Burmistrz Szubina otrzymał jednogłośnie absolutorium za 2017 rok. Dyskusji niemal nie było. Niemal, bo na krytykę zdecydował się Roman Danielewski. - "Przepraszam, żałuję, biję się w pierś" - odpowiedział burmistrz podsumowując swoje wystąpienie.

Rada Miejska w Szubinie jednogłośnie przyjęła budżet za poprzedni rok i udzieliła burmistrzowi absolutorium fot. Remigiusz Konieczka
Rada Miejska w Szubinie jednogłośnie przyjęła budżet za poprzedni rok i udzieliła burmistrzowi absolutorium fot. Remigiusz Konieczka

     Budżet przez Regionalną Izbę Obrachunkową został oceniony pozytywnie, komisja rewizyjna wniosła o udzielenie burmistrzowi absolutorium, które - i tu wyprzedźmy fakty - otrzymał jednogłośnie.

     - Proszę się nie bać panie burmistrzu, będę głosować za absolutorium, ponieważ nie widzę podstaw, żeby nie głosować. Matematycznie wszystko się zgadza, natomiast fakt, że będę głosował za, nie oznacza, że wszystko mi pasuje - stwierdził Roman Danielewski.
     Najpierw wyjaśnił, że dla niego absolutoriom to coś więcej niż tylko cyferki, to podsumowanie całokształtu pracy, a nawet kadencji. Radny przypomniał burmistrzowi słowa z maja, gdy informując o wyjeździe do Kazachstanu powiedział, że jedzie m.in. wesprzeć potomków zesłańców. - Mnie to zabolało, bo uchwała, jaką podjęliśmy dwa lata temu o sprowadzeniu jednej rodziny z Kazachstanu, nie jest realizowana - powiedział Roman Danielewski. 
     Mówca wypomniał burmistrzowi, że kilka dni bezpośrednio po nawałnicy był nie tyle poza gminą Szubin, co poza granicami kraju. Gmina - jego zdaniem - zdała egzamin dzięki heroicznej postawie naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich Katarzyny Błoch-Kitkowskiej, a burmistrz nie - wedle oceny Romana Danielewskiego - bo żeby zdać egzamin, to trzeba do niego podejść. Radny przypomniał, że na zebraniu po spaleniu dachu kościoła w Ciężkowie, gdzie gmina reprezentowana była przez ówczesną wiceburmistrz Szubina Krystynę Sichel, która nie miała nic do zaoferowania i wyszła w połowie zebrania. - Było mi po prostu wstyd. Pozostał niesmak - stwierdził radny. 
     Roman Danielewski przypomniał też, że przez trzy lata zajmowano się tematem planu miejscowego dla cegielni, a dopiero teraz bierze się pod uwagę resztę gminy. - Gdybyśmy się zajęli tym od razu, to może nie mielibyśmy tego śmierdzącego problemu. Teraz ścigamy się z czasem. Kto wygra? Nie wiadomo - dodał. 
     Zdaniem radnego inwestycje, jakie się rozpoczyna, powinno się kończyć. Są takie, które są niekończone i nie wiadomo, kiedy będą. Na koniec stwierdził, że w złą stronę poszła formuła przyjęta na sesjach, powodująca brak na nich naczelników czy kierowników z ratusza. Kiedy są pytania, to czasem nie ma komu odpowiadać, radni nie mogą z nimi tez porozmawiać w czasie przerw. - Powinni być wszyscy - zauważył Roman Danielewski.
     Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Kaszewski stwierdził, że absolutorium podsumowuje plan pracy, a radny Roman Danielewski, nie tylko w dniu sesji, ale w ogóle często zabiera głos nie na temat. To Szubin jako pierwsza gmina w Polsce podpisał porozumienie z jednym z kazachskich miast i stąd wynikało zaproszenie dla przedstawicieli gminy. Najpierw należałoby pomyśleć o poprawie bytu mieszkańców gminy, a dopiero w następnej kolejności o sprowadzeniu rodziny z Kazachstanu. Jego zdaniem Rada Miejska i radni chętnie zrobią wszystko, aby pomóc kościołowi w Ciężkowie. - Tylko proszę mi wskazać paragraf, z którego burmistrz legalnie może przekazać pieniądze na remont kościoła w Ciężkowie - stwierdził wiceprzewodniczący. 
     Przypomniał, że ratusz przeszedł dużą kontrolę RIO. - Dzięki kontynuacji pracy poprzednika Ignacego Pogodzińskiego, dzięki temu, że burmistrz nie wymienił kadry w Urzędzie, jak to się działo w innych, pobliskich miejscowościach, dzięki temu ta kontrola wypadła bardzo dobrze. Proszę, by wziąć pod uwagę to, co uwzględniła komisja rewizyjna, a nie jakieś podsumowania, jakieś wylewanie żali nie na temat dotyczący tej uchwały - stwierdził Tomasz Kaszewski.
     - Żyjemy w wolnym kraju, każdy ma prawo zająć głos, każdy ma prawo powiedzieć to, co uważa na słuszne, ale powinnyśmy skupiać się na tematyce sesji, szczędzić sobie słowa krytyki, a nie brać przykładu z góry - mówił przewodniczący Rady Miejskiej Remigiusz Kasprzak.
     - Z uwagi na szacunek do pana siwych włosów nie powiem tego, co mi się ciśnie na usta - odpowiedział burmistrz Artur Michalak. - Wiele pana informacji wynika z braku przepływu informacji. Pan nie wie, ile gmina zrobiła, ile urzędnicy zrobili
     Włodarz wytłumaczył, że wyjazd nastąpił przed nawałnicą, został on skrócony i we wtorek był na miejscu. Ciągłość władzy została zachowana przez zastępcę, a działania podejmowali głównie strażacy. W sprawie kościoła w Ciężkowie działania gminy poszły w kierunku poszukiwania możliwości uzyskania pomocy. Skutkiem tego była wizyta marszałka i wojewódzkiego konserwatora zabytków i wpisanie kościoła do rejestru zabytków. Gmina robi tyle inwestycji, na ile ma środków. Są do dokończenia, ale nie wszystko można zrobić od razu. 
     - Czego się nie udało, przepraszam, żałuję, biję się w pierś. Jest niemożliwe w każdym gospodarstwie domowym, gminie, aby zadowolić wszystkim - zakończył Artur Michalak. 
     Sesja absolutoryjna odbyła się 14 czerwca.

Remigiusz Konieczka, 21 VI 2018

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry