Burmistrz Duszyński i sołtys Ostrowski na jednym z zebrań sołeckich w Strzelcach

        fot. Damian Stawski

Inwestycja, Strzelce, boisko, deptak, plaża, sołtys
Chwali i zachęca, potem blokuje
    Sołtys Ostrowski marzył o pobudowaniu pełnowymiarowego boiska i deptaka spacerowego z plażą. Żalił się, że najpierw burmistrz Duszyński chwalił pomysły, a potem dowiedział się, że zostały odrzucone i do roku 2023 nie ma szans na ich realizację. - Burmistrz powiedział mi, że deptak musimy wybić sobie z głowy - potwierdza słowa radna Szarzyńska. W rozmowie z reporterem burmistrz tym informacjom zaprzeczył.

     25 maja w Urzędzie Miejskim odbyło się spotkanie sołtysa Strzelec Mariusza Ostrowskiego z burmistrzem Mogilna Leszkiem Duszyńskim, podczas którego nakreślony został plan zagospodarowania działek gminnych leżących po stronie wioski bliżej Jeziora Pakoskiego. Sołtys chce, by powstało tam pełnowymiarowe boisko do gry w piłkę nożną oraz deptak spacerowy z plażą. Oba pomysły zostały wtedy pozytywnie ocenione przez burmistrza Duszyńskiego i sołectwo dostało zielone światło na ich realizację.27 maja sołtys złożył w ratuszu wniosek o uporządkowanie działek. Na działce miała pojawić się pani leśnik i stwierdzić, czy są jakieś drzewa, które wymagają zezwolenia na wycinkę.
     BOISKO
     Jeśli chodzi budowę boiska pojawiły się problemy, gdyż pozwolenie trzeba byłoby uzyskać od konserwatora zabytków, bo teren działek gminnych leży w pobliżu zabytkowego pałacu w Strzelcach. Leśnik mimo to do dnia dzisiejszego, jak mówił sołtys Mariusz Ostrowski, się nie zjawiła. Miał się za to zjawić na miejscu osobiście burmistrz Leszek Duszyński.
     Jak tłumaczył jednak sołtys, burmistrz miał powiedzieć, że nie zrozumiał wcześniej intencji sołtysa i radnej Ewy Szarzyńskiej o budowie pełnowymiarowego boiska do piłki nożnej. Teraz tłumaczył się ogromnymi kosztami nawadniania i utrzymywania takiego boiska. Mówił sołtysowi, iż cały czas myślał, że chodzi o mniejsze boisko. Burmistrz zaproponował by zrobić tam boisko o wymiarach 60x30 m. Burmistrz ma się zjawić na boisku w tym tygodniu. Jak mówił nam sołtys Mariusz Ostrowski jest to już 3 termin zjawienia się burmistrza. Po raz pierwszy burmistrz zadeklarował przyjazd na ten teren pod koniec września. Do tej pory burmistrza nie było.
     Sołtys propozycją burmistrza nie był do końca usatysfakcjonowany.
     - Mi to nie pasuje za bardzo, jeśli mieliby zrobić takie małe boisko to niech do tego obok zrobią plac zabaw z prawdziwego zdarzenia. Będę jednak optował za dużym boiskiem - tłumaczył sołtys.
     DEPTAK ZABLOKOWANY
     Autorski pomysł sołtysa Mariusza Ostrowskiego o utworzeniu deptaka do Jeziora Pakoskiego miał być wkomponowany w przebudowę drogi wojewódzkiej z chodnikiem od strony sklepu sołtysa i ścieżki rowerowej od strony świetlicy wiejskiej. Sołtys zaniósł projekt na konsultację do stowarzyszenia Sąsiedzi wokół Szlaku Piastowskiego.
     - W pierwszej połowie września byłem u burmistrza Duszyńskiego i stwierdził, że pomysł fajny, i że mam to zanieść - mówił sołtys. Jak tłumaczył sołtys Sąsiedzi jego projekt zaakceptowali i w Urzędzie Miejskim w Strzelnie 23 września odbyły się konsultacje stowarzyszenia nad strategią, w którym miały zostać przedstawione wszystkie zgłoszone przez różne jednostki koncepcje rozwoju gminy.
     Sołtys na to spotkanie był wcześniej zaproszony i zadzwonił wtedy do Sąsiadów, czy spotkanie jest rzeczywiście o godzinie 16:00. - Wtedy w słuchawce usłyszałem, że projekt został odrzucony przez gminę Mogilno po konsultacjach burmistrza Duszyńskiego, pana Grobelskiego i pani Motyki - mówił sołtys. Koncepcja była przygotowywana na lata 2016-2023. Do tego czasu prawdopodobnie mieszkańcy Strzelec mogą zapomnieć o deptaku.
     O sytuacji rozmawialiśmy też z radną Rady Miejskiej ze Strzelec Ewą Szarzyńską, która z burmistrzem na ten temat rozmawiała w Chabsku podczas konferencji organizowanej przez stowarzyszenie Jarzębina. - Burmistrz powiedział mi, że deptak musimy wybić sobie z głowy. Powiedział jeszcze, że większość stawia teraz na naturę, a my na beton - mówiła radna.
     DOBRZENIECKI MIAŁ RACJĘ
     Mariusz Ostrowski w pełni popiera cytowane we wcześniejszych numerach Pałuk wypowiedzi sołtysa Zbytowa Zdzisława Dobrzenieckiego na temat burmistrza. Mówił, że burmistrz Duszyński wiele obiecuje, a tak naprawdę składa obietnice bez pokrycia. Jako przykład podał sytuację kiedy burmistrz obiecał, że przyjedzie na zebranie sołeckie do Strzelec, a na nim się nie zjawił. Taka samo analogiczna sytuacja miała miejsce w Zbytowie. I tak samo jak sołtys Zbytowa, sołtys Strzelec mógł przecież zorganizować zebranie w wyznaczonym przed siebie terminie, a nie ustalać termin pod dyktando burmistrza.
     - Sołtysi to są już tylko od zbierania podatków i od organizacji dożynek - mówi rozgoryczony Mariusz Ostrowski.
     Powiedział, że chciał w Strzelcach przeprowadzić wiele inwestycji, a tak naprawdę nie może zrobić już nic, bo wszystko jest w rękach gminy. - Kiedy chcesz się wychylić to jesteś od razu skutecznie otumaniony i jeszcze nie można nic zrobić - mówił sołtys Ostrowski.
     TEMAT NIE JEST ZAMKNIĘTY
     W środę 28 października na oba tematy rozmawialiśmy z burmistrzem Leszkiem Duszyńskim. Odnośnie boiska burmistrz powiedział, że jest to kwestia do przedyskutowania. Wczoraj o 14:00 burmistrz miał się zjawić w Strzelcach. O tym informowała nas również radna Ewa Szarzyńska.
     Ciekawie sytuacja wygląda odnośnie deptaka. Burmistrz mówił, że Mariusz Ostrowski zgłosił projekt do Sąsiadów wokół Szlaku Piastowskiego i z niego miał być on realizowany. Zaprzeczył jednak jakby miał tę inwestycję zablokować. Mówił, że temat deptaka nadal pozostaje otwarty i trzeba na to zabezpieczyć pieniądze. Jednak jak zaznaczył priorytetem dla burmistrza są świetlice wiejskie i na przykład w planach burmistrza świetlica w Strzelcach jest do remontu.

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1237 (43/2015)

 

Przejdź do forum.

Już 5 grudnia, razem z 49. numerem Pałuk KALENDARZ 2020
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry