Grafik kreatywny potrzebny

Mieszkańcy obwiniają za nieprzejezdność drogi z Gałęzewka do Rogowa właściciela żwirowni. Jacek Sobolewski tłumaczy, że nie tylko on korzysta z tej drogi, ale ciężki sprzęt rolniczy też. Gotów jest kolejny raz drogę zrównać, kiedy tylko trochę obeschnie. Wskazuje, że mieszkańcy mają alternatywną drogę asfaltową, a przy tej nawet nikt nie mieszka. Wójt przy dalszym braku reakcji ze strony właściciela kopalni zamierza wystąpić na drogę sądową.

     Mieszkańcy Gałęzewka tłumaczą, że działalność żwirowni stanowiącej własność Jacka Sobolewskiego uniemożliwia im najkrótszy wyjazd w kierunku Rogowa a dokładniej dojazd do drogi serwisowej prowadzącej do Rogowa. - Koleiny sięgające pół metra i więcej, cała nawierzchnia jest tak rozjechana, że przesuwa się pod ciężarem pojazdów, do tego ogromne zastoiska wody, rowerem, osobowym samochodem przejechać się nie da, dlatego nadrabiamy w koło kilkaset metrów - mówią mieszkańcy i wskazują na koleiny. Domagają się chociaż, by naprawiona i wyrównana została część drogi od wyjazdu z kopalni do skrzyżowania dróg Ustroń - Gostomka.

     Opowiadają, że kiedy żwir woziła firma Transpol to problemu nie było, bo dbali o drogę i ją równali, od pół roku problem się nasila, teraz zupełnie nie jest przejezdna. - Dla nas to nie tylko koszt związany z wydłużeniem drogi ale przede wszystkim czas, tu mamy prostą drogę a musimy zataczać półkole, rozumiemy: działalność działalnością, ale my też chcemy godnie żyć - mówi jeden z mieszkańców.

     Jacek Sobolewski, właściciel żwirowni zapewnia, że problem jest w intensywnych i ciągłych opadach, wcześniej problemu na tej drodze nie było. Drogi te nie mają odwodnienia, nie ma rowów i woda nie ma gdzie zejść z drogi. Jak upady ustaną to będzie interwencja z jego strony. Zapewnił, że 8 listopada droga ta była równana i nic to nie dało. Zaznaczył też, że gmina wskazała tę drogę na wywóz żwiru z kopalni w koncesji. - Nikt z mieszkańców nie zwrócił się do mnie bezpośrednio, nie jest prawdą, że do mnie ktoś dzwonił, problem jest tu w komunikacji międzyludzkiej. Jeśli już nie chcą rozmawiać bezpośrednio ze mną to na żwirowni jest obsługa wagi na portierni i problem można zgłosić tam bezpośrednio pracownikowi. Jednak takich interwencji nie mamy - zapewnia Jacek Sobolewski i ubolewa nad tym, że mieszkańcy zamiast podjąć rozmowy bezpośrednie z firmą wolą angażować w to prasę.

     Właściciel żwirowni tłumaczy też, że głębokie koleiny, jakie są na tej drodze, nie są spowodowane jego transportem, bo samochody ciężarowe wywożące żwir nie zrobią koleiny na pół petra, dodaje, że z tej drogi korzystają też paszowozy, czy ciągniki z beczkami gnojowicy. Zaznaczył, że obecnie liczba kursów ze żwirowni jest ograniczona do dwóch samochodów robiących najwyżej sześć kursów dziennie. - W piątek były tyko dwa wyjazdy, a w tym tygodniu nie wiem czy w ogóle jakiś transport wyjechał ze żwirowni, ale wszystko można sprawdzić w  dokumentacji - zapewnił Jacek Sobolewski.

     Właściciel żwirowni zapewnił, że przy drodze od skrzyżowania do lasku, na której znajdują się koleiny, nie ma żadnych domów mieszkalnych i tym samym nie ma zagrożenia, że nie dojedzie tam karetka czy straż pożarna, bo dojazd jest drogą asfaltową. A do tego podkreślił, że z tej drogi, na jakiej wskazywany jest za jej dewastatora, korzysta też ciężki transport rolniczy, który powoduje wskazywane koleiny.

     Następnego dnia odwiedziłam ową drogę ponownie, tym razem z Jackiem Sobolewskim, którzy przyznał, że na odcinku 150 m od wyjazdu z kopalni do skrzyżowania są dwa duże ubytki w nawierzchni, które niezwłocznie zostaną uzupełnione. Jednak co do sugerowanego zarwania przez niego przepustu ma odmienne zdanie. Wskazuje na zajęcie części drogi przez rolników, których pola z drogą sąsiadują, nastąpiło zwężenie drogi i brak możliwości swobodnego mijania się pojazdów, co sprawia, że jadący od wirowni prawą stroną musi zjechać na pobocze. Udowadnia też, że część zerwanego pobocza to sprawa wody, gdzie widoczne wymyte są dwa koryta jej spływu z drogi. Teorię o braku rowów kosztem zwiększenia pól i zastoisk na drodze udowodnił też w dalszej części drogi w kierunku wsi.

     Wójt Tomasz Michalczak zaznaczył, że poinformował nas, że 12 czerwca 2013 roku została wydana przez Wójta Gminy Rogowo decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach do zadania pod nazwą Wydobywanie kopaliny - piasku ze złoża Gałęzewo IV, obejmującego nieruchomość, oznaczona jako cz. działki nr 26/2 obręb Grochowiska Szlacheckie i nr 94/1 obręb Gałęzewo. 1 września 2015 r. wysłane zostało właścicielowi kopalni pismo przypominające o obowiązkach i warunkach utrzymania dróg przez inwestora kopalni. Inwestor został wówczas zobowiązany w uzasadnieniu lit. V pkt 11 do: Transport kopaliny winien bezwzględnie odbywać się poprzez nieruchomość, oznaczoną jako działka Nr 26/2 stanowiącą własność inwestora oraz drogami gminnymi oznaczonymi jako działki nr 22 - obręb Grochowiska Szlacheckie, nr 684, nr 689, nr 691, 681, nr 682, nr 683 - obręb Rogowo, nr 94/1 - obręb Gałęzewo i dalej w kierunku drogi krajowej nr 5. Inwestor zobowiązany będzie we własnym zakresie i na swój koszt w uzgodnieniu z Gminą Rogowo do geodezyjnego rozgraniczenia w/wym. dróg w celu uzyskania odpowiednich parametrów dróg / zapewnienia przejazdu bezkolizyjnego dwóch pojazdów/ oraz dokonywaniu bieżącej naprawy i utrzymania tych dróg w należytej przejezdności na swój koszt.

     13 listopada 2015 r. wójt wysłał wezwanie do dokonania pilnego remontu drogi. 16 marca 2017 zostało wysłane pismo do Jacka Sobolewskiego z wyjaśnieniem wysyłania stosownych wezwań do naprawy dróg z 17.06.2015, 02.07.2015, 01.09.2015, 27.10.2015 i z 13.11.2015 r.

     - W związku z licznymi interwencjami mieszkańców 25.09.2019 roku wysłałem pismo wzywające inwestora do doprowadzenia dróg wykorzystywanych przy transporcie kruszywa do stanu bezpiecznego użytkowania przez mieszkańców, a 18 października otrzymałem odpowiedź od pana Jacak Sobolewskiego z wyjaśnieniami dotyczącymi poruszanych w wezwaniu kwestii w których wzywający uchyla się od wypełnienia obowiązków. Aktualnie jesteśmy w trakcie analizy posiadanej dokumentacji w tej sprawie pod kątem wydanej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach i zapisanych tam zobowiązaniach inwestora oraz analizie wydanych koncesji na eksploatacje złoża. Zakładamy po zakończeniu analizy i potwierdzeniu zasadności wezwania do naprawy, skierowanie sprawy na drogę postępowania mającego na celu wyegzekwowanie od inwestora nałożonych obowiązków bądź wykonania naprawy przez Gminę Rogowo i obciążenia inwestora kosztami tej naprawy - zapewnił wójt Tomasz Michalczak.

Sylwia Wysocka, 20 XI 2019

Już 5 grudnia, razem z 49. numerem Pałuk KALENDARZ 2020
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry