Mogilno, gmina, śmieci, odpady, opłaty, podwyżka
    
     Podwyżkę poparło 17 radnych z wszystkich klubów Rady Miejskiej, 2 radnych było przeciwnych - Ewa Szarzyńska i Karol Nawrot, a Iwona Golis wstrzymała się od głosu. Niewykluczona jest w najbliższych tygodniach zmiana dotychczasowego regulaminu śmieciowego w gminie. Części radnych nie podobało się to, że mieszkańcy otrzymują w każdej ilości darmowe worki na odpady.

Radna Wspólnoty Samorządowej twardo opowiedziała się za zmianą regulaminu śmieciowego i wprowadzeniem odpłatności za worki na odpady. - „Jestem przeciwniczką rozdawnictwa”. fot. Joanna Świetnicka
Radna Wspólnoty Samorządowej twardo opowiedziała się za zmianą regulaminu śmieciowego i wprowadzeniem odpłatności za worki na odpady. - „Jestem przeciwniczką rozdawnictwa”. fot. Joanna Świetnicka

     BRAKUJE PIENIĘDZY W SYSTEMIE
     Burmistrz Mogilna Leszek Duszyński zaproponował na wczorajszą sesję Rady Miejskiej projekt nowych stawek opłat za wywóz śmieci. Odpady segregowane miały wzrosnąć o złotówkę, z 9 zł do 10 zł, a śmieci zmieszane proporcjonalnie z 18 zł do 20 zł.
     Do przetargu na zbiórkę śmieci i ich wywóz do punktu w Inowrocławiu stanęła tylko jedna firma, gminna spółka komunalna MPGK.Została złożona oferta na kwotę 2.641.027,39 zł. Gminie, jak mówi skarbnik Emilia Gałęzewska brakuje 244.000 zł, by system się bilansował. Pieniądze, jakie wpływają z opłat do kasy Urzędu Gminy (ze stawek 9 zł i 18 zł) nie wystarczą na pokrycie kwoty, jaką zaproponował prezes MPGK Artur Lorczak. System zbiórki odpadów zgodnie z ustawą śmieciową jest tak w Polsce skonstruowany, że wpływy z opłat muszą pokrywać co do grosza wydatki, związane tylko ze zbiórką odpadów. Gmina ani na śmieciach nie może zarabiać, ani z własnego budżetu nie może dokładać do śmieci, nie może dotować mieszkańców.
     Przetarg nie został na razie rozstrzygnięty. Gmina musi tego dokonać w ciągu 60 dni. W tym czasie ratusz musi podjąć decyzję, czy unieważnia przetarg czy MPGK przetarg wygrywa. Wszystko było w rękach radnych. Podwyżka opłat spowodowałaby, że przetarg wygrałby MPGK, w przeciwnym razie burmistrz unieważnił by go i rozpisał nowy.
     PREZES PRZEKONUJE RADNYCH
     Główną przyczyną konieczności zrewidowania stawek opłat zaledwie rok po ich zmianie, jest lawinowo rosnące ilości śmieci zmieszanych. W tym roku jest to kolejny wzrost o 500 ton i przy dotychczasowych cenach spółka nie jest w stanie wykonać tej usługi.
     Jeszcze przed komisjami Rady Miejskiej, ze wszystkimi trzema klubami Wspólnotą Samorządową, PSL-em i Niezależnymi, z każdym oddzielnie spotkał się prezes MPGK Artur Lorczak. O czym rozmawiano na spotkaniach nie wiemy, nie uczestniczyliśmy w nich, terminy i miejsca spotkań nie były podane do publicznej wiadomości. Prezes Lorczak mówił na poniedziałkowych komisjach, że wszystkim klubom zaproponował spotkanie w spokojnej atmosferze, mając więcej czasu na rozmowę. Spotkanie z każdym z klubów trwało po 2 godziny. Lorczak mówił, że odpowiadał na każde pytanie.
     Dyskusja na komisjach zamieniła się w sąd nad regulaminem polityki śmieciowej w gminie Mogilno przyjętym wcześniej przez radnych. To na podstawie tego regulaminu, urzędnicy przygotowali warunki przetargu.
     Artur Lorczak tłumaczył: - Zbiórka śmieci jest w gminie Mogilno na jak najwyższym poziomie, bo taki jest regulamin. Mieszkańcy mają wszystko, co można sobie tylko w tym temacie wymyślić. Jesteśmy jedną z najbardziej przyjaznych dla mieszkańców gmin. To jednak kosztuje, taka superusługa. Mówił, że radni sami się dziwili na spotkaniach, że w cenie 9 zł mieści się taki szeroki wachlarz usług dla mieszkańców.
     DARMOWE WORKI DENERWUJĄ
     Radną Elżbietę Sarnowską  zaintrygowała sprawa darmowych worków. Mówiła, że MPGK wydał 210.000 worków, wróciło do firmy z odpadami 140.000 worków a 70.000 zniknęło. - Jest to szokująca liczba i wielkość - mówi Elżbieta Sarnowska. Zasada wydawania worków w gminie Mogilno jest taka, że pracownicy komunalki zostawiają tyle darmowych worków na posesji, ile właściciel posesji wystawił pełnych. Ponadto według potrzeb, worki za darmo mogą odbierać w siedzibie spółki, jak też w ratuszu czy w Mogileńskich Domach. - Przez to ciężko wyłapać, kto przychodzi po worki i je bierze. 1/3 worków traci na swoim przeznaczeniu, jest wykorzystywana przez mieszkańców w innym celu - mówił prezes.
     Radna Sarnowska zaproponowała w dalszej perspektywie zmianę regulaminu. Według jej pomysłu, za każdy worek mieszkaniec miałby zapłacić. - Nie chodzi mi o obciążenie mieszkańców złotówką za worek. Jestem daleka od tego. Niech to będzie 10 groszy, może 5 groszy. Jestem przeciwniczką rozdawnictwa. Rozdawnictwo jest niewyobrażalne a płacimy wszyscy - ci którzy korzystają z worków i ci którzy nie korzystają - mówiła. Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Ewa Szarzyńska ze Strzelec proponowała, by pewna liczba worków była za darmo (na przykład 5 sztuk), a ponad tę sumę płatne. Radna ze Świerkówca Maria Malczewska zwróciła uwagę, że czasami worki pękają, czasami zwierzęta je rozrywają.
     - Odpowiedzmy sobie na pytanie, czy jesteśmy za rozdawnictwem - powtórzyła radna Sarnowska. - I to będą jakieś oszczędności - takiego zdania była radna ze Stawisk Iwona Golis.
     Według radnej Szarzyńskiej:
     - Mówiąc bardzo delikatnie mieszkańcy nie są zadowoleni z zapowiedzi kolejnej podwyżki. Mówią, że w ubiegłym roku była podwyżka o złotówkę, w tym roku jest podwyżka i kto wie, czy nie będzie w przyszłym roku.
     PREZES LORCZAK POPIERA
     Komentarz prezesa Lorczaka do tej wypowiedzi był jasny: - Ktoś musi zapłacić za tą superobsługę, darmowe worki to są koszty, jeżdżenie po odpady wielkogabarytowe (samochód, dwóch ludzi). My możemy to robić za 9 zł, ale ograniczmy mocno regulamin. Ograniczmy to co jest za darmo bez opłat.
     ŚCIĄGALNOŚĆ SPADŁA
     Wiceprzewodniczącego Rady Karola Nawrota interesowała ściągalność opłat za śmieci. Pytał, czy po ubiegłorocznej podwyżce - przypomnijmy z 8 zł na 9 zł - ta ściągalność pozostała na tym samym poziomie, czy może się zmieniła. Według informacji skarbnik Gałęzewskiej, ściągalność w tej chwili wynosi 88% i po ostatniej podwyżce spadła, bo przed podwyżką wynosiła 92%. Mówiła, że wystawiane są ponaglenia i tytuły wykonawcze. - Spodziewamy się teraz większego wpływu - zapewniała radnych.
     - Nie łudźmy się. Będzie zawsze odsetek ludzi, którzy nie płacą za śmieci, tak jak nie płacą za inne podatki. Ta ściągalność jest na podobnym poziomie jak innych podatków - mówił burmistrz Duszyński.
     Prezes Lorczak nie mógł zagwarantować, że ilość śmieci w kolejnych latach ustatkuje się na jakimś stałym poziomie i nie będzie już konieczności podwyższania opłat.
     GŁOSOWANIE
     Wczoraj podczas sesji nowe stawki za śmieci zostały uchwalone. Za kwotami 10 zł i 20 zł głosowało 17 radnych: Elżbieta Sarnowska, Teresa Kujawa, Alina Dobersztyn, Maria Lewandowska, Piotr Kaźmierczak, Grzegorz Stochliński, Łukasz Drzazgowski i Konrad Andrzejewski (Wspólnota Samorządowa, czyli PO + SLD); Halina Gajewicz, Katarzyna Barczak, Maria Malczewska, Paweł Molenda, Zbigniew Spólnik i Krzysztof Jakubowski (PSL) oraz Małgorzata Źrałka, Barbara Lech i Janusz Myszkowski (Niezależni). Nieobecna na sesji była Ewa Kwit.
     Przeciw zagłosowało dwóch radnych: Ewa Szarzyńska z Niezależnych i Karol Nawrot z PSL-u. Od głosu wstrzymała się Iwona Golis ze Wspólnoty.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1283 (37/2016)

 

Przejdź do forum.

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry