Części do zachodnich maszyn rolniczych - PHU Tomasz Nowak

Żnin, ul. Klemensa Janickiego

KSC nie chce remontować nawierzchni ulicy Klemensa Janickiego, położonej na terenie dawnej cukrowni w Żninie. Gmina mówi, że nadal właścicielem drogi jest cukrownia i to ona powinna wyremontować nawierzchnię.

Ulica Klemensa Janickiego, teren dawnej Cukrowni Żnin. Dobrze, że zostały włączone tu lampy, przynajmniej po zmroku widać kałuże. fot. Arkadiusz Majszak

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia Krajowa Spółka Cukrowa wyłączyła lampy oświetlające drogę znajdującą się pomiędzy budynkami wielorodzinnymi a terenem cukrowni przy ul. Klemensa Janickiego. Mieszkańcy się żalą: - Wieczorem, gdy zapada zmrok, jest tu ciemno. Żadna lampa tutaj nie świeci. Jak się idzie wieczorem, to nie wiadomo, czy się wpadnie w błoto czy w dziurę, czy kałużę - mówią mieszkańcy. Zwracają również uwagę, że lampy wyłączono z dnia na dzień, bez żadnego powiadomienia o takim zamiarze. Najpierw myśleli, że nie ma oświetlenia z powodu awarii. Od dyrektora cukrowni Wojciecha Melera dowiedzieli się jednak, że koszty oświetlenia były za wysokie.
- My tutaj mieszkamy gorzej niż na wsi. Ani chodnika, ani studzienek, by woda odpływała. Dziury w drodze, woda, błoto. Były interwencje u dyrektora, ale żadnej reakcji nie ma - ubolewają mieszkańcy.
Rzeczniczka prasowa KSC Aleksandra Paulska, do której odesłał nas Wojciech Meler, wyjaśnia, że lampy zostały wyłączone, gdyż nie są już potrzebne do prawidłowego działania wyłączonego z produkcji cukru oddziału KSC SA Cukrownia Żnin, a KSC nie ma obowiązku oświetlania tej drogi.
- Jednak - pomimo braku takiego obowiązku - jeszcze przed wyłączeniem oświetlenia dyrektor oddziału „Cukrownia Żnin” podjął próby rozmów z zarządcą wspólnot mieszkaniowych zlokalizowanych na tym terenie, a powstałych po wykupieniu mieszkań na własność przez byłych pracowników cukrowni. Jednak propozycja współfinansowania oświetlenia przez wspólnoty spotkała się z odpowiedzią negatywną. W tej sytuacji KSC, która - jak jeszcze raz podkreślam - nie jest zobowiązana do oświetlania interesującej pana drogi, podjęła decyzję o wyłączeniu prądu. Obecnie jednak Krajowa Spółka Cukrowa, mając na względzie dobro mieszkańców i kierując się dobrze pojętym interesem społecznym, 3 marca 2010 roku włączyła oświetlenie - dodaje pani rzecznik. Stało się to dzień po przesłaniu naszych pytań do Aleksandry Paulskiej.
Obecnie KSC nie bierze pod uwagę naprawy drogi stanowiącej dojazd do budynków mieszkalnych, które zostały wykupione na własność przez osoby prywatne.
- Zgodnie z zapisem w aktach notarialnych, została ustanowiona nieodpłatna służebność gruntowa polegająca na sprawie swobodnego przejścia i przejazdu przez działkę stanowiącą drogę wewnętrzną. Zgodnie z kodeksem cywilnym koszt utrzymania takiej drogi powinien być pokryty przez właściciela nieruchomości władnej. Jednak KSC jako właściciel tzw. nieruchomości obciążonej jest zwolniona z tego obowiązku, ale KSC jest skłonna współfinansować remont drogi - informuje Aleksandra Paulska.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że nigdy nie było mowy o tym, że mają ponosić koszty budowy drogi. Zarządca nieruchomości przy ulicy Klemensa Janickiego Krzysztof Jóźwiak wyjaśnia, że w aktach notarialnych nie ma żadnego zapisu o kosztach utrzymania drogi. Jest ustanowiona służebność.
- My walczymy z tym. Najlepiej byłoby gdyby KSC przekazała tę drogę miastu i nie byłoby problemu. Z jakiej racji mieszkańcy mają płacić za remont tej drogi? - dziwi się Krzysztof Jóźwiak. Zarządca zwraca uwagę, że zarządcą drogi jest dyrektor cukrowni i powinien się nią zajmować. Dodaje, iż w sposób złośliwy wyłączono mieszkańcom lampy i nie odśnieżano drogi, kiedy spadł śnieg. - Tak nie może być, żeby ludzie nie mieli normalnego przejścia - uważa Krzysztof Jóźwiak.
Ryszard Parjaska, pracownik Urzędu Miejskiego w Żninie odpowiedzialny za drogi, wyjaśnia że nadal droga jest własnością cukrowni, a gmina nie jest na razie zainteresowana jej przejęciem.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 943 (10/2010)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry