Artykuł tygodnia
  • Uwaga na oszustów
    Uwaga na oszustów

    Żnińscy policjanci zwracają się o czujność i ostrożność w kontaktach z nieznanymi osobami. Oszuści często wykorzystują otwarte drzwi wejściowe do mieszkania, bez żadnych skrupułów wchodzą do środka i w ciągu kilku minut dokonują kradzieży. Często wybierają posesje znacznie oddalone od pozostałych.

Żnińska policja ostrzega przed oszustwami metodą na wnuczka, na policjanta i w ramach rzekomych akcji policyjnych, które mają na celu zwalczanie oszustw bankowych. Naciągacze w ostatnich dniach na terenie naszego województwa bardzo się uaktywnili.

     Sierżant sztabowy Wioleta Burzych, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żninie informuje, że w dalszym ciągu na terenie województwa kujawsko-pomorskiego dochodzi do oszustw metodą na wnuczka, na policjanta, a także w ramach rzekomych akcji policyjnych, które mają na celu zwalczanie oszustw bankowych.
     - Dlatego też po raz kolejny zwracamy się z apelem o ostrożność i czujność w kontaktach z osobami, których tożsamości nie znamy lub nie możemy potwierdzić. Warto również o tym przypominać i mówić osobom starszym, jeśli mamy takie w rodzinie, gdyż to zazwyczaj one padają ofiarą naciągaczy - wyjaśnia Wioleta Burzych.
     Rzeczniczka żnińskiej policji w celu ostrzeżenia mieszkańców powiatu żnińskiego przed potencjalnym zagrożeniem ze strony oszustów przesłała kilka informacji ze zdarzeń, które miały miejsce w ostatnich dniach w naszym województwie.
     4 kwietnia w Grudziądzu do 89-letniego mężczyzny zadzwoniła kobieta, która podała się za jego córkę. Poinformowała, że jest przesłuchiwana na komendzie policji w wyniku wypadku samochodowego, który spowodowała. Rzekomy poszkodowany w tym zdarzeniu drogowych miał żądać zadośćuczynienia w kwocie 55.000 złotych. Po pieniądze zjawiło się dwóch mężczyzn podających się za kurierów sądowych, którym 89-latek przekazał 14.000 złotych.
     Tego samego dnia w Toruniu do 58-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako Andrzej Stępień z CBŚ w Warszawie. Poinformował, że prowadzi policyjną akcję przeciwko hakerom, którzy kradną pieniądze z kont bankowych, a on chce ją ustrzec przed tym. Zaznaczył, że to jest ściśle tajne. Dalej mężczyzna kontaktował się tylko za pośrednictwem telefonu komórkowego. Polecił kobiecie, aby udała się do banku i wypłaciła pieniądze z lokaty. Zamknięcie lokaty miało potrwać około tygodnia. Wobec tego kobieta na polecenie oszusta wzięła kredyt na 24.000 złotych. Dodatkowo ze swojego konta wypłaciła ponad 7.000 złotych. Po pieniądze zgłosił się mężczyzna, który miał okazać odznakę policyjną. Polecił kobiecie czekać w mieszkaniu do 1930, kiedy miał przekazać informacje o wyniku akcji. Po SMS-ie z banku kobieta spostrzegła, że to może być oszustwo.
     W tym samym czasie 81-letni mężczyzna wypłacił z banku kwotę 14.000 złotych i przekazał oszustom, którzy również działali metodą na policjanta SBŚP. Dopiero rozmowa z rodziną uświadomiła mu, że został oszukany. Wówczas o zdarzeniu powiadomił policję.
     Z kolei we Włocławku do 69-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna. Oznajmił, że jest funkcjonariuszem policji i realizuje akcję wymierzoną w oszustów. Poprosił kobietę, aby założyła konto w banku i wpłaciła tam 30.000 złotych. Początkowo kobieta chciała uczynić to, o co prosił fałszywy policjant. Jednak przeczucie i niepokój zaprowadziły ją do komendy policji, gdzie dowiedziała się o próbie oszustwa. Wątpliwości, jakie kobieta miała i kontakt z organami ścigania w celu weryfikacji rzekomej akcji, uchroniły ją od utraty oszczędności.
     W Grudziądzu do 78-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna podając się za policjanta - Błażeja K. Poinformował, że prowadzi akcję wymierzoną w oszustów i chce uchronić oszczędności kobiety. Przekonał kobietę, aby udała się do banku i zmieniała hasła dostępowe do bankowości internetowej. Następnie przekazała je mężczyźnie telefonicznie. Oszust wykonał trzy przelewy z konta pokrzywdzonej w wyniku czego utraciła 50.000 złotych.
     - Dlatego po raz kolejny prosimy o ostrożność w kontaktach z nieznanymi osobami. Przypominamy, że policjanci podczas realizacji czynności służbowych nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy. W razie jakichkolwiek wątpliwość najprościej jest je zweryfikować dzwoniąc pod numer 997. Policjanci odpowiedzą czy prowadzą jakieś działania, czy może skontaktował się z nami oszust - przestrzega Wioleta Burzych.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1313 (15/2017)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2016 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry