Artykuł tygodnia
  • O wycenie pod S5
    O wycenie pod S5

    W Rogowie odbyło się spotkanie, podczas którego Krzysztof Pankowski, kierownik oddziału odszkodowań Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy, odpowiadał na pytania osób wywłaszczanych w związku z budową S5.

Gąsawscy radni woleliby, aby za zaoszczędzone pieniądze powstał chodnik w Annowie - przynajmniej jego część. Wójt: o budowie chodnika w Biskupinie przesądził fakt, że jest to wieś, którą odwiedza wielu turystów.

Przewodniczący Rady Gminy Mariusz Kazik prosił wójta o podanie argumentów fot. Arkadiusz Majszak
Przewodniczący Rady Gminy Mariusz Kazik prosił wójta o podanie argumentów fot. Arkadiusz Majszak

     Przypomnijmy, iż budowa chodnika w Łysininie kosztowała ostatecznie 106.000 złotych. Wcześniej gmina Gąsawa i powiat żniński zabezpieczyły w swoich budżetach po 75.000 zł, ponieważ wartość kosztorysowa zadania opiewała na 150.000 złotych. Goszczący na ostatniej sesji Rady Gminy w Gąsawie starosta Zbigniew Jaszczuk poinformował, że dzięki oszczędnościom, jakie powstały po budowie chodnika w Łysininie, negocjował z wójtem Błażejem Łabędzkim, żeby w tym roku w gminie Gąsawa powstał jeszcze jeden chodnik w ciągu drogi powiatowej, gdzie koszty po połowie dzieli się pomiędzy gminę i powiat. Włodarze zdecydowali, żeby chodnik powstał w Biskupinie.
     Temat ten powrócił na przedwczorajszym połączonym posiedzeniu wszystkich komisji stałych Rady Gminy w Gąsawie. Radny Jacek Mielcarzewicz pytał, dlaczego oszczędności mają być przeznaczone na chodnik w Biskupinie. Sprawa ta była omawiana pod koniec obrad, kiedy wójta nie było już na sali posiedzeń (wyjechał po pół godzinie obrad na posiedzenie Rady Muzeum w Biskupinie). Dlatego na pytania radnych odpowiadała skarbnik gminy Teresa Katulska. Skarbnik odpowiedziała radnemu, że sprawa chodnika w Biskupinie została uzgodniona ze starostą. Ile będzie kosztować chodnik, na razie nie wiadomo.
     Jacek Mielcarzewicz wyraził zdziwienie, że to nie radni decydowali, na co mają być przeznaczone pieniądze z oszczędności przy budowie chodnika w Łysininie. I dodał: - Przecież mamy opracowany projekt na budowę chodnika w Annowie. Zróbmy chociaż odcinek przy przystanku. W Biskupinie chodniki są, a w Annowie nie ma. Powinniśmy najpierw te chodniki robić tam, gdzie ich nie ma, a w drugiej kolejności remontować. I tak te wszystkie inwestycje tworzone są dla dobra gminy.
     Przypomnijmy, że o budowę chodnika na początku bieżącej kadencji apelował ówczesny radny Ryszard Królikowski. Po wygaśnięciu jego mandatu i zajęciu jego miejsca w Radzie przez Magdalenę Kolmajer, nowa radna również zgłaszała potrzebę budowy chodnika w Annowie. Działania te doprowadziły do zabezpieczenia przez radnych pieniędzy w ubiegłorocznym budżecie i sporządzenia dokumentacji technicznej budowy chodnika w Annowie. Zgodnie z nią w Annowie ma powstać ponad 1,5 km chodnika. Koszt zadania oszacowano na 400.000 złotych. Radni zdecydowali, żeby w 2017 roku wybudować chodnik w Łysininie, między innymi z uwagi na mniejsze koszty. W kolejnych latach, wedle założeń, miał być budowany, przynajmniej odcinkami - o co wnioskowała Magdalena Kolmajer - chodnik w Annowie.
     - W tych działaniach brakuje konsekwencji. Chciałbym poznać argumenty przemawiające za budową chodnika w Biskupinie. Jeśli coś już mamy przyjęte, to bądźmy konsekwentni - powiedział przewodniczący Rady Gminy Mariusz Kazik. I dodał, że radni powinni również wybrać się na wizję do Gogółkowa. - Pani sołtys Gogółkowa również wnioskowała o budowę chodnika. Tam też występuje taka potrzeba - przyznał przewodniczący.
     Radna Magdalena Kolmajer dodała, że droga w Annowie jest bardzo zniszczona, a temat poboczy, to - jak się wyraziła - tragedia. Zwróciła również uwagę na wzmożony ruch we wsi do żwirowni. Brak chodnika nie poprawia w tej sytuacji bezpieczeństwa mieszkańców.
     Po posiedzeniu komisji Magdalena Kolmajer powiedziała Pałukom, że jest bardzo zaskoczona, że chodnik ma powstać w Biskupinie. Zaznacza, że radni nie wiedzieli, na co mają być przeznaczone pieniądze z oszczędności w Łysininie.
     - Wójt niczego z nami nie uzgadniał, żeby te pieniądze przeznaczyć na chodnik w Biskupinie. Ja jestem bardzo tym zaskoczona. Liczyłam, że jeśli zostaną pieniądze i zostały, to będą przeznaczone chociaż na część chodnika w Annowie. Wiadomo, że Biskupin jest wizytówką gminy, ale inwestycje powinny być w każdym sołectwie, tym bardziej, że było to wcześniej omawiane i projekt na budowę chodnika w Annowie jest opracowany. Mnie i mieszkańcom Annowa również zależy na bezpieczeństwie - powiedziała Magdalena Kolmajer.
     Starosta Zbigniew Jaszczuk powiedział, że z oszczędności powstałych w Łysininie rozważana była kwestia budowy chodnika w Gogółkowie i Biskupinie.
     - Wójt poinformował, że jest skłonny dofinansować Biskupin. Inicjatywy ze strony gminy na Annowo nie ma. Powiedział, że uznali, że pilniejszy jest Biskupin - dodał starosta.
     Wójt Błażej Łabędzki wyjaśnia, że o chodniku w Biskupinie przesądził fakt, że jest to wieś, którą odwiedza wielu turystów. I dodaje: - Nie była to tylko nasza decyzja. Starostwo też było za Biskupinem. Ma również wpływ na to, gdzie chodnik ma powstać, bo dokłada pieniądze. Potrzeb jest dużo, a pieniędzy mało.
     Zapytaliśmy wójta, czy jest szansa na budowę chodnika w Annowie, przynajmniej odcinkami. Wójt odpowiedział, że szansa będzie, kiedy zostanie uchwalony budżet na następny rok i radni wyrażą zgodę na zarezerwowanie środków na budowę chodnika w Annowie.
     - Jest dokumentacja i projekt. My decydujemy, ale decyduje też starosta - podkreślił wójt.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1315 (17/2017)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2016 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry