia i legitymacje) przez muzeum. Ponieważ po zlikwidowaniu kilka lat temu ekspozycji w żnińskiej Baszcie mundur Jana Prusa został schowany, Stanisław Prus powołał się na punkt 4 umowy i chce zwrotu munduru.
     Michał Woźniak zdecydował się nie eksponować munduru, ponieważ nie jest to oryginalny uniform powstańczy. Mundur został zamówiony wiele lat po wojnie przez Stanisława Prusa dla jego taty. Chodziło o to, że kombatanci Powstania Wielkopolskiego decyzją ówczesnej Rady Państwa zostali w latach siedemdziesiątych awansowani na wyższy stopień wojskowy. Jan Prus - kapral w armii powstańczej - został podporucznikiem. Wówczas jego syn Stanisław zamówił dla ojca nowy mundur, który po latach dzięki darowiźnie znalazł się w zasobach żnińskiego muzeum.
     Stanisław Prus podkreśla, że nie jest prawdą, iż w muzeum nie było nigdy stałej ekspozycji dotyczącej powstania. Była bowiem taka w Baszcie i mundur jego ojca był w niej eksponowany. - Później nawet, już po likwidacji ekspozycji, pan dyrektor muzeum jeszcze mnie zapewniał, że będzie miał niedługo do dyspozycji 1.000.000 zł na rozbudowę muzeum. Zapowiadał, że dzięki tym pieniądzom na potrzeby placówki zaadaptowane zostaną mieszkania znajdujące się w podwórzu muzeum. W ten sposób miała znaleźć się sala, w której byłaby stała ekspozycja dotycząca Powstania Wielkopolskiego. Przestańmy się jednak łudzić. Nikt panu dyrektorowi w dobie kryzysu nie da miliona na rozbudowę muzeum. Dlatego teraz po prostu żądam zwrotu pamiątek po ojcu - powiedział Stanisław Prus. Nie krył też swego oburzenia w związku z poczynaniami dyrektora muzeum z przekazanym kilkanaście lat temu mundurem. Co do faktu, że tak zależy mu na ekspozycji w szklanej gablocie, to Stanisław Prus podkreśla, że chodzi o zabezpieczenie ekspozycji przed wandalami, gdy niektórzy zwiedzający mogliby próbować ściągnąć z munduru odznaczenia ojca i je ukraść.
     Michał Woźniak przyznał, że opcja rozbudowy muzeum w Żninie upadła, bo będzie budowany nowy obiekt muzealny w Wenecji. Jednak mundur niebędący oryginalnym uniformem powstańczym i tak ze względów edukacyjnych nie może być, zdaniem dyrektora, przedmiotem ekspozycji.
     - W najbliższy czwartek o 11:00 (20 grudnia - przypis kg) spotkam się w Warszawie z panem Stanisławem Prusem i oddam mu te pamiątki. Chodzi o mundur, czapkę powstańczą, dwa zdjęcia, które były też publikowane jako reprodukcja w „Pałukach” oraz odznaczenia i krótką biografię. W skrócie - wszystko to, co wcześniej było przekazane muzeum. Mam nadzieję, że to kończy sprawę, choć może w przyszłości ekspozycja samych odznaczeń czy zdjęć byłaby możliwa, ale nie tego akurat munduru - powiedział Michał Woźniak kilka dni przed swoim wyjazdem do Warszawy.
     Wcześniej Stanisław Prus zapowiadał, że po odzyskaniu munduru będzie go chciał przekazać Muzeum Ziemi Szubińskiej. Dyrektor tej placówki Kamila Czechowska w rozmowie z nami podtrzymała swoje zdanie sprzed dwóch tygodni. Gdyby taka propozycja się pojawiła, to najpierw trzeba stwierdzić, jaką wartość jako zabytek przedstawia ów mundur i jak wpisywałby się w przesłanie jakiejś konkretnej ekspozycji.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1088 (51/2012)

Więcej informacji:

- Munduru LWP nie będzie eksponował

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry