Obecnie w kamienicy przy ul. Michelsona w Strzelnie trwa wstawianie nowych okien. Docelowo powstanie tam 14 mieszkań komunalnych. Zakończenie remontu zaplanowane jest na koniec maja. fot. Magdalena Lachowicz
Obecnie w kamienicy przy ul. Michelsona w Strzelnie trwa wstawianie nowych okien. Docelowo powstanie tam 14 mieszkań komunalnych. Zakończenie remontu zaplanowane jest na koniec maja. fot. Magdalena Lachowicz

Strzelno, gmina, mieszkania komunalne, czynsz, dłużnicy
    
     Komisja rewizyjna widzi trzy rozwiązania: pierwsze - przenoszenie dłużników z ładnych mieszkań komunalnych do tych o niższym standardzie; drugie - konkretne określenie terminu spłaty długu; trzecie - osobom zatrudnionym na pracach interwencyjnych ściąganie należności bezpośrednio u pracodawcy, czyli burmistrza lub przez komornika.

     ZADŁUŻENI NA MILION ZŁOTYCH
     Przy okazji grudniowej dyskusji radnych strzeleńskich nad budżetem 2016 roku powrócił problem zadłużenia mieszkań komunalnych. Już wcześniej zwracała na to uwagę przewodnicząca komisji rewizyjnej Zofia Borowska. Na jednej z sesji ujawniła, że zaległości mieszkańców z tytułu niepłacenia czynszów w mieszkaniach komunalnych wynoszą około 1 milion złotych. - Warto zastanowić się, ile byłoby wyremontowanych mieszkań, dróg na osiedlu, gdyby wszyscy z obowiązujących opłat wywiązywali się w terminie. Mamy uwagi, pretensje do burmistrza za niegospodarność, ale zadajmy sobie pytanie, czy my w stosunku do gminy jesteśmy uczciwi, czy płacimy wszystkie należności. Każdy z nas chciałby żyć beztrosko, bez opłat. Osoby, które uczciwie płacą, zadają nam radnym pytania, dlaczego oni mają uczciwie płacić, skoro gmina nie wyciąga od dłużników należności - mówiła Zofia Borowska.
     TRZY PROPOZYCJE
     Komisja rewizyjna złożyła trzy propozycje ściągalności należności.
     Pierwsza to podjęcie decyzji o zamianie dłużnikom mieszkań, które mają większy standard na mieszkania o mniejszym standardzie. Zdaniem przewodniczącej komisji rewizyjnej skoro osoby, które zajmują piękne mieszkania w blokach komunalnych nie mogą wywiązać się ze swoich zobowiązań, należy zamienić im mieszkania na te o niższym standardzie. Opłaty będą wtedy również mniejsze.
     Druga propozycja komisji to określić termin spłaty długu do na przykład końca roku kalendarzowego, żeby termin spłaty nie trwał w nieskończoność. Trzecia propozycja komisji jest taka, by osobom pracującym, osobom zatrudnionym na pracach interwencyjnych ściągalność należności odbywała się bezpośrednio u pracodawcy, czyli burmistrza lub przez komornika.
     Spytaliśmy burmistrza Ewarysta Matczaka, jaką podejmie w związku z uwagami komisji rewizyjnej decyzję. Burmistrz odpowiedział, że wnioski komisji będzie wdrażał w życie. - Ściągaliśmy należności cały czas, nie zawsze z pozytywnym skutkiem. Teraz chcemy robić to skuteczniej - usłyszeliśmy.
     DEKLARACJE NACIĄGAJĄ NA KOSZTY
     Radna Irena Mohylowska wskazywała na konieczność przyspieszenia sprzedaży mieszkań komunalnych, co wiązałoby się z wpływami do budżetu. O przyspieszenie procedury sprzedaży mieszkań komunalnych wielokrotnie monitowali też u burmistrza strzeleńscy radni poprzedniej i obecnej kadencji. Burmistrz Ewaryst Matczak mówił, że gmina chce sprzedawać mieszkania, tylko przygotowanie procedur sprzedaży jest bardzo skomplikowane. Apelował, że należy zmienić opracowany regulamin wykupu mieszkań komunalnych. Na przykład problem z wykupem mieszkań pojawił się przy ul. Kasprowicza. Okazało się, że na 16 wniosków, tylko 4 osoby wpłaciły na mieszkania, 2 rodziny się deklarują, a 10 rodzin nie chciało podejść do wykupu. Burmistrz podkreślił, że gmina poniosła koszt wyceny, a teraz ludzie się wycofują z chęci kupna. - Musimy zmienić zasady sprzedaży mieszkań komunalnych i byśmy chcieli pobierać opłaty od ludzi. Jeśli chcesz wykupić, to wpłacaj tak, żebyś się potem z tego nie wycofywał. Na ul. Kasprowicza zadeklarowało się 16 rodzin, gmina musiała wycenić wszystkie i poniosła niemałe koszty - powiedział burmistrz Matczak.
     DODATKOWE 14 MIESZKAŃ
     Stan zaległości z tytułu czynszu najmu na 31 grudnia 2015 r. wynosił 1.097.774,56 zł. W tym zaległość niewymagalna na ten dzień wynosiła 482.764,32 zł, a zaległość wymagalna 615.010,24 zł.
     Zgodnie z obowiązującym zarządzeniem najemcy lokali mieszkalnych mogą ubiegać się o częściowy zwrot poniesionych kosztów z tytułu wymiany stolarki okiennej oraz drzwiowej. Ponadto z dokonywanych wpłat czynszowych wykonywane są remonty w budynkach oraz bieżące awarie. Sylwia Kowalska zapewnia także, iż zostały przeprowadzone rozmowy z lokatorami mającymi zaległości czynszowe. Po wezwaniu do zapłaty i przeprowadzonych spotkaniach dłużnicy zobowiązali się do płacenia bieżącego czynszu i minimalnych wpłat tytułem zadłużenia.
     Wkrótce liczba mieszkań komunalnych w gminie zwiększy się o 14 mieszkań, które powstaną w remontowanej obecnie kamienicy przy ul. Michelsona. Te mieszkania w pierwszej kolejności mają trafić do pogorzelców, którzy w wyniku marcowego pożaru stracili dach nad głową. Jak powiedział 26 stycznia burmistrz Matczak, w remontowanej kamienicy na poddaszu powstanie 7 mieszkań socjalnych, których do dnia dzisiejszego gmina nie posiada. Będą to mieszkania w zasobach gminy i przyznawane będą w nagłych przypadkach. - Mieszkanie socjalne wynajmuje się tylko na dwa lata, później gmina musi znaleźć dla takiego najemcy lokal komunalny. Te 7 mieszkań nie będzie przyznawanych osobom z listy oczekujących, one muszą być do dyspozycji gminy w razie „W”, np. zdarzeń losowych - powiedział burmistrz Matczak.
     BRAK MIESZKAŃ SOCJALNYCH
     Jednak na mieszkania komunalne czeka ponad 100 rodzin. W projekcie listy osób uprawnionych do zawarcia umowy najmu lokalu mieszkalnego opracowanej 21 grudnia 2015 r. ujętych jest 150 wniosków. Natomiast w projekcie listy wniosków o zamianę lokalu mieszkalnego opracowanej również 21 grudnia 2015 r. ujętych jest 26 wniosków. Razem o mieszkania w gminie ubiega się 176 mieszkańców.
     - Większość z tych rodzin, zdajemy sobie sprawę, że jak damy im mieszkanie, to i tak nie będą płacić, bo nie mają z czego. A gmina jest zobowiązana dać mieszkanie komunalne, bo jeżeli nie to będzie musiała zapłacić za miejsce w schronisku. Dlatego niekiedy idziemy w tym kierunku, żeby człowiekowi dać pokój licząc się z tym, że tam mieszka i nie płaci, niż kierować go do schroniska, bo schronisko kosztuje 600 zł miesięcznie, a on czynszu zapłaci 50 z miesięcznie. To są trudne tematy - mówił burmistrz Matczak.
     I tu wracamy do pomysłu przenoszenia mieszkańców z budynków, w których nie płacą czynszu, do mieszkań o znacznie niższym standardzie lub do lokali socjalnych. Jednak takich gmina nie posiada. Burmistrz Ewaryst Matczak twierdził, że gmina nie buduje lokali socjalnych, bo koszt budowy takich lokali jest bardzo wysoki. Lokale socjalne zdaniem burmistrza muszą spełnić odpowiednie standardy. - My pytaliśmy, jakie to mogą być ceny za metr kwadratowy. Na pewno koszt 1m2 mieszkania socjalnego jest dużo większy niż my uzyskujemy od mieszkańców dochodu ze sprzedaży mieszkań. Około 3 tysięcy złotych kosztuje metr mieszkania socjalnego, a w tej chwili lokale komunalne sprzedajemy za dużo, dużo niższą cenę. Nie stać nas na to, by budować lokale socjalne - mówił burmistrz Matczak. Dodał też, że najprawdopodobniej 7 mieszkań socjalnych powstanie w budynku przy ul. Michelsona, albo gmina przygotuje budynek wiejski na lokale socjalne. - To musimy zrobić - powiedział burmistrz.
     POPRAWIĆ ŚCIĄGALNOŚĆ
     Radna Zofia Borowska apelowała do burmistrza, by poprawić ściągalność zaległości czynszowych. Burmistrz twierdził, że gmina wysyła do sądu te sprawy, w których widzi możliwość ściągnięcia pieniędzy, bo jego zdaniem większość ludzi, która nie płaci, to żyje z opieki społecznej. Zdaniem burmistrza, gmina za każdy pozew do sądu musi zapłacić w zależności od kwoty, o jaką się ubiega średnio ok. 1.000 zł. - Ponosimy koszty, a później musimy ponieść także koszty komornicze, a nie mamy gwarancji ściągnięcia tych pieniędzy - mówił burmistrz. Twierdził ponadto, że w związku z tym do sądu gmina wysyła tylko te sprawy, gdzie wie, że ludzie mają dochody i rokuje ich ściągnięcie. Z osobami, które są w trudnej sytuacji finansowej, pracownicy gminy wraz z burmistrzem rozmawiają, rozkładają zadłużenie na raty, ewentualnie raz po raz taki lokator dostaje pracę w ramach prac interwencyjnych i wtedy deklaruje się, że z części tych zarobionych pieniędzy będzie wpłacał na potrzeby zadłużonego mieszkania. - To też przynosi jakiś efekt, bo miesięcznie od 2.000 do 3.000 zł gmina ściąga zaległości - dodał burmistrz. Ponadto dodał, że obecnie gmina kieruje też do sądu o zgodę na zamianę lokali z lepszego na gorszy standard, w przypadkach, gdzie ludzie za mieszkania nie płacą.
     POD KOMUNALKĄ BYŁO TAK SAMO
     Radna Irena Mohylowska zwróciła uwagę na fakt, że był czas, kiedy zasobami mieszkaniowymi w gminie zajmował się ZGKiM. Zajmował się on zarówno gospodarką mieszkaniową, jak i remontami i przydzielaniem mieszkań, gospodarką ściekową, utrzymywaniem zieleni, oczyszczaniem miasta. - Teraz pan, panie burmistrzu wziął sobie na kark. Po co panu to? - pytała radna Mohylowska. Mimo opłat, które mieszkańcy ponoszą płacąc czynsz, zdaniem burmistrza co roku na remont mieszkań komunalnych gmina wydaje ponad 400.000 zł.
     Jednak cały czas podtrzymywał swoje zdanie, że dobrze, iż gmina przejęła mieszkania komunalne od ZGKiM i szkoda jego zdaniem, że nie zrobiła tego dużo wcześniej. - Jak ZGKiM zajmował się mieszkaniami, to gmina musiała płacić dodatki mieszkaniowe do zakładu i za każdą usługę, którą robili dodatkowo żądali, żeby płacić dodatkowo VAT, dlatego to zabrałem - mówił burmistrz.
     - No tak, ale teraz mamy cały czas długi, jeśli chodzi o mieszkania - wtrąciła radna Mohylowska.
     Zdaniem burmistrza, inaczej nie było, gdy mieszkania podlegały pod komunalkę. - Oddali sprawę do komornika, a komornik przyszedł i umorzył postępowanie i wpisywali to sobie w koszty. A my nie wpisujemy tego w koszty, tylko cały czas próbujemy negocjować, zatrudniać tych ludzi, tak by mieli z czego płacić czynsz - mówił burmistrz. Zapewniał radnych, że w tym roku wysłane zostaną do sądu kolejne wnioski. Tymczasem wysyłane są upomnienia, które przedłużają termin ściągania należności, tak, że one nie przepadają. - Staramy się w miarę naszych możliwości i naszych uprawnień te należności ściągać - dodał burmistrz Matczak.

 

     STAN FAKTYCZNY BUDYNKÓW KOMUNALNYCH
     Budynki komunalne zostały przejęte przez gminę od Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Strzelnie 1 czerwca 2006 r., natomiast bloki Spółdzielni Mieszkaniowej w Bronisławiu 1 lipca 2006 r. Gmina Strzelno, według dostarczonych nam danych przez starszego specjalistę ds. administracji budynków komunalnych Urzędu Miejskiego w Strzelnie Sylwię Kowalską, w zasobie mieszkaniowym posiada 136 budynków, w tym 75 na terenie miasta i 46 na terenie wsi. Ponadto w zarządzie gminy znajduje się 15 budynków, gdzie zawiązana jest wspólnota mieszkaniowa (14 w mieście i 1 na wsi). W budynkach w mieście znajduje się 413 lokali, a na wsi 208 lokali oraz 45 lokali w budynkach wspólnoty mieszkaniowej. W sumie gmina dysponuje 621 lokalami komunalnymi/gminnymi. Stawka czynszu ustalana jest zarządzeniem burmistrza, a jej wysokość dla poszczególnych lokali mieszkalnych uzależniona jest od stanu wyposażenia mieszkania w instalację w.c., c.o., łazienkę, gaz ziemny. Od 1 stycznia 2016 r. maksymalna stawka za 1 m2 powierzchni użytkowej wynosi 1,82 zł (w mieszkaniach znajdują się 4 urządzenia techniczne, w.c., łazienka, c.o., gaz). W lokalach, gdzie znajdują się 3 urządzenia stawka czynszu wynosi 1,55/ m2, tam gdzie znajdują się 2 urządzenia techniczne stawka wynosi 1,27/ m2, a w mieszkaniach z jednym urządzeniem technicznym - 1,00 zł/ m2. (mal)

 

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1251 (5/2016)

 

Przejdź do forum.

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry