Nie wszyscy radni są skłonni zgodzić się na zaciągnięcie ponad 6 mln zł pożyczki na budowę parku w Barcinie. Członkowie komisji budżetu nie są w tej sprawie jednogłośni.

Pani Edyta i pani Klaudia z małym Ksawerym przychodzą do parku miejskiego codziennie, jeśli tylko pogoda na to pozwala. Najchętniej spędzają tu czas karmiąc kaczki i gołębie. Uważają, że największym problemem nie jest to, jak park w tej chwili wygląda, ale, że nie jest w nim bezpiecznie, a wieczorami nie ma tu oświetlenia. Chciałyby, żeby Straż Miejska częściej kontrolowała to miejsce, w którym często można spotkać osoby spożywające alkohol i młodzież, która nie zachowuje się odpowiednio. fot. Magdalena Kruszka
Pani Edyta i pani Klaudia z małym Ksawerym przychodzą do parku miejskiego codziennie, jeśli tylko pogoda na to pozwala. Najchętniej spędzają tu czas karmiąc kaczki i gołębie. Uważają, że największym problemem nie jest to, jak park w tej chwili wygląda, ale, że nie jest w nim bezpiecznie, a wieczorami nie ma tu oświetlenia. Chciałyby, żeby Straż Miejska częściej kontrolowała to miejsce, w którym często można spotkać osoby spożywające alkohol i młodzież, która nie zachowuje się odpowiednio. fot. Magdalena Kruszka

     O wyrażeniu zgody na pożyczkę radni decydować będą podczas piątkowej sesji. 28 marca odbyło się posiedzenie komisji budżetu, podczas której radni dyskutowali na temat tej inwestycji, jej kosztów oraz tego, czy jest ona w tej chwili najbardziej potrzebna.

     Pożyczka spłacana do 2028 roku

     Projekt uchwały omawiała skarbnik Bernadeta Chojnacka. Pożyczka ma zostać zaciągnięta z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu w łącznej wysokości 6.182.560,14 zł.

     - Na taką wartość mamy obecnie promesę - oświadczyła Bernadeta Chojnacka i wyjaśniała, że planowane są dwie transze: pierwsza w tym w roku w wysokości 4.906.489,73 zł, druga w przyszłym roku, prawdopodobnie w drugim kwartale 2018 roku, w wysokości 1.276.070,41 zł. - Te dwie transze wynikają z tego, że realizacja całej inwestycji jest rozłożona na dwa lata budżetowe. Rozpoczynamy w tym roku pracami budowlanymi, łącznie ze skateparkiem, z placami zabaw. Natomiast pozostanie nam w przyszłym roku zieleń, czyli nasadzenia i sianie trawy - mówiła pani skarbnik. 

     Spłata pożyczki ma nastąpić w latach 2020-2028 z bieżących dochodów własnych. Dwa lata to będzie okres karencji, kiedy gmina nie będzie spłacać rat kapitałowych, tylko odsetki, a od 2020 roku rozpocznie się spłata rat kapitałowych. Skarbnik gminy zaznaczyła, że przy pożyczkach obowiązuje zasada, że przy 70% spłaty rat kapitałowych występuje się o umorzenie kolejnych rat, przy czym to umorzenie nie może być większe niż 1.000.000 zł.

     - O ten milion umorzenia będziemy się ubiegać i zawsze takie umorzenie było - stwierdziła Bernadeta Chojnacka. - Pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Środowiska są nisko oprocentowane, więc liczymy, że to będzie maksymalnie 3%.

     Całkowity koszt (wartość kosztorysowa) przeprowadzenia inwestycji Budowa parku zieleni w Barcinie wynosi 7.878.200,18 zł. Został już ogłoszony przetarg.

     Inne inwestycje bardziej potrzebne

     Kiedy członkowie komisji budżetu przystąpili do głosowania w sprawie zaciągnięcia tej pożyczki, okazało się, że aprobatę wyrazili przewodniczący komisji Hubert Łukomski, Teresa Wilk i Jakub Jurek. Przeciwni byli Witold Antosik i Krzysztof Harenda.

     - Chcecie zadłużyć Barcin na taką kwotę? - pytał radny Krzysztof Harenda.

     - Ale jaką? - pytali Hubert Łukomski i Teresa Wilk.

     - 6,5 mln zł w pożyczce minus 1 mln zł, to jest 5,5 mln zł, a mamy do przebudowy jeszcze Miejski Dom Kultury - wyliczał Krzysztof Harenda.

     - Pytałem, czy jest jakieś zagrożenie dla naszego budżetu i nie ma takiego zagrożenia - mówił Hubert Łukomski.

     Radny Harenda zasugerował, że park w gminie nie jest potrzebny w pierwszej kolejności, natomiast powinny być realizowane inne inwestycje, takie, które dają pracę lub zmniejszają koszty w gminie, jak choćby spółdzielnia socjalna, na co radny Łukomski stwierdził, że w innych gminach takie spółdzielnie nie przynoszą zysków, tylko generują koszty.

     - Myślisz o swoich dzieciach? - zapytała Teresa Wilk. Krzysztof Harenda przekonywał, że dzieci w Barcinie mają dla siebie miejsca, a ważniejsze dla gminy w tej chwili jest zmniejszenie bezrobocia i kosztów. Radny Witold Antosik oświadczył natomiast, że on nie jest zwolennikiem budowy parku, ale budowy kanalizacji sanitarnej w Barcinie Wsi.

     - Dziś mówimy o 8 mln zł - mówił radny Antosik. - Stadion miał kosztować 13 mln zł, potem zeszło na 15 mln zł, teraz okazuje się po tych wszystkich karach, że będzie 20 mln zł i jest jak jest. Miało nie być oświetlenia, jest oświetlenie.

     - Dobrze, że jest - przekonywali Teresa Wilk i Hubert Łukomski.

     - Tak - przyznał Witold Antosik. - Tylko mnie to irytuje, że pan burmistrz najpierw mówi, że dla pięciu miesięcy w roku nie będzie oświetlał stadionu, bo to są koszty i nagle, bach, jest oświetlenie. Tak samo z tym parkiem. Zobaczcie, co się dzieje. Śmiem twierdzić, że w granicach 1 czy 2 mln zł można by to samo zrobić, może nie w takim zakresie. Wiem, że państwo szli do wyborów z tym przesłaniem i z tym szkicem na ulotce. Ale to może być takie zgniłe jajo, które następnych będzie martwić. Nie bardzo chce mi się wierzyć w to, że nas tak bardzo jest stać na wszystko.

     Teresa Wilk namawiała do akceptacji budowy parku tłumacząc, że zostanie zagospodarowany teren i nie będzie już chaszczy.

     - Może trzeba zadbać o to po prostu - mówił radny Antosik. Z kolei radny Harenda zauważył, że gmina robi dużą inwestycję w momencie, kiedy społeczeństwu jest potrzebny w tym miejscu jedynie plac zabaw.

     - To rozmawiamy chyba z innym społeczeństwem - mówiła radna Wilk.

     - Ja może z młodszym, może z tymi, którzy mają dzieci - ripostował Krzysztof Harenda i przyznał, że park to dobra inwestycja, ale nie w tym momencie.

     - Ja chcę park, który będzie fajny, a nie tylko byle g... postawione za 1 mln zł, gdzie będzie byle co - mówił radny Łukomski.

     - Ja mam piękny ogród odrzewiony, mini park i mogę się tym pochwalić, ale co ma zrobić taki przeciętny Kowalski mieszkający w bloku, mający dzieci? - pytała radna Wilk, a radny Antosik tłumaczył, że przecież park jest i trzeba o niego zadbać, a teraz za duże pieniądze ten park będzie wywracany do góry nogami.

     - To będzie ładna rzecz, na pewno, za taką kasę musi być piękna, ale wchodzimy w długi - mówił Witold Antosik.

     - Żadnego zagrożenia w tym temacie nie ma, są liczby, są wyliczenia - przekonywał przewodniczący komisji budżetu.

     Trzy place zabaw, skate-park i pumptrack

     Na budowę parku w Barcinie został już ogłoszony przetarg. Jeden z nich obejmuje roboty budowlane, między innymi budowę ciągów pieszo-jezdnych, budowę trzech placów zabaw, w tym dla maluchów (dzieci w wieku 0-3 lat), dla dzieci starszych oraz linarium, a także wykonanie rowerowego placu zabaw pumptrack oraz skate-parku. Oprócz tego ma powstać altana, słup multimedialny, terenowe parki widokowe, pomost rekreacyjny i pieszo-rowerowy oraz symboliczne bramy wejściowe. Teren ma zostać oświetlony. Oferty na wykonanie tego zadania będą przyjmowane do 11 kwietnia, a zadanie ma zostać zrealizowane do 15 listopada tego roku. Drugi z przetargów obejmuje zagospodarowanie terenu zieleni, czyli wykonanie trawników, uporządkowanie lasku, prace związane z usuwaniem i sadzeniem roślin, wykonanie nasadzeń drzew i krzewów oraz pielęgnacja w okresie gwarancyjnym. Oferty na wykonanie tego zadania przyjmowane będą do 13 kwietnia, a zadanie ma zostać zrealizowane do 30 czerwca 2018 roku.

     Podczas lutowej sesji burmistrz Michał Pęziak informował, że gmina złożyła wniosek na dofinansowanie budowy parku ze środków zewnętrznych do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

     - Ten nasz wniosek przeszedł pozytywnie ocenę formalną i merytoryczną I stopnia, tak że jesteśmy na dobrej drodze, żeby dotację na budowę tego parku otrzymać, to są już pieniądze w wysokości około 2 mln zł - mówił burmistrz Barcina.

     Jeśli radni podejmą uchwałę o zaciągnięciu pożyczki, gmina będzie musiała jeszcze wystąpić o opinię w tej sprawie Regionalnej Izby Obrachunkowej.

Magdalena Kruszka, 29 III 2017

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2016 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry