Anastazja Gierat jest oburzona tym, że strefa płatnego parkowania w Żninie obsługiwana jest przez zbyt małą jej zdaniem liczbę parkomatów i jest słabo oznakowana oraz nie było okresu karencyjnego, w którym ci, którzy nie byli zorientowani, że parkingi są płatne, potraktowani zostaliby bardziej tolerancyjnie. „Ja teraz przestaję jeździć do Żnina, będę jeździła do Mogilna“ - mówi oburzona mieszkanka Drewna. fot. Karol Gapiński
Anastazja Gierat jest oburzona tym, że strefa płatnego parkowania w Żninie obsługiwana jest przez zbyt małą jej zdaniem liczbę parkomatów i jest słabo oznakowana oraz nie było okresu karencyjnego, w którym ci, którzy nie byli zorientowani, że parkingi są płatne, potraktowani zostaliby bardziej tolerancyjnie. „Ja teraz przestaję jeździć do Żnina, będę jeździła do Mogilna“ - mówi oburzona mieszkanka Drewna. fot. Karol Gapiński

Żnin, strefa parkowania, parkometry, opłaty, kary
    
     Kary płacą nie tylko ci, którzy świadomie nie wykupili biletu w parkometrze, ale również ci, którzy w Żninie bywają rzadko i - tak jak Anastazja Gierat - nie wiedzieli, że parkingi w centrum są już płatne. Kobieta nie kryje oburzenia.

     Nie ma już problemów ze znalezieniem miejsca do zaparkowania samochodu w centrum Żnina. Od 4 maja w mieście działa strefa płatnego parkowania. Za możliwość pozostawienia pojazdu w strefie kierowcy muszą zapłacić opłatę parkingową. Czynią to za pomocą parkometrów, które znajdują się w strefie. Strefa jest oznakowana znakami pionowymi. Zostały również namalowane linie oznaczające powierzchnię ulic wyznaczoną do parkowania samochodów.
     Za brak potwierdzenia, że opłata została uiszczona, kierowcy płacą karę. Potwierdzenie opłaty z parkometru mają obowiązek włożyć za przednią szybę. Inaczej, jeśli tylko brak opłaty stwierdzi parkingowy z ramienia PUK, czyli spółki administrującej strefą, otrzymają upomnienie. Muszą wtedy zapłacić karę w kasie PUK liczoną według stawki za parkowanie od 8:00, czyli od momentu obowiązywania płatnej strefy, do chwili, gdy pojawiają się we wspomnianej kasie w siedzibie PUK na ul. Mickiewicza.
     Anastazja Gierat z Drewna, które położone jest na południowo-wschodnich rubieżach powiatu żnińskiego, do stolicy powiatu przyjeżdża regularnie, ale niespecjalnie często. Pojawiła się w niej w piątek 6 maja.
     - Wjechałam do miasta i na ul. 700-lecia zobaczyłam sporo wolnych miejsc do zaparkowania, na dodatek elegancko pomalowane były te pola. Ucieszyłam się i zaparkowałam niedaleko „Biedronki“. Weszłam do tego sklepu. 2 minuty mnie nie było, bo nawet sprawdziłam wybitą godzinę na paragonie, który wzięłam przy sklepowej kasie. Akurat byliśmy z córką i wnukiem. Po wejściu do samochodu to on pierwszy zauważył, że za szybą włożony mam jakiś świstek i mówi do mnie „Babciu, masz jakąś karteczkę“. No nie spodziewałam się, że to będzie tak niemiła informacja, że mam się stawić w siedzibie administratora jakiejś płatnej strefy, o której ja nie wiedziałam, że ona obowiązuje. Jasne, nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania. Ja nawet jestem za taką strefą, bo przynajmniej porządek, ale uważam, że to jest za mało rozpracowane, za słabo oznakowane i za mało jest parkometrów. Nie z każdego miejsca do parkowania, jak było w moim przypadku, widać parkometr, a ja nie mieszkam w Żninie. W Drewnie nikt nas nie informował, że jest jakaś strefa płatna. Mógł pan burmistrz Żnina jakieś reklamy w mediach zakupić. To wygląda tak, że oni teraz nie tyle chcą zarobić na opłatach za parking, a bardziej na karach za parkowanie. I to na dodatek musiałam zapłacić 15,80 zł, bo naliczyli mi w kasie tego administratora strefy karę jakbym parkowała od 8:00. Ale więcej nie zamierzam, bo nie będę tam jeździła i płaciła na limuzynę dla pana burmistrza Żnina, którą on zamierza, jak słyszałam, kupić. A przecież o 8:00 to ja w ogóle jeszcze do Żnina się nie wybierałam. Bardzo się oburzyłam w tym PUK i zaraz napisałam i złożyłam tam skargę do burmistrza Żnina na takie działanie. W ogóle w tym PUK działy się dantejskie sceny, bo takich kierowców, jak ja, którzy zostali ukarani, bo nie wiedzieli, stała już kolejka. Jeżdżę po różnych miastach i często są takie płatne parkingi, ale czegoś takiego, jak w Żninie, to nie widziałam. Ja dziękuję bardzo za takie traktowanie, będę teraz jeździła w razie zakupów do Mogilna - opowiada nam Anastazja Gierat. Mieszkanka Drewna uważa, że w związku z uruchomieniem strefy powinien być kilkudniowy okres karencji.
     Dawida Kolasę, rzecznika prasowego Urzędu Miejskiego w Żninie zapytaliśmy o liczbę ukaranych kierowców w pierwszych dniach funkcjonowania płatnej strefy, w tym konkretnie 6 maja, kiedy to jedną z takich osób była Anastazja Gierat. Zapytaliśmy również o możliwość karencji dla osób, które nie zorientowały się w pierwszych dniach istnienia płatnej strefy, że ona już obowiązuje.
     - W dniach 4-9 maja 2016 r. nałożono 302 upomnienia za parkowanie bez należnego biletu lub za przekroczenie czasu parkowania, w tym w dniu 6 maja były 64 takie upomnienia. Sposób naliczania kar wynika z regulaminu strefy płatnego parkowania, który był załącznikiem do uchwały Rady Miejskiej w Żninie. Regulamin nie przewiduje okresu karencji, obowiązek uiszczania opłat rozpoczął się z dniem uruchomienia strefy - przekazał nam Dawid Kolasa we wtorek 10 maja.
     Rzecznika zapytaliśmy również, czy w związku z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczącym wprawdzie płatnej strefy parkingowej w Augustowie (pisaliśmy o tym przed tygodniem), również w Żninie zlikwidowany zostanie obowiązek uiszczania opłaty parkingowej w soboty. W tej kwestii ratusz podtrzymuje swoje stanowisko sprzed tygodnia, że wojewoda nie wniósł zastrzeżeń do zapisów uchwały w sprawie strefy parkingowej w Żninie, więc ona obowiązuje.
     Użytkownicy płatnej strefy parkowania sygnalizowali nam inne uwagi dotyczące jej funkcjonowania. Pytali, co zrobić, gdy parkometr nie działa albo nie przyjmuje monety. - Ja wrzuciłam pieniążek, ale zamiast biletu, moneta wróciła do mnie. Nie wiedziałam, co mam zrobić. Druga sprawa to taka, że w innych miastach w parkometrach są aplikacje na smartfony i można płacić za parkowanie bezgotówkowo. Czemu tego nie ma w Żninie? - pytała jedna z naszych rozmówczyń.
     - W przypadku, gdy nie ma możliwości uiszczenia opłaty w parkomacie (na przykład wskutek jego awarii) należy skorzystać z innego, najbliższego parkomatu. Bilet zakupiony w dowolnym parkomacie obowiązuje na obszarze całej strefy. Administrator SPP (PUK) przyjmuje uwagi i sugestie mieszkańców. Część z nich może być podstawą do dokonania korekt w regulaminie oraz do udoskonalenia pionowego i poziomego oznakowania ulic znajdujących się w obrębie strefy płatnego parkowania. Nie zdecydowano się na wprowadzenie możliwości opłaty za pomocą smartfona, podobnie jak nie wprowadzono konieczności wprowadzania numeru rejestracyjnego parkującego samochodu. Intencją było takie zorganizowanie strefy, by płatność za parkowanie dało się szybko i sprawnie uiścić - poinformował Dawid Kolasa.
     - Główną przesłanką dla wprowadzenia strefy płatnego parkowania była chęć uwolnienia miejsc parkingowych w centrum miasta. Wraz z moim zespołem jesteśmy przekonani, że bezpośrednio przyczyni się to do polepszenia warunków prowadzenia biznesu przez przedsiębiorców mających tam swoje siedziby, a mieszkańcom ułatwi życie. Już w pierwszych dniach funkcjonowania strefy widzimy większą rotację na miejscach parkingowych, dzięki czemu łatwiej zrobić zakupy. Za 50 groszy w pół godziny można załatwić dwie - trzy sprawy, nie tracąc czasu i pieniędzy na krążenie samochodem w poszukiwaniu wolnego miejsca. Co ważne, zakupiony bilet jest ważny na obszarze całej strefy. Dla tych, którzy wolą zostawić samochód trochę dalej i nie płacić, cały czas funkcjonują duże, bezpłatne parkingi przy ulicy Sienkiewicza i przy ulicy Ułańskiej - podsumował burmistrz Żnina Robert Luchowski.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1265 (19/2016)

 

Przejdź do forum.

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry