Robert Wódczak dociekał, czy przy uchwalaniu budżetu na mijający rok włodarz wraz z urzędnikami świadomie wprowadzili radnych w błąd, by przeforsować budowę wodociągu do Złotnik. Radny przytoczył rozporządzenie ministra, wydane na pół roku przed uchwaleniem budżetu, które wyraźnie eliminuje dofinansowanie budowy wodociągu na obszarach objętych aglomeracją, a właśnie sugerowane ponad 60% dofinansowanie było argumentem, które przekonało radnych do tej inwestycji.

     Radny Robert Wódczak odniósł się do sytuacji sprzed roku, a dokładniej planów rozbudowy ujęcia wody w Czewujewie i wodociągu do Złotnik w kontekście posiadanej wówczas wiedzy o braku dofinansowania owych inwestycji w przypadku aglomeracji, a Złotniki wpisane są właśnie do obszaru aglomeracji.

     Budowa ujęcia wody i wodociągu była dyskutowana przy podejmowaniu uchwały budżetowej. - Wiemy, że Złotniki wpisane są do obszaru aglomeracji, o inwestycji w Czewujewie na ujęciu wody i wodociągu do Złotnik dyskutowano przy podejmowaniu budżetu na ten rok. Według mojej wiedzy na podstawie Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 14 lipca 2016 roku wynika jednoznacznie, że obszary objęte aglomeracją nie mogą starać się o dofinansowanie, o jakim zapewniał wójt Józef Sosnowski oraz urzędnik Jan Juszczak w wysokości 63,63% dofinansowania do kwoty 4.583.000 zł, czyli wartości rozbudowy ujęcia wody w Czewujewie i budowy wodociągu do Złotnik. Pytam, czy faktycznie to rozporządzenie nie pozwala na otrzymanie dofinansowanie z PROW do budowy wodociągu do Złotnik, jeśli tak to dlaczego, skoro rozporządzenie weszło w życie w lipcu 2016 roku panowie zapewnialiście nas w grudniu 2016 i styczniu 2017, że to finansowanie otrzymamy i że gmina straci, jeśli nie uchwalimy budżetu, bo wówczas nie  dostaniemy dofinansowania na tę inwestycję. Albo wówczas nie było świadomości, że takie rozporządzenie zostało wydane, albo też - jeśli taka świadomość była - to uważam, że celowo zostaliśmy wprowadzeni w błąd, a taka argumentacja decydowała o podejściu radnych - mówił radny Robert Wódczak.  Radny przytoczył też ówczesne argumentacje wójta i pracownika ratusza z posiedzeń, gdzie zapewniano, że jeśli Rada nie uchwali budżetu, to dofinansowanie przepadnie. Zapewnił, że jego zdaniem Rada zrobiła co do niej należało, podjęła uchwałę budżetową i ta inwestycja, jak i kilka innych, zostały w budżecie ujęte. Pytał, gdzie są pieniądze na dofinansowanie tej i innych inwestycji, które miały być realizowane z dofinansowaniem środków zewnętrznych. Wymienił tu rozbudowę oczyszczalni, budowę sali gimnastycznej w Gościeszynie, wykonanie nawierzchni ulicy Bankowej w Rogowie, świetlicy w Mięcierzynie.

     Do tematu odniósł się także przewodniczący Rady Gminy Tomasz Michalczak, który zauważył, że ujęcie wody w Czewujewie i wodociągu do Złotnik przez cały rok w planie budżetowym funkcjonowało, a w projekcie budżetu na 2018 wśród inwestycji jest już tylko rozbudowa ujęcia wody w Czewujewie, bez wodociągu do Złotnik.

     Wójt Józef Sosnowski zaznaczył, że to radni wytyczają kierunki działania, a on jest tylko wykonawcą. - Moją propozycją i zamysłem jest doprowadzenie wodociągu do Złotnik. Możemy to zrobić poprzez rozbudowę ujęcia wody w Czewujewie. Brak rozbudowy tej stacji wyklucza budowę wodociągu do Złotnik. Czyniliśmy przygotowania, sporządziliśmy dokumentację i czyniliśmy działania, a w tym czasie pojawiła się informacja, że na terenach, gdzie jest aglomeracja, takiego dofinansowania do zadania nie będzie można uzyskać - mówił wójt. Podkreślał, że wywołało to szum w środowiskach samorządowych, temat poruszany był na konwentach wójtów i burmistrzów, a Urzędy Marszałkowskie podjęły starania o zmianę zapisów. Wszyscy łudzili się, że takie zmiany nastąpią, bo zapisem o aglomeracjach wiele samorządów zostało zablokowanych w możliwości ubiegania się o dofinansowanie na inwestycje wodociągowe czy kanalizacyjne. Kilka lat wcześniej gminy zostały zobowiązane do ustalenia na obszarze gmin aglomeracji, co teraz ogranicza możliwości ubiegania się o środki finansowe. Dlatego wniosek złożony został już tylko na dofinansowanie rozbudowy ujęcia wodociągowego w Czewujewie. Wniosek ten jest złożony, został pozytywnie rozpatrzony i czeka na liście rezerwowej. Wójt liczy na to, że gmina dostanie dofinansowanie na rozbudowę ujęcia w Czewujewie, a później pozostanie jej doprowadzenie wody z Grochowisk do Złotnik na odcinku 1-1,5 km, co nie jest tak kosztowne, jak rozbudowa ujęcia wodociągowego. Bez rozbudowy ujęcia w Czewujewie Złotniki nie mają szans na wodę z wodociągu gminnego. Wójt zaznaczył też, że zmodernizowanie ujęcie w Czewujewie stworzy możliwość zasilania w przypadku awarii innych ujęć.

     Rady Leszek  Bugajny pytał, czy tańszym rozwiązaniem nie byłoby przejęcie funkcjonującego ujęcia w Złotnikach. Wójt wyjaśnił, że ujęcie wody w Złotnikach jest własnością prywatną Zenona Morawskiego i jest to jednostopniowe ujęcie wodociągowe.  Józef Sosnowksi zapewnił, że nie wie, jak się to stało, że ujęcie Agencja sprzedała w ręce prywatne, ale on został o sprzedaży poinformowany już po sprzedaży. Przyznaje jednak, że przejęcie tego ujęcia spowodowałoby, że gminie przybyłaby siódma już stacja. A już teraz w przypadku nawałnicy, jaka była w sierpniu, gmina nie jest w stanie uruchomić wszystkich ujęć z agregatów i ich obsłużyć. Dlatego chcą dążyć do tego, by przy jak najmniejszej liczbie ujęć wodociągowych móc w sytuacjach kryzysowych zaopatrzyć w wodę.

      Zdaniem wójta, sześć ujęć na terenie gminy wymaga już modernizacji i jeśli nie pójdzie się w tym kierunku, to te ujęcia w pewnym momencie przestaną działać. Systematycznie trzeba zająć się gruntowną modernizacją, by nie pozbawić mieszkańców wody i tym samym nie narazić gminy na straty, bo dostarczanie wody beczkowozami jest kosztownym przedsięwzięciem i nie rozwiązuje tematu.  

     Tomasz Michalczak nie godził się ze zdaniem wójta, że szkoda czasu na wałkowanie tematu, bo poruszane są tematy ważne z punktu widzenia mieszkańców. - Padają pytania i radni chcą usłyszeć na nie odpowiedzi. Ponawiam pytanie radnego Wódczaka, czy przy podejmowaniu uchwały budżetowej była wiedza, że Złotniki jako aglomeracja nie mogą być brane pod uwagę w tej inwestycji i na to zadanie nie można uzyskać dofinansowania - pytał przewodniczący Rady Gminy. 

     Wójt wyjaśniał, że temat wodociągu do Złotnik wałkowany był na kilku komisjach, wypowiadali się pracownicy ratusza oraz pracownicy eksploatujący wodociągi i kanalizację bezpośrednio. Racje były przedstawiane, z czego nie zostały wypracowane żadne wnioski, ani też kierunki. - To jest młócenie słomy, z czego nic nie wynika. Tu trzeba usiąść, przeanalizować sprawy, wybrać pewne kierunki, zakończyć czczą dyskusję, a zacząć w tej sprawie coś robić. Nasze sugestie nie docierają, są odrzucane, dlatego oczekujemy propozycji i będziemy je realizować - odpowiedział wójt. Tomasz Michalczak zapewnił, że nie chce prowadzić czczych rozmów, oczekuje, podobnie jak inni radni, na odpowiedź, czy przy przyjmowaniu budżetu wiadome było, że Złotniki jako aglomeracja nie kwalifikują się na dofinansowanie z zewnątrz, bo radni takiej wiedzy nie mieli głosując.

     Radny Stanisław Ciesielski przestrzegał, że brak inwestycji w gospodarkę wodną z pozyskaniem dofinansowania odbije się na cenie wody niebawem z uwagi na konieczność prowadzenia inwestycji z budżetu gminy.  Tomasz Michalczak poinformował, że niebawem ustalanie ceny wody nie będzie w kompetencji gmin. 

     Radny Robert Wódczak dalej dociekał, czy wójt wiedział proponując w budżecie inwestycję wodociągową w Złotnikach, że jest od pół roku rozporządzenie, które wyklucza inwestycję z dofinansowania. - Odnoszę wrażenie, że taką wiedzę wójt posiadał, że aglomeracja wyklucza dofinansowanie unijne na wodociąg w Złotnikach, skoro słyszę, że łudzono się, iż Urząd Marszałkowski uzyska zmianę w rozporządzeniu. Ale nie możemy się opierać na łudzeniach, tylko na aktach prawnych. Jest rozporządzenie, które mówi, że nie wolno, to trzeba radnym otwarcie to powiedzieć, że na dzień dzisiejszy nie ma możliwości pozyskania dotacji w przypadku aglomeracji i wówczas radny ma inny pogląd na sytuację. Nie można radnego celowo wprowadzać w błąd. Wójt mówi o wytyczaniu kierunków, przecież mamy je wytyczone, nikt nie usunął ujęcia w Czewujewie czy wodociągu w Złotnikach z inwestycji, my nie możemy teraz wytyczać nowych kierunków, bo to jest czas na dokumentację, na wnioski o dofinansowanie, my musimy iść wytyczonymi drogami inwestycyjnymi. Potwierdzam, że były sugestie urzędników przy podejmowaniu zadań, jak sugestia Jana Juszczaka, że możemy otrzymać dofinansowanie na wodociąg w Złotnikach. Wnioskuję, że wiedzieliście, że nie ma szans na to dofinansowanie, a i tak nas informowaliście, że jest to dobra inwestycja z wysokim dofinansowaniem z zewnątrz i wręcz trzeba skorzystać - mówił Robert Wódczak. Podkreślił, że sugestiami o wodociągu w Złotnikach wójt zrobił nadzieję, że gmina otrzyma sporo dofinansowanie, bo jest radnym, który popiera inwestycje, na które pozyskać można ponad 50% dofinansowania. Musi to być jednak czarno na białym, a nie w kwestii złudzeń. - Zrobił pan też nadzieję mieszkańcom Złotnik, że będzie budowane, że jest dofinansowanie, a później, że nie jest robione przez Radę, a trzeba sobie tu wyraźnie powiedzieć, że Rada uchwaliła budżet, gdzie jest to zadanie zapisane, a dlaczego nie ma dofinansowania, bo rozporządzenia ministra na to nie pozwala - wyjaśnia Robert Wódczak wskazując Dziennik Ustaw z rozporządzeniem z 14 lipca 2016 wydanym na pół roku przed podjęciem budżetu z budową wodociągu w Złotnikach.  

     Dariusz Kośmider gratulował wójtowi przemyślanych, rozważnych i oszczędnych decyzji, a Złotnik są rewelacyjnym tego przykładem, bo ta inwestycja pochłonie bardzo dużo środków z budżetu gminy przy braku dofinansowania, a Gołąbki niestety zostaną z brudną wodą, bo wójt nie bierze pod uwagę budowy nowego ujęcia wody dla tamtego terenu choć na to pozyskać można ponad 60% dofinansowanie.

     Jan Juszczak, inspektor miejscowego ratusza zapewnił, że po uchwaleniu budżetu na 2017 rok i przyjęciu tych zadań do realizacji nie wiedziano o kryteriach i osiach na co środki zostaną podzielone. Tłumaczył, że każdy Urząd Marszałkowski ustala kryteria na co środki w ramach PROW zostaną przekazane. Zapewnił, że wniosek na  rozbudowę Czewujewa jest na liście rezerwowej i być może otrzyma dofinansowanie z oszczędności poprzetargowych. W kwestii Złotnik proponował, że jeśli nie będzie w dalszym ciągu możliwości pozyskania dofinansowania, to należy pobudować wodociąg z własnych środków, może z kredytu, bo ujęcie wodociągowe w Złotnikach jest prywatne i jak będzie funkcjonować 2-3 lata to wszystko i przestanie funkcjonować, właściciel zamknie ujęcie.

     Robert Wódczak twierdził, że aglomeracje nie są politycznym zagraniem, gdyż Rada sama  podjęła uchwałę o aglomeracji licząc, że będą z tego jakieś korzyści. - Ja tylko chcę, byśmy przy rozmowach na temat przyszłorocznego budżetu znali faktyczny stan prawny, możliwości pozyskania środków na daną inwestycję, żeby radni byli świadomi na co można pozyskać środki zewnętrzne, co ułatwi podejmowanie inwestycji na przyszły rok - mówił radny Wódczak. 

     Józef Sosnowski zauważył, że godzina dyskusji nic nie przyniosła. - Zrobiliśmy tylko zamieszanie i zaraz Rogowo nie dostanie żadnych środków, bo nikt nie będzie przekazywał pieniędzy do takiej gminy, gdzie nie ma porozumienia, a tylko cały czas się "żrą", przepraszam, że tak powiem. Za chwilę się skończy tym, że nie będzie żadnych źródeł i żadnych pieniędzy. Jest to dyskusja dla dyskusji. Wiemy, co należy zrobić, mamy wizję, plany, jest to możliwe do zrealizowania i to w niedalekim czasie i taką drogą podążajmy, róbmy wszystko, żeby pozyskać jak najwięcej środków, ale działajmy wszyscy, pokażmy, że jesteśmy gminą, która robi wiele dla mieszkańców i realizujmy zadania - powiedział Józef Sosnowski. 

Sylwia Wysocka, 14 XII 2017

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry