Artykuł tygodnia
  • Uwaga na oszustów
    Uwaga na oszustów

    Żnińscy policjanci zwracają się o czujność i ostrożność w kontaktach z nieznanymi osobami. Oszuści często wykorzystują otwarte drzwi wejściowe do mieszkania, bez żadnych skrupułów wchodzą do środka i w ciągu kilku minut dokonują kradzieży. Często wybierają posesje znacznie oddalone od pozostałych.

Sołtys Wyrobków Zofia Gąsior zarzuca radnej z terenu sołectwa Iwonie Golis przypisywanie sobie sukcesów w realizacji inwestycji w sołectwie, przekroczenie uprawnień m.in. przy odbiorze boiska w Stawiskach oraz przy wybraniu pieniędzy z alkoholówki na imprezę z tej okazji. Dla radnej Golis najważniejszy jest interes mieszkańców - końcowy efekt działań, a inne oskarżenia pod swoim adresem uważa za pomówienia. 

Sołtys Zofia Gąsior (z lewej) złożyła oficjalną skargę na działania prowadzone w sołectwie przez radną Iwonę Golis. Radna (na zdjęciu z prawej) słucha argumentacji pani sołtys ze zdziwieniem. fot. Damian Stawski
Sołtys Zofia Gąsior (z lewej) złożyła oficjalną skargę na działania prowadzone w sołectwie przez radną Iwonę Golis. Radna (na zdjęciu z prawej) słucha argumentacji pani sołtys ze zdziwieniem.   fot. Damian Stawski

     W OBOZIE BURMISTRZA
     Podczas czerwcowej sesji Rady Miejskiej doszło do scysji pomiędzy sołtys sołectwa Wyrobki Zofią Gąsior a radną wybraną z tego sołectwa z miejscowości Stawiska Iwoną Golis. Co ciekawe, obie panie startowały w samorządowych wyborach jesienią 2014 r. z tej samej listy - Platformy Obywatelskiej, czyli listy urzędującego burmistrza Leszka Duszyńskiego. Iwona Golis została radną Rady Miejskiej, zaś Zofia Gąsior startująca do Rady Powiatu uzyskała 75 głosów i radną nie została.
     KTO WALCZYŁ O CHODNIK?
     Podczas obrad 21 czerwca radni dołożyli kwotę 45.000 zł do budowy chodnika w Stawiskach przy drodze powiatowej na odcinku od wiaduktu kolejowego w kierunku Chabska do ul. Kubusia Puchatka. Inwestycję będzie prowadziło Starostwo Powiatowe.
     Od kilku miesięcy interpelacje do burmistrza i starosty o realizację tej inwestycji kierowała podczas sesji radna Iwona Golis. Tymczasem Zofia Gąsior podczas sesji przedstawiła radnym inną wersję zdarzeń - to ona miała czynić starania w tej sprawie.
     Początkowo, jak mówiła Zofia Gąsior, mieszkańcy Stawisk zwrócili się do niej z prośbą o zamontowanie oświetlenia właśnie w miejscu, gdzie miał powstać chodnik.
     - Całość tej sprawy rozpoczęła się od mojej wizyty u burmistrza Leszka Duszyńskiego w sprawie założenia lamp na tym odcinku. Z tą sprawą zwrócili się do mnie mieszkańcy tego rejonu, ponieważ nie otrzymali odpowiedzi na złożone pismo z dnia 25 września 2014 r. W ślad za tym wybrałam się z wizytą do pana burmistrza i otrzymałam odpowiedź, że lampy zostaną założone w drugiej kolejności, dopiero jak będzie chodnik - opowiadała sołtys.
     Po informacji od burmistrza sołtys miała rozpocząć starania o chodnik, tym razem w starostwie.
     - W tym celu złożyłam pismo w 2015 r. a następnie wielokrotnie osobiście czyniłam starania u pana starosty i pana wicestarosty. Efektem tego było wpisanie do planu tej inwestycji na rok 2016. W 2015, 2016, 2017 r. były pisma do powiatu oraz wizyty osobiste - tłumaczyła sołtys.
     Z dalszych wypowiedzi sołtys Gąsior wynikało, że to radna Golis przypisuje sobie wszelkie zasługi, jeżeli chodzi o starania w sprawie budowy chodnika. Dlatego sołtys Zofia Gąsior na ręce Rady Miejskiej złożyła oficjalną skargę na działania Iwony Golis: - Za nieetyczne zachowanie, nieprzestrzeganie zasad współżycia społecznego oraz łamania przepisów finansowych przez radną Iwonę Golis - mówiła sołtys.
     ALKOHOLÓWKA, ODBIÓR PLACU
     Zofia Gąsior zarzuciła Iwonie Golis, że w 2015 r. przy okazji otwarcia boiska przy placu zabaw w Stawiskach pod wiaduktem radna wybrała na ten cel pieniądze pochodzące z Gminnego Programu Rozwiązywania Problemów Alkoholowych a przeznaczone na sołectwo.
     - Nie jest osobą upoważnioną do tych czynności - mówiła Zofia Gąsior.
     Iwona Golis miała dokonać odbioru boiska bez wiedzy gospodarza sołectwa, jakim jest sołtys Gąsior. - Tym samym przekroczyła uprawnienia jako radna i członek Rady Sołeckiej. O faktach tych jako sołtys dowiedziałam się po czasie - mówiła dalej sołtys.
     PODBIERANIE PODPISÓW
     Kolejna drażliwa sprawa, która poróżniła obie działaczki z otoczenia burmistrza, to powstanie placu zabaw i boiska w Stawiskach w stronę Wyrobek.
     Z końcem 2016 r. sołtys Zofia Gąsior rozpoczęła w tej sprawie starania u burmistrza Leszka Duszyńskiego, wyciągnęła mapki geodezyjne pokazujące miejsce, na którym miałby powstać nowy plac zabaw i boisko.
     W sołectwie sołtys Zofia Gąsior rozpoczęła zbiórkę podpisów, a większość z nich zostało zebrane na imprezie z okazji Dnia Dziecka.
     W dalszych działaniach miała - jej zdaniem - przeszkodzić Iwona Golis. - Pani Iwona Golis do tego momentu nie miała pojęcia o przedsięwzięciu i moich staraniach. Następnego dnia rano zabiera zebrane podpisy z domu od jednej z mieszkanek i oświadcza, że to ona teraz będzie załatwiać, bo ja nie wiem jak to zrobić. Na to, że ja się nie godzę, a ona na to, że pomyliłam pojęcia kto jest kim - mówiła podczas sesji sołtys.
     RADNA PONAD PRAWEM
     Dalej sołtys Zofia Gąsior w ostrych słowach o osobistych mówiła o odczuciach odnośnie zachowania radnej.
     - To niejedyne takie zachowanie pani radnej żerującej na czyjeś pracy. Zachowaniami takimi łamie wszelkie zasady współżycia społecznego, dobrego wychowania, stawia się ponad prawem. Prześladuje ją mania wielkości. Na zebraniach rady sołeckiej, pomimo że jest jej członkiem, uważa, że uczestniczy w nich jako radna. Jest zawsze i wszędzie radną. W obu tych sprawach chodzi, aby zabłysnąć przed wyborcami, typowy objaw parcia na szło - mówiła sołtys. Po czym dodała: - Składam oficjalną skargę.
     NIEWAŻNE KTO, WAŻNY EFEKT
     Iwona Golis tak na sesji zareagowała na wystąpienie pani sołtys: - Nie mogę przejść obok tych słów obojętnie, ponieważ są to rzeczy, no właściwie, nieprawdziwe.
     Dodała, że nie ważne, kto czyni starania w sołectwie, liczy się przede wszystkim efekt.
     - Przede wszystkim pani sołtys, to nie jest ważne, kto w jakim procencie ma udział przy powstawaniu chodnika. Bo my radni i sołtysi jesteśmy wybrani po to, by pracować dla ludzi. Mrówcza praca, która czasami trwa wiele lat i daje efekty. I nas ludzie wybierają tylko do tego, a nie po prostu żeby błyszczeć. Najważniejsze jest to, żeby były efekty i ja tutaj jestem zadowolona, że po prostu jest efekt po kilkuletnich staraniach moich i pani, że mieszkańcy będą mieli chodnik. Ja wiem, że pani starała się i w tym miejscu chciałabym pani bardzo podziękować za to, że pani się starała. Najważniejszy jest efekt - mówiła radna Iwona Golis.
     RESZTA TO POMÓWIENIA
     Na koniec jeszcze raz odniosła się do zarzucanych jej przez sołtys Gąsior działań. - A do innych rzeczy nie będę się odnosić, bo to są po prostu pomówienia - mówiła krótko Iwona Golis.
     Dyskusję na koniec ucięła przewodnicząca Teresa Kujawa: - Usiądziecie naprzeciwko i sobie to wyjaśnicie.
     Skargą złożoną na radną Golis przez sołtys Gąsior powinna teraz zająć się w pierwszej kolejności komisja rewizyjna Rady Miejskiej w Mogilnie.

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1324 (26/2017)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2016 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry