Advertisement
Artykuł tygodnia
  • Ogrodowa zamknięta
    Ogrodowa zamknięta

    Od 19 października przez 6 najbliższych tygodni zamknięta dla ruchu będzie ul. Ogrodowa w Szubinie. Zamknięcie spowodowane jest remontem. 

Advertisement

Wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz po raz drugi wszczął postępowanie w sprawie unieważnienia uchwały w sprawie zmiany nazwy ul. 22 Stycznia na ul. 22 Stycznia. Co ważne - po 2 września radni sami już nie mogą zmienić nazwy ulicy - jeżeli to zrobią, za wymianę dokumentów zapłacą mieszkańcy. Aby wymiana dokumentów była nadal darmowa, nazwę ulicy musi narzucić wojewoda.

    KOMUNISTYCZNY TESTAMENT
     Radni Rady Miejskiej w Mogilnie już dwukrotnie podejmowali próbę obejścia ustawy dekomunizacyjnej w sprawie zmian nazw ulic nawiązujących do czasów komunizmu. Pierwszą uchwałę decyzją z 27 lipca wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz już unieważnił. Drugie unieważnienie uchwały z 23 sierpnia wisi już w powietrzu. W sprawie wszczęcia 13 września postępowania unieważniającego uchwałę wojewoda przesłał pismo przewodniczącej Rady Miejskiej Teresie Kujawie.
     Wojewoda wskazał, że zgodnie z ustawą z 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu, nazwa ulicy 22 Stycznia w Mogilnie musi zostać zmieniona. Radni jednak próbowali zastosować fortel i datę 22 stycznia utożsamiać z datą powstania styczniowego (22 stycznia 1863 r.), a nie z datą wejścia Armii Czerwonej do Mogilna, jakie miało miejsce 22 stycznia 1945 r. W uzasadnieniu uchwały radni przytaczali wydarzenia, jakie w ostatnich latach miały miejsce w związku z czczeniem powstania styczniowego. Innym argumentem podawanym przez radnych w uchwale był brak uchwały nadającej nazwę ul. 22 Stycznia, stąd radni mieli nie mieć dowodów na to, że ta ulica rzeczywiście propaguje komunizm.
     Tymczasem w numerze z 14 września opublikowaliśmy w gazecie pierwszą stronę uchwały, której Rada Miejska w Mogilnie i urzędnicy ratusza nie mogą odszukać. Wynika z niej, że nazwa ulicy 22 Stycznia została nadana w Mogilnie 57 lat temu uchwałą Miejskiej Rady Narodowej z 17 marca 1960 r. Uchwała liczy kilka stron, dlatego, że wtedy w Mogilnie nadano 42 ulicom nowe nazwy albo zmieniano istniejące.
     Wokół tej sprawy rozgorzała dyskusja podczas obrad komisji Rady Miejskiej 20 września.
     - W Urzędzie naszym nie ma żadnych dokumentów, kiedy tę nazwę nadano, bo dokumenty po 5 czy 10 latach są archiwizowane w archiwach państwowych. No, redaktor dotarł do takiego dokumentu, ale w tym dokumencie nadawano nazwy ulic bez uzasadnienia, nie ma uzasadnienia dlaczego - mówiła przewodnicząca.
     KŁAMSTWO I MANIPULACJA
     Radny Grzegorz Stochliński ruchy radnych nazwał zwykłą manipulacją. Odniósł się również do tego, że uchwałę udało się odnaleźć redaktorowi Pałuk, a nie udało się tego zrobić żadnemu z urzędników.
     - Jest mi bardzo przykro, że do takiego dokumentu, do uchwały z 1960 r. uchwalonego przez tak to nazwijmy „ówczesną Radę Miejską” dotarł redaktor gazety, a my mając sztab urzędników nie potrafiliśmy do tego dotrzeć. To ogromny błąd, bo wojewoda nie jest ani małym dzieckiem, ani osobą niemyślącą. Pierwsze sformułowanie odnośnie daty styczniowej, tłumaczenie, że my nie wiemy itd... W 1960 roku był największy w Polsce rozkwit komunizmu. Trudno się do tego odnieść, że wówczas na sali siedział pierwszy sekretarz PZPR i komendant MO w Mogilnie i nadawana była nazwa na część powstania styczniowego, walki Polaków z Rosjanami podczas powstania. To myśmy manipulowali, a nie wojewoda - mówił radny Stochliński. Dodał, że powinno się od początku poinformować wojewodę, że 22 Stycznia jest nazwą ulicy, dlatego, że w tym właśnie dniu było wyzwolenie spod okupacji hitlerowskiej, a nie później brnąć w utożsamianie jej z powstaniem styczniowym.
     Tymczasem przewodnicząca Kujawa tłumaczyła: - Od wielu lat nie czci się tej rocznicy jako wkroczenie Armii Czerwonej, tylko od wielu lat młodzież na terenie miasta i gminy czci wybuch powstania styczniowego, czego przykładem jest uroczysta sesja, która odbyła się w ZS w Mogilnie w 150. rocznicę wybuchu.
     - Nieprawdą jest, że ten dokument znajduje się w Urzędzie Miejskim i nieprawdą jest, że pan redaktor wziął to z Urzędu i kilka godzin szukał i to znalazł. To jest nieprawda, tego nie ma w Urzędzie, bo ja wszystkie możliwe rzeczy sprawdziłam - mówiła zdenerwowana Teresa Kujawa.
     Od razu przewodniczącą kontrował radny Stochliński: - To nieważne, skąd redaktor to miał. Ważne, że on potrafił do tego dotrzeć, a my nie potrafiliśmy do tego dotrzeć, to jest istota sprawy.
     Dalej jeszcze Grzegorz Stochliński zwrócił się do radnego Konrada Andrzejewskiego, że pamięta, jak jeszcze w poprzedniej kadencji radni uchwalali plan uroczystości gminnych i data 22 stycznia była wpisana jako wyzwolenie spod okupacji hitlerowskiej, a nie czczenie powstania styczniowego. - Było tak, ale potem zmieniliśmy - odnosiła się do tego przewodnicząca Kujawa. Grzegorz Stochliński mówił dalej: - Potem zmieniliśmy, ale myśmy dokładnie wiedzieli, jaka to jest data. A próbowanie tutaj, że nie wiemy, jak to się stało, jaka to jest rocznica, myśmy po prostu kłamali i manipulowali.
     Przewodnicząca Kujawa stwierdziła ponadto, że skan dokumentu uchwały zamieszczony w Pałukach nie jest uchwałą, a jedynie porządkiem obrad sesji. Tymczasem na dokumencie jasno jest napisane: Uchwała Nr. 4/III/80 Miejskiej Rady Narodowej w Mogilnie z dnia 17 marca 1960 r. Przewodnicząca również wymyśliła sobie wersję okoliczności, w jakich reporter miał dotrzeć do dokumentu.
     - Są maniacy, znam takich moich kolegów, którzy od 18 lat mają dokumenty z sesji. Podejrzewam, że ktoś to przechował, kto był wtedy radnym. Tam jest po prostu porządek obrad sesji, to nie jest treść uchwały, tylko porządek obrad, co było na tej sesji, punkt po punkcie i tam są te ulice, co były nazwy nadawane - mówiła Teresa Kujawa.
     NIE ZMIENIĄ DECYZJI
     Podczas komisji przewodnicząca Kujawa poinformowała radnych, że pismem z 13 września wojewoda wszczął postępowanie nadzorcze o unieważnienie uchwały. Ona do tego pisma odniosła się 20 września.
     Wiceprzewodniczący Rady Karol Nawrot zwrócił uwagę, że radni nadali nową nazwę ul. 22 Stycznia - jako data wybuchu powstania styczniowego. - Wojewoda zarzucił nam, że nie ma daty 1863 - tłumaczyła przewodnicząca Kujawa. Wtedy wtrącił się burmistrz Leszek Duszyński: - A jest ul. 3 Maja czy ul. 3 Maja 1791?
     Ostatecznie wszyscy radni uznali, że podtrzymują swoje stanowisko w tej sprawie i według nich uchwała o zmianie nazwy ulicy została podjęta zgodnie z zapisami ustawy dekomunizacyjnej.
     Sprawę tę podczas sesji komentował radny Łukasz Drzazgowski: - To jest uparctwo tego Urzędu Wojewódzkiego, on też powinien logicznie pomyśleć: „No dobrze, jest tak, można tę datę przystosować do tego powstania”. No, ale jak ktoś się uprze.
     Za pozostawieniem nazwy ulicy jest też Grzegorz Stochliński. - Z mieszkańcami tej ulicy żyję już 30 lat i jestem jak najbardziej za tym, żeby nazwa tej ulicy została i nie ma dyskusji na ten temat. Ludzie się przyzwyczaili, a młode pokolenie nawet nie kojarzy, co to za data - mówił radny.
     DOKUMENTU NIE MA
     W piśmie do wojewody przewodnicząca Teresa Kujawa dalej jakby zapominała, że uchwała się odnalazła i została uchwalona w 1960 r. W piśmie do wojewody czytamy: Rada Miejska w Mogilnie podkreśla, że nie ma żadnych dokumentów, z których wynika, iż nazwa ulicy 22 Stycznia upamiętnia wkroczenie w 1945 r. wojsk radzieckich do Mogilna (...).

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1337 (39/2017)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2016 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry