- Akurat tego dnia tych tabletek ze sobą nie wzięłam. Człowiek sobie mówi, żeby się uspokoić, wziąć problem na spokojnie, ale to nie takie łatwe. Na szczęście jakoś się uspokoiłam, a jeszcze po imprezie pani burmistrz mnie pocieszała, że jakieś rozwiązanie uda się znaleźć - powiedziała nam Barbara Czabańska, która choruje na nadciśnienie i mocno się zdenerwowała w związku z brakiem dotacji od gminy na spotkanie integracyjne członkiń Związku Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych. Burmistrz tłumaczy, że prawo jest prawem i on nie może robić wyjątków - organizacje pozarządowe o pieniądze z gminy muszą ubiegać się w konkursach.

     Barbara Czabańska od 13 lat jest szefową żnińskiego koła Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych. Stara się integrować w ramach skromnych możliwości finansowych to środowisko. Z podziwu godną konsekwencją organizuje zawsze w okresie bożonarodzeniowym spotkania opłatkowe i drugie z okazji Dnia Kobiet. Zawsze do tej pory takie spotkania się odbywały, mimo że członków koła ubywa.

     W tym roku Barbara Czabańska też postanowiła zaprosić panie z organizacji na Dzień Kobiet. Spotkanie zaplanowała w kawiarni Alma. Miała być kawa i obiad. Organizatorka poczyniła już zamówienie i liczyła na wsparcie z budżetu gminy, bo dotąd zawsze otrzymywała środki finansowe z tego źródła, które wykorzystywała do opłacenia rachunków za imprezę w kawiarni. - Zawsze pisałam do naszego Urzędu o dofinansowanie i zawsze ono było. W tym roku napisałam 21 lutego także o wsparcie na spotkanie z okazji Dnia Kobiet i czekałam do 6 marca, ale nie otrzymałam odpowiedzi. Dopiero 7 marca pismo przyszło z Urzędu Miejskiego odmowne z wytłumaczeniem, że powinnam była się zgłosić o dofinansowanie w konkursie, który organizuje gmina dla stowarzyszeń. Ale wcześniej nikt mi o tym nie mówił. Ja tylko składałam prośbę o wsparcie takiego spotkania okolicznościowego i te pieniądze burmistrz przydzielał. Ostatnio w kwocie 1000 zł - mówiła nam Barbara Czabańska w ostatni wtorek przed spotkaniem z okazji Dnia Kobiet w kawiarni. Otóż wcześniej dokonawszy zamówień, zdecydowała się nie odwoływać spotkania. Dla pań zrzeszonych w kole, w tym dla samej Barbary Czabańskiej jest to zbyt ważne, by z tego rezygnować. Członkowie związku to osoby starsze, często samotne, które jednak chcą się spotykać w swoim gronie. Dlatego mimo odmowy dotacji z budżetu gminy, Barbara Czabańska licząc się z tym, iż pewnie z własnej emerytury będzie musiała zapłacić za imprezę, postanowiła ją zrealizować. Mówiła o tym zastępczyni burmistrza Halinie Rosiak-Kozłowskiej, która odwiedziła panie w kawiarni. Zastępczyni Roberta Luchowskiego tłumaczyła, że aby ubiegać się o dotacje z budżetu gminy, trzeba aplikować o nie w trybie konkursu ofert, który Urząd Miejski wcześniej ogłasza. Zastępca burmistrza podkreślała, że taki tryb udzielania dotacji nie jest nowością w gminie i pani Barbara Czabańska też miała to przypominane. Udzielanie dotacji poza wskazanym trybem wywoływałoby pretensje innych organizacji pozarządowych, które o pieniądze z budżetu gminy ubiegają się tak, jak powinny. Poza tym musi obowiązywać dyscyplina finansów publicznych.

     Prezes koła była załamana. Podskoczyło jej ciśnienie i gorączkowo zaczęła szukać w torebce tabletki na jego zbicie. - Akurat tego dnia tych tabletek ze sobą nie wzięłam. Człowiek sobie mówi, żeby się uspokoić, wziąć problem na spokojnie, ale to nie takie łatwe. Na szczęście jakoś się uspokoiłam, a jeszcze po imprezie pani burmistrz mnie pocieszała, że jakieś rozwiązanie uda się znaleźć. No i rachunek okazał się nie tak wysoki, jak za poprzednie spotkania, bo było nas mniej osób - pocieszała się w rozmowie z nami dzień po imprezie Barbara Czabańska.

     - Pani prezes Związku Kombatantów otrzymała w dniu 4 marca 2019 r. (Barbara Czabańska miała je u siebie dopiero 7 marca, stąd rozbieżność w datowaniu korespondencji, która może wynikać z wyżej cytowanej wypowiedzi prezes koła Związku Kombatantów - przypis kg) szczegółową odpowiedź, w której wskazano, iż prośba zawarta w piśmie została rozpatrzona negatywnie. Wskazano w tej korespondencji w jaki sposób i w jakim trybie organizacje pozarządowe (takie jak Związek Kombatantów) mogą ubiegać się o środki finansowe. Burmistrz nie może dowolnie dysponować publicznymi środkami finansowymi, to nie jego prywatne pieniądze. Władze innych organizacji szanują taką postawę i bez specjalnych przywilejów rokrocznie składają wnioski w otwartych konkursach ofert. Wnioski ocenia komisja, która przedstawia ostatecznie burmistrzowi swoje propozycje do akceptacji. Przykładowo: w roku 2019 na realizację zadań publicznych przez organizacje pozarządowe, w ramach otwartych konkursów ofert, przeznaczono 186.000,00 zł. W związku z nieskorzystaniem przez związek z żadnego z przewidzianych przepisami trybów, aktualnie nie ma możliwości wydatkowania środków publicznych na sfinansowanie "Święta kobiet", tj. wydarzenia, które już się zakończyło - poinformował nas Dawid Kolasa, rzecznik Urzędu Miejskiego w Żninie.

     - Ogromnie żałuję, że nie mogłem spełnić oczekiwań Pani Prezes. Zawsze starałem się osobiście uczestniczyć w spotkaniach Związku Kombatantów, no ale cóż. Prawo jest prawem, wyjątków być nie może - skomentował burmistrz Robert Luchowski.

Karol Gapiński, 14 III 2019

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry