Artykuł tygodnia
  • Uwaga na oszustów
    Uwaga na oszustów

    Żnińscy policjanci zwracają się o czujność i ostrożność w kontaktach z nieznanymi osobami. Oszuści często wykorzystują otwarte drzwi wejściowe do mieszkania, bez żadnych skrupułów wchodzą do środka i w ciągu kilku minut dokonują kradzieży. Często wybierają posesje znacznie oddalone od pozostałych.

Rodzice proszą w tej sprawie o interwencję Kuratorium Oświaty. Według burmistrza Krzysztofa Derezińskiego klamka zapadła, więc zmiany decyzji nie będzie.

Sala trzemeszeńskiego ratusza nie mogła pomieścić wszystkich chętnych do wzięcia udziału w obradach fot. Roman Wolek
Sala trzemeszeńskiego ratusza nie mogła pomieścić wszystkich chętnych do wzięcia udziału w obradach fot. Roman Wolek

     SYTUACJA PRZEJŚCIOWA
     Rodzice uczniów Szkoły Podstawowej nr 2 w Trzemesznie licznie uczestniczyli 30 sierpnia w obradach komisji społecznej Rady Miejskiej. Część rodziców jest bowiem zaniepokojona zmianami wprowadzanymi w tej jednostce. Budynek szkolny od strony ul. Dąbrowskiego, czyli tzw. pawilon został bowiem udostępniony na potrzeby Przedszkola nr 2. Cześć uczniów na zajęcia ma uczęszczać do dawnego budynku gimnazjum.
     Podczas obrad burmistrz Krzysztof Dereziński komentował, że oświata w gminie to nie jest tylko SP 2. Przypominał, że ministerstwo narzuciło przyjęcie wszystkich dzieci do przedszkoli, stąd też konieczność wprowadzanych zmian. Według burmistrza, jak może się domyślać, największy problem w SP 2 polega na tym, że dzieci z dwóch klas będą musiały chodzić na zajęcia do obiektu na pl. Kosmowskiego. Wyjaśniał, że te budynki trzeba zagospodarować, mimo że był sceptyczny co do pomysłu ich przejmowania od powiatu. Burmistrz zapewnił również, że jest to sytuacja przejściowa, bo Przedszkole nr 2 będzie rozbudowywane i gmina otrzymała na to dofinansowanie. Jednak na razie gdzieś dzieci trzeba było umieścić.
     DROGI SIĘ ROZESZŁY
     - Moją ideą było, żeby uniknąć dwuzmianowości. Jeżeli te klasy VI i VII nie miałyby tam chodzić, tylko miałyby tu pozostać, to nie unikniemy dwuzmianowości dla tych najstarszych - zapewniał burmistrz Dereziński i przypomniał, że Rada Miejska podjęła uchwałę, iż gimnazjum ma być wchłonięte przez SP 2. Dyrektorzy tych obydwu szkół będą więc musieli razem wiele spraw uzgodnić. Krzysztof Dereziński przyznał, że nie wie kiedy rodzice się dowiedzieli o zmianach dotyczących pomieszczeń szkolnych, ale decyzje w tej sprawie zapadły na spotkaniu dyrektorów już dużo wcześniej. Zdaniem burmistrza były dyrektor dwójki Jarosław Kaniasty o tym słyszał na zebraniu, chociaż według niego był on trochę nieobecny i ciągle patrzył na zegarek, kiedy będzie mógł wyjść z zebrania.
     - Dla mnie zaskoczeniem była decyzja o rezygnacji pana Jarosława Kaniastego. Ale ja ją rozumiem, że szukał sobie nowej pracy. Nam się drogi trochę rozeszły, o czym państwo wiecie, widzieliście to na spotkaniach. Ja nie chcę tego oceniać, bo nie chcę tu krzywdzić, może wina jest po obydwu stronach, po mojej także - mówił burmistrz Dereziński.
     PROSZĄ O INTERWENCJĘ
     Joanna Zielińska odczytała pismo rodziców uczniów SP 2 do Kuratorium Oświaty w Poznaniu. Rodzice apelują w nim o ratunek, wsparcie i interwencję. Informują, że rodzice, a także dzieci, są traktowani w sposób marginalny i nikt nie liczy się w podejmowaniu decyzji ze zdaniem rodziców czy nauczycieli, nie mówiąc o dzieciach.
     W te wakacje (kiedy w szkole nie było dzieci, nauczycieli i nas rodziców) odebrano naszej szkole, bez wiedzy społeczności lokalnej i dyrektora, jeden z budynków przeznaczając go na cele przedszkolne. To było przemyślane działanie, żeby postawić byłego dyrektora pod ścianą i zmusić do wydania decyzji o przesunięciu naszych klas już teraz do gimnazjum, chociaż faktycznie przyłączenie ma nastąpić w przyszłym roku 2018/2019. Nadmieniamy, że my dowiedzieliśmy się o zaistniałej sytuacji lokalowej z nieoficjalnych źródeł w trzecim tygodniu sierpnia - napisali rodzice.
     Jak dodali autorzy wniosku, sytuacja ta doprowadziła do kompletnego bałaganu, nieładu organizacyjnego oraz spowodowała utratę czterech pomieszczeń: świetlicy, trzech sal lekcyjnych, dwóch toalet oraz największego pomieszczenia w szkole przeznaczonego do organizacji uroczystości szkolnych, imprez, spotkań, zajęć pozalekcyjnych i wywiadówek. Według autorów pisma, burmistrz wyraźnie zakazał byłemu dyrektorowi tworzenia w szkole pracowni fizykochemicznej, mimo że rodzice chcieli ją sfinansować. Zaznaczyli również, że skoro ustępujący dyrektor nie zgadzał się na przeniesienie oddziałów szkoły do gimnazjum, to znaleziono znakomite rozwiązanie takiej sytuacji zabierając budynek i ograniczając przestrzeń oraz bazę dydaktyczno-wychowawczą szkoły. Według rodziców w tym stanie rzeczy szkoła nie może realizować swoich celów i zadań statutowych i naraża dzieci na kompletny brak gwarancji bezpiecznych warunków pracy.

Joanna Zielińska odczytała pismo rodziców uczniów Szkoły Podstawowej nr 2 do Kuratorium Oświaty w Poznaniu fot. Roman Wolek
Joanna Zielińska odczytała pismo rodziców uczniów Szkoły Podstawowej nr 2 do Kuratorium Oświaty w Poznaniu fot. Roman Wolek

     BEZ POLITYKI
     Burmistrz Dereziński stwierdził, że nie do końca się zgadza z treścią pisma, choć rozumie jego sedno. Może zrozumieć, że rodzice stają teraz murem za byłym dyrektorem. Ale przypomniał, że niedawno miał pismo podpisane przez kilkadziesiąt osób, w tym rodziców, iż w szkole dzieje się źle. Zwrócił uwagę, że kuratorium zaakceptowało projekt uchwały Rady Miejskiej i nie złożyło żadnych uwag. Radni zagłosowali za tym, żeby połączyć gimnazjum ze SP 2. Podkreślał również, że żaden nauczyciel SP 2 nie stracił pracy, a było to niełatwe.
     Przewodniczący Rady Miejskiej Sławomir Peno zwracał uwagę, że burmistrz powołuje się na uchwałę Rady Miejskiej, której nie realizuje. Uchwała mówi jasno, że SP 1 miała być trzyciągowa a SP 2 dwuciągowa. Radni jednogłośnie przyjęli takie obwody, jak burmistrz sobie życzył. Przewodniczący RM pytał, dlaczego w Wymysłowie zabroniono otwierać oddział przedszkolny. Dociekał, czy po to, żeby upchać dzieci w pawilonie SP 2. Podkreślał, że uchwała, która nie jest realizowana, została zaakceptowana przez kuratorium i wojewodę. I radni jedyne co mogą zrobić, to wysłać do wojewody informację o niewykonywaniu uchwał przez burmistrza. Sławomir Peno zapewnił, że wie, iż burmistrz ma takie uprawnienia i nie musi wykonywać uchwał, i nie ma z tego powodu żadnych konsekwencji.
     - Dzisiejsze prawa burmistrzów są bardzo duże, rad miasta naprawdę bardzo małe - komentował przewodniczący.
     Burmistrz odpowiedział, że nie czuje się winny, iż do oddziałów przedszkolnych w Szkole Podstawowej nr 2 nie było rekrutacji. Już od dwóch lat nic nie robiono, żeby były tam takie oddziały. Pytał, czy radni pamiętają, którzy z nich mówili, że docelowo dwójkę trzeba przenieść na pl. Kosmowskiego. Według burmistrza byli to ci, którzy go teraz najbardziej atakują.
     - Wy zawsze lubicie znaleźć ofiarę. I w ogóle nie ma tu dzisiaj polityki. Nie. W ogóle - ironizował Krzysztof Dereziński.
     DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE?
     Anna Kulczycka-Wiśniewska, nauczyciel SP 2 twierdziła, że nie rozumie, dlaczego można tak traktować nauczycieli, rodziców i dzieci, iż z dnia na dzień, bez porozumienia, zmieniło się tyle wersji funkcjonowania szkoły. Nauczyciele nie mogą teraz realizować podstawy programowej. A w podstawie programowej dla klas I-III jest duży nacisk na zajęcia ruchowe, których nie będzie można realizować bez salki z pawilonu, który przeznaczony będzie na oddział przedszkolny. Informowała, że nauczycielki musiały same przenosić meble i pomoce naukowe z jednego budynku do drugiego. A za meble sama płaciła, tak jak i rodzice. - Czy ktoś odpowie na pytanie, dlaczego tak się dzieje, gdzie szukać sprawiedliwości i po prostu co robić, żeby było wreszcie uczciwie i sprawiedliwie? - pytała Anna Kulczycka-Wiśniewska.
     Przewodniczący komisji społecznej Daniel Bisikiewicz dociekał, co stoi na przeszkodzie, żeby ten budynek oddać SP 2.
     Burmistrz Dereziński odpowiedział, że były dyrektor dwójki miał szansę stworzyć oddziały przedszkolne i ich nie stworzył. W tej chwili według burmistrza klamka już zapadła, do przedszkola są przyjęte dzieci i nie widzi możliwości zmiany tej sytuacji.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1334 (36/2017)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2016 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry