Trzemeszno, woda, ścieki, cena, Remondis
   

     Propozycje podwyżek zostały odrzucone zarówno przez burmistrza, jak i radnych. Krzysztof Tomczak, prezes Remondisu zignorował obrady komisji i sesję, na której nowe taryfy były omawiane, gdyż nie widział sensu uczestniczenia w nich.

Maciej Dalewski apelował do burmistrza, aby odwołał Krzysztofa Tomczaka z funkcji prezesa spółki „Remondis” fot. Roman Wolek
Maciej Dalewski apelował do burmistrza, aby odwołał Krzysztofa Tomczaka z funkcji prezesa spółki „Remondis” fot. Roman Wolek

     DUŻE PODWYŻKI
     Zarówno radni, jak i burmistrz Krzysztof Dereziński sprzeciwili się propozycjom podwyżek opłat za wodę i ścieki przedstawionym przez spółkę Remondis Aqua Trzemeszno. W bieżącym roku firma ta już raz złożyła propozycję podwyżek cen. Wtedy takim podwyżką sprzeciwiali się radni. Firma złożyła więc kolejną propozycję nowych stawek, która zakłada jeszcze większe podwyżki dla mieszkańców niż były proponowane poprzednio.
     Tak jak poprzednim razem, przedstawione projekty podwyżek zawierały wprowadzenie odrębnych taryf: jednej - dla odbiorców indywidualnych zamieszkujących budynki mieszkalne jednorodzinne i wielorodzinne oraz dla spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych oraz drugą dla podmiotów gospodarczych, przedsiębiorstw, instytucji, urzędów i szkół.
     Dotychczas była jedna taryfa. Według projektu cena wody dla pierwszej grupy taryfowej miałaby wzrosnąć z 2,70 do 2,94 zł za m3 + podatek VAT. Dotychczas było jednak tak, że gmina dopłacała 0,51 zł netto do każdego m3 wody. Więc mieszkańcy płacili 2,19 zł za m3 + podatek VAT. Tak więc po podwyżce realna stawka dla mieszkańców miałaby wzrosnąć aż z 2,19 zł do 2,94 za m3. Wzrosnąć miała także stawka opłaty abonamentowej z 5,40 do 5,93 zł zł. Stawka dla drugiej grupy miała wzrosnąć do 2,99 zł za m3 + VAT, a abonament miał wynosić od 2,67 zł do 5,93 zł.
     Za odprowadzanie ścieków stawka proponowana przez firmę miała wzrosnąć dla wszystkich z 5,90 zł za m3 + VAT do 6,53 zł + podatek VAT. Nowością miało być wprowadzenie dodatkowej opłaty abonamentowej za ścieki wynoszącej 8,14 zł netto dla odbiorców indywidualnych oraz od 4,10 zł do 10,21 zł dla pozostałych grup taryfowych. Według propozycji Remondisu stawki te miałyby zacząć obowiązywać od 6 sierpnia bieżącego roku do 5 sierpnia 2017 r.
     NIE DO PRZYJĘCIA
     Tym razem w reakcji na propozycje firmy Remondis, w której 60% udziałów posiada gmina, burmistrz przygotował dla radnych projekt uchwały zakładający odmowę zatwierdzenia taryf dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków. W uzasadnieniu przygotowanym przez Tomasza Gorczyckiego wskazano m.in, że podane we wniosku propozycje taryf zostały obliczone w niewłaściwy sposób, bo do kosztów zarządu, czyli kosztów ogólnych, wliczono także koszty nauki języka angielskiego, tłumaczeń i spotkań biznesowych. Dodatkowo proponowana wysokość taryf przekracza maksymalne kwoty, jakie zostały ustalone w czasie negocjacji przy zawiązywaniu spółki Remondis Aqua Trzemeszno z partnerem prywatnym.
     Niniejszy wniosek nie znajduje również uzasadnienia przez pryzmat obrony słusznych interesów konsumentów, gdyż to odbiorca końcowy usług zostałby obciążony niezgodnie z przepisami ustalonymi taryfami, na co przez pryzmat zgodności z prawem, ale również celowość w zakresie ponoszenia kosztów organ nie może wyrazić zgody - napisano w uzasadnieniu.
     NIE WIDZIAŁ SENSU
     Projekt uchwały omawiany był najpierw 7 lipca podczas wspólnych obrad komisji finansowej i społecznej Rady Miejskiej. Radni pytali, gdzie jest Krzysztof Tomczak, prezes spółki Remondis i dlaczego nie przybył na obrady. Daniel Bisikiewicz komentował, że jest to lekceważenie Rady Miejskiej. Burmistrz Dereziński zapewniał, że prezes miał być. Zapowiedział więc, że wyjdzie i po niego zadzwoni. I tak też uczynił. Po chwili burmistrz wrócić i poinformował, iż prezes Tomczak jest poza Trzemesznem i nie może teraz przybyć na obrady. Jak relacjonował Krzysztof Dereziński, prezes spółki w rozmowie telefonicznej tłumaczył, iż przecież informował , że skoro wniosek podwyżek jest negatywnie zaopiniowany, no to nie widzi on sensu swej obecności na obradach komisji. Dodawał, że musiałby sprowadzić ekspertów, którzy broniliby pod względem ekonomicznym kwestii podwyżek.
     ODWOŁAĆ PREZESA
     Według radnego Kacpra Lipińskiego, mimo że decyzja o oddaniu w ręce Niemców dostępu do wody pitnej była niewybaczalna, to uchwałę o odmowie zatwierdzenia taryf traktuje jako dobry prognostyk na przyszłość i wyraził nadzieję, że uda się obronić trzemesznian przed kolejnym drenażem ich kieszeni w przyszłości przez niemiecką spółkę.
     Przewodniczący Rady Miejskiej Sławomir Peno przypominał, że proponowano Remondisowi prace na terenie gminy, ale firma nie chce się tego podejmować.
     - Chce tylko rachunki za ścieki i wodę. No, bo to jest czysty pieniądz, a „Remondis” dostaje oferty nawet z gminy na to, żeby móc wykonywać inne roboty i nie chce. To już nie chodzi o roboty poza gminą - komentował przewodniczący RM, dodając, że jeśli tak będzie nadal, to Rada Miejska będzie musiała wystąpić o rozwiązanie umowy dotyczącej zawiązania tej spółki i jej rozliczenie.
     - Przecież to, co oni tutaj wypisują: angielski, szkolenia, zabawa, high life - podkreślał Sławomir Peno. Jeszcze ostrzej sytuację komentował radny Maciej Dalewski: - Te nasze spotkania dotyczące „Remondisu” - dyskutujemy i dyskutujemy. Ja powiem to otwarcie. Prosiłbym pana burmistrza o odwołanie pana Tomczaka z naszej spółki, bo to nie ma sensu.
     ODMOWA PRZYJĘCIA
     Podczas obrad komisji jednogłośnie wszyscy radni głosowali za odmową zatwierdzenia taryf dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków. Uchwała w tej sprawie przyjmowana była na sesji Rady Miejskiej 11 lipca.
     Prezes spółki Remondis ponownie nie pojawił się na obradach. Tym razem jednak radni nie dyskutowali nad uchwałą i ponownie jednogłośnie głosowali za odmową zatwierdzenia taryf.

Roman Wolek

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1274 (28/2016)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry