Burmistrz Leszek Duszyński nie rozumie atmosfery strachu. Mówi, że inwestycji powinno się przyklasnąć, bo ruch przez Żabno z powodu budowy obwodnicy się nie zwiększy, a mieszkańcy zyskają przez wieś lepszą nawierzchnię drogi (może szerszej), chodnik i ścieżkę rowerową do Mogilna.

     Podczas komisji Rady Miejskiej w Mogilnie 16 października radna Barbara Lech z Żabienka skierowała kilka pytań do burmistrza w sprawie budowy II etapu wschodniej obwodnicy Mogilna. Jak mówiła, mieszkańcy są zaniepokojeni tym, że w ogóle ta inwestycja ma być przeprowadzona, a co gorsza obwodnica będzie wpinała się w drogę w centrum wsi, gdzie jest mnóstwo domostw i prowadziła dalej do drogi krajowej nr 15. Barbara Lech tłumaczyła, że zaniepokojenie mieszkańców wynika z ostatnio podpisanego między burmistrzem Leszkiem Duszyńskim, a wicemarszałkiem Dariuszem Kurzawą listu intencyjnego w sprawie budowy drugiej części obwodnicy przez Urząd Marszałkowski w Toruniu (szacowana kwota to 17.000.000 zł), a gmina w zamian miałaby przejąć drogi wojewódzkie w mieście i utrzymywać je.
     Radna złożyła więc propozycję w imieniu mieszkańców i swoim.
     - Czy jest jeszcze jakieś światełko w tunelu, że za takie same pieniądze lub mniejsze można poszerzyć drogę powiatową od ronda na Świerkówiec do krzyżówki (rondo naprzeciwko stacji paliw Orlen w Goryszewie - przyp. das) i wpiąć się w drogę krajową nr 15? (...) Cały ruch będzie skierowany przez centrum Żabna. Domy są blisko jezdni, pękają. Mieszkańcy będą mieli pod oknami samochody, ruch się zwiększy, będzie totalna katastrofa. Obwodnice są i omijają wszędzie centrum wsi, u nas jest odwrotnie - mówiła Barbara Lech.
     Jak dodała, w tej chwili przygotowywane jest pismo, które zostanie skierowane do marszałka Piotra Całbeckiego jeszcze w sprawie zmiany decyzji. W dalszej kolejności mieszkańcy pod tym pismem będą zbierali podpisy.
     - Fundujemy im gehennę. Jeżeli to nie pomoże to mieszkańcy zaproszą nawet telewizję, mieszkańcy są zbulwersowani, w tej chwili droga jest w fatalnym stanie, jeszcze jak się ruch zwiększy to tam się nie da po prostu mieszkać - tłumaczyła radna.
     Do burmistrza Leszka Duszyńskiego argumenty mieszkańców i radnej zupełnie jednak nie przemawiały. Po pierwsze, jak mówił burmistrz, to, że obwodnica zostanie wpięta w centrum wsi nic nie zmieni i ruch będzie tak samo wzmożony jak dotychczas. - Cały czas ta droga wojewódzka jest tak wytyczona jak była (...) Nie jest nic robione inaczej, niż jak było ustalone 8 lat temu. Jeżeli nie zostanie wybudowana druga część obwodnicy Mogilna to i tak samochody będą jeździły przez centrum miasta i przez Żabno. To nie ma znaczenia - mówił burmistrz.
     Z tym argumentem nie zgadzała się jednak radna z Żabienka. - Teraz jest droga wojewódzka, ale nie z obwodnicą. Na obwodnicy też jest inny ruch - mówiła.
     Z kolei odnośnie budowy obwodnicy burmistrz widział same plusy dla mieszkańców Żabna. Po pierwsze, odcinek drogi aż do drogi krajowej od Żabna zostanie wyremontowany. Po drugie, do Wylatowa miałby powstać według założeń chodnik.
     - Ja uważam, że to jest taki strach na wyrost. Mam nadzieje, że będzie poszerzona ta droga, musi powstać chodnik, tak obiecał nam Urząd Marszałkowski. Proszę uspokoić mieszkańców, ja uspokajam tych mieszkańców. Będą chodniki wybudowane i ścieżka rowerowa do Mogilna. To jest chyba też plus. Teraz nie ma nic, jest wąska droga, nie ma pobocza, jeżeli Urząd Marszałkowski chce to budować, to tylko przyklasnąć - tłumaczył burmistrz.
     Ostatnie jego słowa o przyklaśnięciu tej inwestycji radna Lech skomentowała krótkim stwierdzeniem: - Jak się tam nie mieszka.
     Burmistrz jednak dalej powtarzał, że nie rozumie krytyki jaka spadła odnośnie planowanej inwestycji budowy drugiej nitki obwodnicy. - Jesteśmy chyba jakąś dziwną gminą, która podważa takie inwestycje - mówił włodarz gminy. Mówił również radnej Lech, że ta powinna uspokajać mieszkańców jeżeli chodzi o tę inwestycję. Gdy jednak radna zapytała, czy burmistrz spotkałby się w tej sprawie z mieszkańcami i porozmawiał na ten temat - z ust burmistrza żadna taka deklaracja nie padła.

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1340 (42/2017)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2016 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry